LŚ: Francuzi zagrają o złoty medal

LŚ: Francuzi zagrają o złoty medal

250
0
PODZIEL SIĘ

W drugim meczu półfinałowym reprezentacja Francji zmierzyła się z kadrą Kanady. Francuzi od początku kontrolowali przebieg gry, pozwalając Kanadyjczykom na przejęcie inicjatywy tylko w drugim secie. W rezultacie Trójkolorowi po czterech setach mogli się cieszyć z awansu do finału, w którym zmierzą się z reprezentacją Brazylii.

 

Mecz rozpoczęli od skutecznego ataku Francuzi (1:0), którzy wypracowali sobie od razu dwa oczka prowadzenia i utrzymywali je, choć reprezentanci Kanady próbowali doprowadzić do wyrównania. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną przewaga Trójkolorowych wzrosła do czterech punktów (7:3) i z taką różnicą punktową zeszli na obowiązkową pauzę w grze (8:4). Po powrocie na boisko reprezentanci Francji utrzymywali swoje prowadzenie, choć podopieczni trenera Stephane’a Antigi walczyli o odrobienie strat. Na drugim czasie techniczny w dalszym ciągu wyraźnie prowadzili siatkarze z Europy (16:11). W końcowym fragmencie inauguracyjnej odsłony Francuzi powiększali swój dorobek punktowy, wykorzystując słabszy moment gry rywali. Kanadyjczycy mimo walki nie zdołali odrobić strat, w wyniku czego pierwsza odsłona padła łupem Trójkolorowych (25:19).

 

Druga partia została zainaugurowana wymianą punktów między zespołami. Drużyny nawiązały między sobą zaciętą walkę. Na pierwszej przerwie technicznej dwupunktowe prowadzenie obejmowali Trójkolorowi (8:6). Po wznowieniu gry między zespołami trwała walka, a kibice mogli obserwować emocjonujący fragment spotkania. Kanadyjczycy wyszli na prowadzenie (11:10), co zmusiło trenera Laurenta Tillie’ego do prośby o czas. Na drugim czasie technicznym w dalszym ciągu prowadzili podopieczni trenera Stephne’a Antigi (16:13). W decydującej fazie drugiej partii Francuzi odrobili straty nawiązując z przeciwnikami wyrównaną i emocjonującą walkę. Ostatecznie druga partia padła łupem reprezentacji Kanady (25:22).

 

Trzeci set rozpoczął się wymianą uderzeń po obu stronach siatki (1:1). Francuzi wypracowali sobie już na początku trzypunktową przewagę (4:1), co zmusiło trenera Stephane’a Antigę do prośby o czas dla swoich graczy. Na pierwszej przerwie technicznej w dalszym ciągu wysoko prowadzili Trójkolorowi (8:4). W dalszej części meczu Francuzi powiększali swój dorobek punktowy, wykorzystując nieuwagę po stronie rywali. Jeszcze przed druga przerwą techniczną Kanadyjczycy zmniejszyli swoje straty do dwóch punktów (13:15), lecz na niej prowadziła ekipa Trójkolorowych (16:13). W decydującym fragmencie trzeciego seta Francuzi utrzymywali swoje prowadzenie i w konsekwencji to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa w tej partii (25:19).

 

Czwarta odsłona pojedynku rozpoczęła się walką między zespołami. Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie prowadzili Francuzi (8:7). Po powrocie na boisko Trójkolorowi wypracowali sobie trzypunktową przewagę (10:7), na co zareagował trener Stephane Antiga, prosząc o czas dla swoich graczy. Kanadyjczycy zmniejszyli swoje straty do jednego oczka, zatrzymując atak Trevora Clevenota (11:12). As serwisowy Johna Gordona Perrin zmusił szkoleniowca Laurenta Tillie’ego do wykorzystania przerwy na żądanie (12:12). Francuzi odrobili swoją przewagę i to oni prowadzili na drugim czasie technicznym. W decydującym fragmencie seta Trójkolorowi powiększali swoją zdobycz punktową, wykorzystując słabszy moment gry rywali. Ostatecznie to podopieczni trenera Laurenta Tillie’ego rozstrzygnęli te partię i całe spotkanie na swoją korzyść (25:21).

 

Francja – Kanada 3:1 (25:19, 22:25, 25:19, 25:21)

 

Składy drużyn:

 

Francja: Benjamin Toniutti, Julien Lyneel, Earvin N’gapeth, Kevin Le Roux, Stephen Boyer, Barthelemy Chinenyeze, Jenia Grebennikov (libero) oraz Antoine Brizard, Trevor Clevenot,

 

Kanada: TJ Sanders, John Gordon Perrin, Stephen Timothy Maar, Sharone Vernon-Evans, Daniel Cornelius Jansen Vandoorn, Graham Vigrass, Blair Cameron Bann (libero) oraz Jason DeRocco, Ryley Brendan Barnes, Lucas van Belker, Arthur Szwarc,

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY