Long Beach Grand Slam: Bratobójcze starcie na korzyść Fijałka i Prudla

Long Beach Grand Slam: Bratobójcze starcie na korzyść Fijałka i Prudla

919
0
PODZIEL SIĘ

Po tym jak Piotr Kantor i Bartosz Łosiak nie przebrnęli przez kwalifikacje, w Long Beach Grand Slam pozostali Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz oraz Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. To właśnie te dwie pary zmierzyły się ze sobą w pierwszym meczu grupowym turnieju w Stanach Zjednoczonych, zakończonym na korzyść bardziej doświadczonych Polaków.

 

Przypomnij sobie jak wyglądał mecz kwalifikacyjny pary Kantor/Łosiak

 

W pierwszym meczu grupowym Long Beach Grand Slam doszło do bratobójczego pojedynku, Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zmierzyli się z Michałem Kądziołom i Jakubem Szałankiewiczem. Pierwsze akcje meczu toczyły się punkt za punkt, a na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (2:2, 3:3), ale to duet Kądzioła/Szałankiewicz jako pierwszy miał dwupunktową zaliczkę (5:3). Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel szybko wyrównali stan seta i zapewnili sobie prowadzenie, które powiększyli dzięki kilku udanym akcjom (9:6). Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz nie pozwolili rywalom wypracować wysokiej przewagi (9:10), lecz na przerwie technicznej w lepszej sytuacji byli bardziej doświadczeni zawodnicy (12:9). Po obowiązkowym czasie Kądzioła i Szałankiewicz starali się zbliżyć do przeciwników, ale para Fijałek/Prudel dopisywała do swojego konta kolejne „oczka”, powiększając swoje prowadzenie (15:11). Po raz kolejny w tym secie Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz nawiązali walkę ze swoimi rywalami (15:17), ale to było jedyne na co było ich stać, bo do końca tej partii nie zdobyli ani jednego punktu (15:21).

 

Drugą odsłonę od minimalnego prowadzenia rozpoczęli Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel (3:2), by po chwili powiększyć je o kolejne „oczko” (5:3). Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz doprowadzili jednak do remisu (5:5), ale nie byli w stanie przejąć kontroli nad przebiegiem seta (6:10). Duet Fijałek/Prudel swoją coraz lepszą grą pokazywał, że zasługuje na zwycięstwo w tym starciu, dopisując do swojego dorobku kolejne, cenne punkty (14:8). Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki z rywalami, co pokazywał niekorzystny dla nich wynik (9:16). Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel pewnie wykorzystywali nadarzające się okazje, co pozwoliło im na spokojne wygranie seta (21:13).

 

Fijałek/Prudel – Kądzioła/Szałankiewicz 2:0 (21:15, 21:13)

 

 

 

Źródło: Informacja własna

 

BRAK KOMENTARZY