LM: Sir Colussi Sicoma Perugia za mocna dla Halkbanku Ankara

LM: Sir Colussi Sicoma Perugia za mocna dla Halkbanku Ankara

66
0
PODZIEL SIĘ

W ramach 1/12 fazy play-off Ligi Mistrzów Sir Colussi Sicoma Perugia zmierzyła się w meczu wyjazdowym z Halkbankiem Ankara. Podopieczni trenera Lorenzo Bernardiego mimo problemów w trzecim secie, zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i objęli prowadzenie w rywalizacji z turecką ekipą. 

 

Spotkanie pomiędzy Halkbankiem Ankara a Sir Colussi Sicomą Perugią rozpoczęło się od wyrównanej walki, ale dzięki mocnym atakom na pierwszej przerwie to goście mieli dwa „oczka” zaliczki (8:6). Gospodarze zmniejszyli straty (9:10), ale mocne zagrywki we włoskim zespole pozwoliły mu odskoczyć (14:11) i cały czas utrzymywać się na wysokim prowadzeniu. Podopieczni trenera Lorenzo Bernardiego nie wstrzymywali ręki w polu serwisowym i dokładali do swojego konta kolejne „oczka” (22:15). Halkbank Ankara nie był w stanie przełamać coraz lepiej grających rywali (17:23) i przez swoje błędy przegrali pierwszą odsłonę (18:25).

 

Druga partia rozpoczęła się od zdecydowanej gry gości, którzy odrzucili rywali od siatki i szybko zapewnili sobie wysoką zaliczkę (7:2). Gracze Halkbanku Ankara nie potrafili przeciwstawić się przeciwnikom i zdobywali tylko pojedyncze „oczka” (5:10). Trener Slobodan Kovač rotował składem, co poderwało jego drużynę do walki i pozwoliło na nadrobienie części straconych punktów (11:15). Po drugiej przerwie technicznej Halkbank Ankara poderwał się do walki i zbliżył się do przeciwników na jedno „oczko” (15:16). Sir Colussi Sicoma Perugia nie pozwoliła odebrać sobie kontroli (21:18) i zdobywała kolejne punkty (24:21), wygrywając również drugą odsłonę.

 

Już od pierwszych akcji trzeciego seta toczyła się wyrównana walka i żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie zaliczki (3:3). Zespoły popełniały błędy własne, co powodowało, że nie były w stanie odskoczyć (9:9, 11:11). W środkowej fazie seta sytuacja nie uległa zmianie i Sir Colussi Sicoma Perugia miała tylko jedno „oczko” zaliczki na drugiej przerwie technicznej (16:15), ale już po chwili to Halkbank Ankara miał trzy punkty prowadzenia (21:18). Aleksandar Atanasijević serwisem zmniejszył straty (20:21), a po chwili klub z Włoch miał prowadzenie (23:21). Gospodarze doprowadzili jednak do wyrównania (25:25) i gra toczyła się punkt za punkt (27:27, 29:29), ale ostatecznie to Sir Colussi Sicoma Perugia zakończyła spotkanie na swoją korzyść (31:29).

 

Halkbank Ankara – Sir Colussi Sicoma Perugia 0:3 (18:25, 22:25, 29:31)  

 

 

Składy zespołów: 

Halkbank Ankara: Nemanja Petrić, Burutay Subasi, Emre Batur, Faik Gunes, Raydel Hierrezuelo, Fernando Hernandez, Hasan Yesilbudak (libero) oraz Alperay Demirciler, Lucas Loh

Sir Colussi Sicoma Perugia: Ivan Zaytsev, Aleksandar Atanasijević, Marko Podraščanin, Luciano De Cecco, Simone Anzani, Alexander Berger, Massimo Colaci (libero) oraz James Walker Show

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY