LM, gr. E: Diatec Trentino zwycięża na inaugurację rozgrywek

LM, gr. E: Diatec Trentino zwycięża na inaugurację rozgrywek

27
0
PODZIEL SIĘ

Noliko Maaseik na inaugurację zmagań w fazie grupowej Ligi Mistrzów podejmowało Diatec Trentino. Siatkarze z Włoch w pierwszym secie narzucili przeciwnikom swój rytm gry, zwyciężając dosyć pewnie. W drugiej odsłonie do walki powrócili gospodarze, ale ostatecznie po czterech setach cały mecz zapisali na swoim koncie gracze włoskiego zespołu.

 

Mecz rozpoczął się od punktu na korzyść siatkarzy Diatec Trentino. Między zespołami od początku nawiązała się walka punkt za punkt. Włosi dosyć szybko narzucili swój rytm gry, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Po powrocie na boisko goście w dalszym ciągu utrzymywali swoje prowadzenie, wykorzystując słabszą dyspozycję przeciwników. Wicemistrzowie Belgii nie składali jednak broni, walcząc o odrobienie straconych punktów. Włosi nie dopuścili jednak na zbytnie zbliżenie się punktowe i to oni prowadzili także na drugim czasie technicznym (16:11). Ostatecznie siatkarze włoskiej ekipy nie wypuścili z rąk swojego prowadzenia, zapisując tę odsłonę na swoim koncie (25:17).

 

Drugi set został zainaugurowany wymianą uderzeń między drużynami (1:1). Zespoły od pierwszych piłek nawiązały ze sobą walkę. Gospodarze wypracowali sobie dwupunktowe prowadzenie (4:2) i ten minimalny komfort bezpieczeństwa utrzymywali w kolejnych akcjach. Na pierwszej przerwie technicznej w dalszym ciągu prowadziła ekipa Noliko Maaseik, której przewaga wzrosła do czterech punktów (8:4). Po powrocie na plac gry siatkarze belgijskiego zespołu utrzymywali minimalną przewagę, lecz goście walczyli o doprowadzenie do remisu. Kibice mogli obserwować fragment wyrównanej gry w której nie brakowało efektownych wymian. Na drugim czasie technicznym minimalnie prowadzili siatkarze z Włoch (16:15). W decydującym fragmencie seta zespoły nie zwalniały tema gry, choć tym razem minimalny komfort bezpieczeństwa spoczywał po stronie gości. W końcówce Włosi odskoczyli na trzy punkty (23:20) i ostatecznie zakończyli tę partie na swoją korzyść (25:23).

 

Trzecią partię korzystniej rozpoczęli gospodarze, obejmując dwupunktowe prowadzenie (2:0). Goście szybko odrobili straty, nawiązując z przeciwnikami walkę i to oni minimalnie prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Po powrocie na boisko as serwisowy Edera Carbonery powiększył tę przewagę do dwóch oczek (9:7), a kolejny punkt dla przyjezdny poskutkował czasem na żądanie szkoleniowca gospodarzy (10:7). Ekipa z Włoch zdobywała kolejne punkty, choć Belgowie walczyli, łapiąc kontakt z rywalami (13:14), a następnie wyszli na przewagę, prowadząc minimalnie na drugim czasie technicznym (16:15). W końcowej części seta kibice w dalszym ciągu mogli obserwować zaciętą walkę w końcówce, którą rozstrzygnęli na swoją korzyść gospodarze, przedłużając swoje szanse w meczu (25:23).

 

W czwartej partii ponownie od prowadzenia rozpoczęli siatkarze z Belgii, lecz rywale natychmiast odrobili straty, nawiązując walkę punkt za punkt. Kibice ponownie mogli obserwować emocjonujący fragment gry, w którym na tablicy wyników co chwilę widniał remis. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną goście osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (7:5), a następnie prowadzili na obowiązkowej pauzie w grze (8:5). W dalszej części gry Włosi utrzymywali swoją przewagę, lecz drużyna z Belgii nie przestawała walczyć. Mimo prób wicemistrzów Belgii, na drugim czasie technicznym w dalszym ciągu prowadzili przyjezdni (16:10). Ostatecznie nie wypuścili z rąk inicjatywy i zakończyli na swoją korzyść zarówno tę odsłonę, jak i całe spotkanie (25:17).

 

Noliko Maaseik – Diatec Trentino 1:3 (17:25, 23:25, 25:23, 17:25)

 

Składy drużyn:

 

Noliko Maaseik: Jolen Cox, Timo Tammemma, Jay Michael Blankenau, Nicolas Bruno, Kamil Rychlicki, Dane Mijatovic, Just Dronkers (libero), Sebastian Dumont (libero) oraz Jelte Maan, Stef Van Heyste, Sebastian Gavert,

 

Diatec Trentino: Uroš Kovacevic, Simone Gannelli, Filippo Lanza, Aidan Zingel, Renee Teppan, Eder Francis Carbonera, Daniele De Pandis (libero) oraz Luca Vettori, Nicholas Hoag

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY