LM, gr. D: Udana inauguracja jastrzębian

LM, gr. D: Udana inauguracja jastrzębian

22
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w swoim pierwszym meczu fazy grupowej zmierzyli się z mistrzami Niemiec. Spotkanie to rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy pewnie wygrali dwie pierwsze partie. W trzecim secie swoje szanse mieli zawodnicy z Berlina, ale ich nie wykorzystali w konsekwencji czego przegrali cały mecz.

 

Premierowa odsłona rozpoczęła się od wymiany ciosów, ale jastrzębianie dość szybko osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (4:2), która po kilku akcjach powiększyli (6:3). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 8:5 na korzyść podopiecznych trenera Marka Lebedewa. Po wznowieniu gry, dzięki dobrej zagrywce Jasona DeRocco, przewaga gospodarzy ponownie wzrosła (11:7). Zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju grali dzisiaj skutecznie, co przekładało się na korzystny dla nich wynik (15:10). Również po drugiej obowiązkowej pauzie jastrzębianie nie zwalniali tempa i w decydującą część seta zespoły wkraczały przy stanie 20:15 na korzyść Jastrzębskiego Węgla. W końcówce dwa punkty bezpośrednio z zagrywki zdobył Aleksandar Okolić, co pozwoliło berlińczykom na zmniejszenie strat (18:21). Przyjezdni walczyli do samego końca, ale ostatecznie musieli uznać wyższość przeciwników, którzy wygrali 25:21.

 

Kolejną partię jastrzębianie rozpoczęli od trzypunktowego prowadzenia (3:0), a duży wkład w ten wynik miały zagrywki Grzegorza Kosoka. Z akcji na akcję gra gospodarzy nabierała tempa, a przewaga rosła (7:2). Zawodnicy z Berlina robili co w ich mocy, aby odwrócić losy seta. Udało im się odrobić część strat (9:11), ale po dwóch akcjach zespół Jastrzębskiego Węgla ponownie uzyskał cztery „oczka” prowadzenia (13:9) i na drugiej przerwie technicznej to podopieczni trenera Marka Lebedewa byli wyraźnie lepsi od rywali (16:13). Po czasie na boisku nadal lepiej radzili sobie gospodarze, którzy dopisywali do swojego konta kolejne „oczka”, a w końcówce prowadzili sześcioma punktami (23:17). Ostatecznie odsłona ta zakończyła się wynikiem 25:19 na korzyść jastrzębian.

 

Trzeciego seta zespół Jastrzębskiego Węgla rozpoczął z Patrykiem Strzeżkiem na ataku, który zastąpił Macieja Muzaja. W początkowej fazie seta gospodarzom udało się osiągnąć trzy „oczka” zaliczki (4:1). Berlińczycy jednak nie składali broni i odrobili straty, doprowadzając do remisu (4:4). Na tym etapie seta gra się wyrównała, ale na pierwszej przerwie technicznej lepsi byli goście (8:6), którzy również po czasie dominowali na boisku (11:7). Po raz pierwszy w tym meczu to miejscowa drużyna musiała odrabiać straty, ale nie było to łatwe, ponieważ przyjezdni poprawili swoją grę i na drugiej obowiązkowej pauzie mieli pięć punktów więcej od swoich rywali (16:11). Po przerwie jastrzębianie odrobili kilka „oczek” i zbliżyli się do przeciwników (16:18), by po chwili doprowadzić do remisu (18:18). W decydującej części partii dwa punkty zaliczki mieli berlińczycy (21:19), ale gospodarze ponownie wyrównali (21:21), co zapowiadało emocjonującą końcówkę. Ostatecznie set ten zakończył się wynikiem 26:24 na korzyść podopiecznych trenera Marka Lebedewa, którzy wygrali cały mecz 3:0.

 

 

Jastrzębski Węgiel – Berlin Recycling Volleys 3:0 (25:21, 25:19, 26:24)

 

 

Składy zespołów:

 

Jastrzębski Węgiel: Maciej Muzaj, Grzegorz Kosok, Jason DeRocco, Lukas Kampa, Wojciech Sobala, Salvador Hidalgo Oliva, Jakub Popiwczak (libero) oraz Dardan Lushtaku, Patryk Strzeżek, Marcin Ernastowicz

 

Berlin Recyclig Volleys: Aleksandar Okolić, Steven Marshall, Robert Kromm, Graham Vigrass, Paul Carroll, Pierre Pujol, Luke Perry (libero) oraz Sebastian Kühner, Adam White

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY