LM, gr. D: Bełchatowianie przegrywają po tie-breaku z Greenyard Maaseik

LM, gr. D: Bełchatowianie przegrywają po tie-breaku z Greenyard Maaseik

28
0
PODZIEL SIĘ

W kolejnym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów ekipa PGE Skry Bełchatów podejmowała zespół Greenyard Maaseik. Pierwszego seta z wyraźną przewagą zapisali na swoim koncie goście. Mistrzowie Polski powrócili do gry i zwyciężyli w kolejnych dwóch partiach. Ostatecznie mecz zakończył się po tie-breaku, a szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść gracze z Maaseik.

 

Mecz rozpoczął się korzystniej dla siatkarzy Greenyard Maaseik, którzy już na początku objęli czteropunktowe prowadzenie (5:1). Bełchatowianie przystąpili do gry, ale wyraźną przewagę utrzymywali po swojej stronie goście (7:2, 8:3). Siatkarze belgijskiej drużyny utrzymywali dystans nad rywalami, choć ci nie składali broni w walce o odzyskanie straconych „oczek”. Mistrzowie Belgii skutecznie im to jednak uniemożliwiali, powiększając swoją przewagę (17:11). Wyraźnie kontrolowali przebieg partii, zwyciężając z różnicą dziewięciu punktów (25:16).

 

Drugiego seta zespoły rozpoczęły od wymiany punktów (1:1), nawiązując ze sobą grę punkt za punkt (3:3). Goście objęli trzypunktowe prowadzenie (6:3), a następnie utrzymywali rywali na dystans (8:4). Bełchatowianie nie zamierzali jednak składać broni. Zminimalizowali straty do jednego „oczka” (12:13), a to zapoczątkowało grę punkt za punkt. Minimalną inicjatywę utrzymywali jednak po swojej stronie przyjezdni. Bełchatowianie w końcowej fazie seta wyrównali wynik (18:18) i kibice w dalszym ciągu mogli obserwować wyrównaną walkę. Ostatecznie drugą partię rozstrzygnęli na swoją korzyść mistrzowie Polski, wyrównując stan meczu (29:27).

 

Trzecią partię od wyraźnego prowadzenia rozpoczęli siatkarze PGE Skry Bełchatów (5:0). Goście przystąpili do gry, ale cały czas bezpieczną przewagę utrzymywali po swojej stronie mistrzowie Polski (6:2). Powiększali swój dorobek punktowy, dominując w trzeciej odsłonie (10:2). Chociaż gracze belgijskiego zespołu walczyli o powrót do gry, strata do przeciwników okazała się zbyt wysoka. Bełchatowianie nie tracili kontroli nad przebiegiem partii i w rezultacie zwyciężyli w niej z przewagą jedenastu punktów (25:16).

 

Czwarty set rozpoczął się korzystniej dla graczy z Belgii, którzy już po pierwszych akcjach objęli dwupunktowe prowadzenie (3:1). Bełchatowianie jednak momentalnie wyrównali wynik (3:3) i między zespołami nawiązała się zacięta walka, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Zespoły nie traciły ze sobą kontaktu, a na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis (17:17, 18:18). W końcówce goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie (22:20) i ostatecznie nie wypuścili z rąk przejętej inicjatywy (25:21).

 

Tie-break został zainaugurowany wyrównanie (3:3) i od pierwszych piłek zespoły nie traciły ze sobą kontaktu. Przy zmianie stron na minimalnym prowadzeniu utrzymywali się gracze z Belgii (8:7), a następnie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (9:7). To nie zatrzymało mistrzów Polski, którzy momentalnie odzyskali stracone „oczka” (9:9). Między zespołami trwała walka w końcówce, którą rozstrzygnęli na swoją korzyść przyjezdni (15:12).

 

PGE Skra Bełchatów – Greenyard Maaseik 2:3 (16:25, 29:27, 25:16, 21:25, 12:15)

 

Składy drużyn:

 

PGE Skra Bełchatów: Renee Teppan, Jakub Kochanowski, Karol Kłos, Milad Ebadipour, Artur Szalpuk, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki (libero) oraz Kamil Droszyński, Milan Katić, Piotr Orczyk, Mariusz Wlazły,

 

Greenyard Maaseik: Jolan Cox, Timo Tammemaa, Jelte Maan, Jay Blankeneau, Seppe Baetens, Aleks Grozdanov, Just Dronkers (libero) oraz Stef Van Heyste, Robert Wójcik,

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY