LM, gr. C: Nokaut w Bełchatowie. PGE Skra wygrywa za trzy punkty

LM, gr. C: Nokaut w Bełchatowie. PGE Skra wygrywa za trzy punkty

129
0
PODZIEL SIĘ

W meczu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów PGE Skra Bełchatów podejmowała ekipę Lokomotivu Novosybirsk. Wicemistrzowie Polski od początku narzucili swój rytm gry, kontrolując jej przebieg, a także wykorzystując pomyłki rywali. Po trzech setach mogli dopisać do tabeli trzy punkty.

 

Mecz rozpoczęli bełchatowianie od zagrywki Milada Ebadipoura, a pierwszą akcję na korzyść swojego zespołu zakończył Iliyas Kurkaev (1:0). Gospodarze szybko powrócili do gry. As serwisowy Mariusza Wlazłego doprowadził do remisu (3:3), a kolejna punktowa zagrywka, wyprowadziła jego zespół na prowadzenie (4:3). Objęli w następnej kolejności dwupunktowe prowadzenie (7:5) i z taką różnicą punktową prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Po wznowieniu gry goście doprowadzili do remisu (9:9). Bełchatowianie szybko odrobili swoją przewagę po zatrzymaniu ataku Gyorgy Grozera (11:9). Punkt po zagrywce Milada Ebadipoura dał im aż cztery „oczka” przewagi (13:9), ale siatkarze z Nowosybirska nie składali broni. Próbowali wyrównać stan seta, jednak w ich grę wkradały się błędy. Na drugim czasie technicznym także prowadzili wicemistrzowie Polski (16:12). W dalszej części gry utrzymywali swoje prowadzenie i w rezultacie zakończyli pierwszą partię na swoja korzyść (25:19).

 

Drugi set został zainaugurowany wymianą uderzeń między drużynami (1:1). Bełchatowianie już na początku objęli trzypunktowe prowadzenie (4:1). Gospodarze powiększali swój dorobek punktowy, wykorzystując swój dorobek punktowy, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej z aż pięcioma punktami (8:3). W dalszej fazie gry powiększali swoją przewagę, wykorzystując błędy rywali. Wicemistrzowie Polski wyraźnie kontrolowali grę w tym secie i w rezultacie zwyciężyli z przewagą aż dziesięciu punktów (25:15).

 

Trzeciego seta zespoły ponownie rozpoczęły od wymiany punktów (1:1). Goście wypracowali sobie dwupunktowe prowadzenie (3:1), utrzymując tę różnicę w kolejnych akcjach. Przesunięta krótka Srećko Lisinaca doprowadziła do remisu (6:6), a  wybicie piłki po bloku przez Mariusza Wlazłego wyprowadziło gospodarzy na prowadzenie (7:6). W wyniku takiej sytuacji prowadzili również na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Po wznowieniu gry utrzymywali swoją przewagę, choć Rosjanie próbowali doprowadzić do remisu. As serwisowy Milada Ebadipoura dał wicemistrzom Polski trzypunktowe prowadzenie (11:8), a atak Mariusza Wlazłego zmusił do reakcji trenera Płamena Konstantinova (14:8). To jednak nie zdało się na wiele. Bełchatowianie wysoko prowadzili na drugim czasie technicznym (16:11). W końcowej fazie trzeciej partii nie tracili kontroli nad grą. Ostatecznie rozstrzygnęli na swoją korzyść tę partię i cały mecz (25:19).

 

PGE Skra Bełchatów – Lokomotiv Novosybirsk 3:0 (25:19, 25:15, 25:19)

 

Składy drużyn:

 

PGE Skra Bełchatów: Srećko Lisinac, Mariusz Wlazły, Marcin Janusz, Karol Kłos, Bartosz Bednorz, Milad Ebadipour, Kacper Piechocki (libero) oraz Wiktor Nowak

 

Lokomotiv Novosybirsk: Sergey Savin, Gyorgy Grozer, Arslan Eksi, Mikhail Shcherbakov, Aleksey Rodichev, Iliyas Kurkaev, Roman Martynyuk (libero), Valentin Golubev (libero) oraz Lukas Divis,

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY