Liga Narodów: Polacy kończą turniej w Iranie zwycięstwem

Liga Narodów: Polacy kończą turniej w Iranie zwycięstwem

41
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Polski ostatnie spotkanie podczas turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów w Iranie rozegrała z Kanadyjczykami. Mecz zakończył się zwycięstwem podopiecznych trenera Vitala Heynena, którzy dopisali do swojego konta komplet punktów, chociaż nie brakowało w nim walki i nerwowych końcówek po obydwu stronach siatki. 

 

Spotkanie zaczęło się od serwisu Bretta Walsha, lecz premierowy punkt wywalczył Aleksander Śliwka (1:0). Szybką odpowiedź posłali jednak Kanadyjczycy w postaci ataku Sharnone Vernona-Evansa (1:1), ale to Polska po krótkiej Jakuba Kochanowskiego wysunęła się na minimalne prowadzenie (2:1), a akcja Artura Szalpuka powiększyła je do stanu 3:1. Po ataku z drugiej linii Artura Szalpuka zespoły udały się na pierwszą przerwę techniczną, na której komfort bezpieczeństwa posiadali mistrzowie świata (8:6). As serwisowy posłany przez Bretta Walsha, zmniejszył stratę punktową do rywala (8:9), punktowy blok zawodników z kraju liścia klonowego (9:9) zniwelował przewagę Polaków, a autowy atak Aleksandra Śliwki wyprowadził Kanadę na prowadzenie (10:9). Od tego momentu drużyny nawiązały ze sobą wyrównaną walkę, nie pozwalając odskoczyć rywalowi na więcej niż jedno „oczko”. Pojedynczy, punktowy blok Karola Kłosa (12:11) oraz obicie bloku na lewym skrzydle przez Artura Szalpuka (13:11) zaowocowało wypracowaniem sobie dwupunktowej przewagi nad przeciwnikiem. Dawid Konarski mocnym uderzeniem wywalczył kolejne „oczko” dla biało-czerwonych (16:13), co powiększyło ich prowadzenie do trzech punktów. Po powrocie na boisko podopieczni Glenna Hoaga starali się odrobić straty punktowe, lecz rozpędzeni Polacy nie pozwalali się zbliżyć rywalowi. Po skutecznej akcji Dawida Konarskiego (19:15) szkoleniowiec Kanady sięgnął po czas. Nie przyniósł on jednak oczekiwanych efektów. Karol Kłos uderzył ze środka, powiększając dorobek punktowy zespołu do czterech punktów (22:18). W miejsce Marcina Janusza pojawił się Łukasz Kaczmarek. Po błędzie własnym (18:23) trener Kanadyjczyków poprosił o drugi czas w tym secie. Sharnone Vernon- Evans zepsuł serwis, obdarowując piłką setową Polaków (19:24). Zagraniem z szóstej strefy premierową odsłonę spotkania zamknął Artur Szalpuk (25:20).

 

Drugą partię meczu otworzył punktowy atak Nicolasa Hoaga (1:0), ale pośpiesznie z lewej strony odpowiedź posłał Dawid Konarski (1:1). Po wyrównanym początku potężny serwis Jakuba Kochanowskiego zaowocował  prowadzeniem Polaków (3:2). Taka postać rzeczy nie utrzymała się jednak długo, bowiem oba zespoły do zaciętej wymiany punktów. Zepsuty serwis Dawida Konarskiego (4:5) oraz uderzenie z przechodzącej Arthura Szwarca (6:4) zaowocowało wysunięciem się podopiecznych Hoaga Glenna na dwupunktowe prowadzenie. Sharone Vernon-Evans umiejscowił piłkę w boisku po skosie, utrzymując prowadzenie Kanady na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Po powrocie na parkiet zawodnicy kraju klonowego liścia utrzymywali dystans punktowy, a biało-czerwoni walecznie starali się zmniejszyć straty. Piłka przeturlała się po taśmie po zagrywce Sharone Veronona- Evansa, wpadając w boisko po polskiej stronie (12:9), powiększając zaliczkę Kanadyjczyków do trzech „oczek”, co poskutkowało czasem dla szkoleniowca mistrzów świata. Obicie bloku przez Aleksandra Śliwkę (15:15) spowodowało remis na tablicy wynikowej, lecz to Kanadyjczycy po ataku Sharnone Vernone-Evansa zeszli na przerwę techniczną numer dwa jako prowadzący (16:15). Kanadyjczycy utrzymywali komfort bezpieczeństwa, ale biało-czerwoni co chwila zmniejszali straty do jednego „oczka” straty. Artur Szalpuk huknął po prostej z lewej strony (17:18), a  Stephen Maar posłał piłkę po za boisko w ataku (18:18), co zaowocowało remisem. O czas dla swoich zawodników poprosił Glen Hoag. Błąd własny Kanadyjczyków po powrocie na parkiet dał mistrzom świata prowadzenie (19:18), a Jakub Kochanowski znokautował z serwisu przeciwnika (20:18), powiększając dorobek punktowy na korzyść Polaków. Przy stanie 21:19 na placu gry pojawił się Łukasz Kaczmarek w miejsce Marcina Janusza oraz Tomasz Fornal w miejsce Dawida Konarskiego. Jason De Rocco uderzył po bloku (21:22), co popchnęło szkoleniowca Polski do sięgnięcia po time-out.  Końcowa faza seta była wymianą uderzeń pomiędzy obiema ekipami. Błąd własny zaowocował piłką setową dla Polski (24:23), jednak nie wykorzystała ona okazji i zapunktował z lewej strony Sharone Vernon-Evans (24:24), rozpoczynając walkę o wygranie tej partii na przewagi. Ostatecznie to Kanadyjczycy byli górą w partii numer dwa (27:25).

 

Trzecia odsłona spotkania korzystnie rozpoczęta została dla Polaków po przez atak Aleksandra Śliwki (1:0), lecz to Kanada jako pierwsza objęła pewne prowadzenie (3:1). Dawid Konarski przedarł się na prawym skrzydle, wyrównując stan punktów (4:4). Od tego momentu zespoły zdobywały punkty na przemian. Nicolas Hoag przestrzelił atak, oddając prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwonym (8:7). Aleksander Śliwka na lewym skrzydle wybił piłkę po bloku, powiększając zaliczkę punktową (9:7). Kanadyjczycy zaczęli popełniać błędy, a podopieczni Vitala Heynena poprawili swoją grę, utrzymując minimalną przewagę w wysokości dwóch „oczek”. Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie Biało-Czerwonych wzrosło do trzech punktów (16:13). Aleksander Śliwka po prostej umieścił piłkę w boisko, powiększając zaliczkę punktową do czterech „oczek” (18:14), co popchnęło szkoleniowca Kanady do zaczerpnięcia czasu.  Nie na wiele się to jednak zdało, bowiem Polacy nie wypuścili wysokiego prowadzenia z rąk aż do końca seta, a tego zakończył z korzyścią dla mistrzów świata zepsuty serwis Sharone Verona-Evansa (25:20).

 

Czwarta partia otwarta została udanym atakiem ze środka przez Kanadę (1:0), lecz szybką odpowiedź posłał Aleksander Śliwka (1:1). Obydwa zespoły tym razem nie pozwalały oddalić się przeciwnikowi z wynikiem, nawiązując wymiany uderzeń. Sharone Vernon- Evans wyprowadził Kanadę na dwupunktowe prowadzenie (7:5).  Aleksander Śliwka wepchnął piłkę oburącz, wyrównując stan (7:7), lecz to Kanada objęła prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:7).  Gra po powrocie na boisko toczyła się punkt za punkt. Dotknięcie siatki przez rywala dało biało-czerwonym  dwa „oczka” przewagi (13:11). Aleksander Śliwka usytuował piłkę w placu gry przeciwnika, powiększając zaliczkę punktową (14:11). Jakub Kochanowski uderzeniem ze środka wywalczył 16-ty punkt dla Polski i to ona z pewnym prowadzeniem zeszła na drugą przerwę techniczną (16:13). Dawid Konarski posłał piłkę w aut z prawego skrzydła, zmniejszając stratę punktowa Kanady do Biało- Czerwonych do jednego punktu (16:17). Punktowy blok Kanadyjczyków poskutkował wyrównaniem stanu seta (19:19). Decydującą faza seta składała się z wyrównanego fragmentu gry. Po tym jak piłka atakowana przez Dawida Konarskiego wróciła w polskie boisko Vital Heynen poprosił o czas (21:22). Po nieporozumieniu w ekipie z Kanady (22:23) przerwy zarządzał szkoleniowiec tego kraju. Aleksander Śliwka z prawego skrzydła wywalczył piłkę meczowa dla reprezentacji Polski (24:23). Nieudana obrona reprezentantów Polski zadecydowała o walce o zwycięstwo w czwartym secie na przewagi (24:24). Sytuacja się odwróciła i to Kanada objęła prowadzenie (25:24), a także zyskała piłkę setową i możliwość przeciągnięcia rywalizacji do tie-breaka. O chwilę przerwy poprosił szkoleniowiec Polski. Po objęciu prowadzenia po punktowym bloku przez Polskę ( 26:27) po przerwie sięgnął Glan Hoag. Niecelny atak Sharone Verona-Evansa zakończył zmagania biało-czerwonych w spotkaniu w Urmii (28:26).

 

Polska – Kanada 3:1 (25:20, 25:27, 25:20, 28:26)

 

 

Składy zespołów:

 

Polska: Dawid Konarski, Dawid Konarski, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Marcin Janusz, Karol Kłos, Jakub Popiwczak (libero) oraz Łukasz Kaczmarek, Piotr Łukasik

 

Kanada: Nicholas Hoag, Stephen Maar, Sharone Vernon-Evans, Lucas Van Berkel, Arthur Szwarc, Brett James Walsh, Steven Marshall (libero) oraz Blair Bann (libero)

 

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY