Liga Narodów: Polacy kończą pobyt w Chinach wygraną

Liga Narodów: Polacy kończą pobyt w Chinach wygraną

40
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Polski na zakończenie drugiego weekendu Ligi Narodów w Chinach zmierzyła się z gospodarzami turnieju. Spotkanie zakończyło się po trzech setach wygraną zawodników prowadzonych przez trenera Vitala Heynena. Biało-czerwoni po dwóch tygodniach zmagań mają na swoim koncie cztery wygrane.

 

Spotkanie rozpoczęli Polacy od zagrywki Tomasza Fornala, a pierwszą akcje na korzyść swojej drużyny zakończyli gospodarze, bowiem Bartosz Bednorz nie zdołał zahaczyć o blok (0:1).  Poprawił się jednak w kolejnej akcji, zapisując pierwsze „oczko” na koncie podopiecznych Vitala Heynena (1:1). Po przedarciu się przez blok Chińczyków przez Bartosza Bednorza biało-bzerwoni uzyskali komfort bezpieczeństwa (3:1). As serwisowy Qingyao Daiego zniwelował straty przeciwnika (4:4), jednak to Polacy po kiwce Dawida Konarskiego uzyskali prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Po powrocie na boisko zespoły odnotowały wyrównany fragment gry. Serwis zepsuł Zhejia Zhang, co poskutkowało wysunięciem się na prowadzenie Polaków (13:12). Powiększyli zaliczkę punktową po przez skuteczny blok Marcina Komendy i Mateusza Bieńka (14:12) oraz  as serwisowy zanotowany przez Piotra Nowakowskiego (15:12). Chiński blok zmniejszył przewagę do jednego punktu (14:15), ale z opresji z powodzeniem wybawił Polaków błąd na zagrywce przeciwnika (16:14) i na drugiej przerwie technicznej to goście prowadzili. Po zameldowaniu się ponownie na placu gry po kiwce Dawida Konarskiego mistrzowie świata powiększyli zaliczkę punktową (18:15). Błąd w ustawieniu podopiecznych Vitala Heynena zmniejszył straty Chin do jednego punktu (17:18), a potrójna ściana zniwelowała straty  i na tablicy wynikowej pojawił się remis (18:18). Po zaciętym fragmencie gry udany atak Dawida Konarskiego (21:20) oraz uderzenie z pierwszej piłki Tomasza Fornala (22:20) zaowocowało uzyskaniem przewagi (25:22).

 

Druga partia zapoczątkowana została przez błąd Chińczyków, który poskutkował pierwszym punktem dla Polaków (1:0). Po chwili pierwsze „oczko” wywalczył dla Chin Longhai Hen (1:2). Po obiciu bloku przeciwnika Polacy powiększyli zaliczkę punktową (4:1). Rywal jednak odrabiał sumiennie odrabiał straty i zmniejszył dystans punktowy do trzech „oczek” po udanym bloku (3:6). Dawid Konarski nie został podbity przez Chińczyków, co poskutkowało pewnym prowadzeniem na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Po powrocie na boisko inicjatywa nadal spoczywała po stronie Polaków.  Widowiskowymi akcjami popisywali się w szeregach Polaków Mateusz Bieniek oraz Bartosz Bednorz. Seria skutecznych serwisów Mateusza Bieńka powiększała zaliczkę punktowa Biało-Czerwonych (13:6). Po czas zdecydował się sięgnąć szkoleniowiec Chin. Po zanotowanym przez polskiego środkowego asie serwisowym zespoły udały się na czas techniczny numer dwa, na którym 10 „oczkami” prowadzili goście (16:6). Mistrzowie świata kontrolowali przebieg seta aż do samego końca. W decydującej fazie dobrą zagrywkę dołożył Bartosz Bednorz. Po długim czasie zepsuty serwis dopiero dał punkt Chinom (10:22). Mateusz Bieniek zapunktował ze środka, wywalczając piłkę setową dla reprezentacji Polski (24:11). Po posłaniu piłki z zagrywki w siatkę przez Qingyao Daiego Polacy triumfem zakończyli drugą partię (25:13).

 

Trzecia odsłona meczu zainaugurowana została przez punktowy blok biało-czerwonych (1:0). Nie byli oni jednak w stanie obronić ataku z pierwszej piłki (1:1). Polski blok poskutkował uzyskaniem komfortu bezpieczeństwa (4:2). Dotknięcie siatki przez zawodników z Polski zmniejszyło straty Chin do jednego „oczka” (4:5), ale atak z krótkiej piłki Tomasza Fornala zaprocentował prowadzeniem na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Po powrocie na boisko do odrabiania zabrali się przeciwnicy (6:9). Niezadowolony z wyniku Raul Lozano po obiciu bloku jego zawodników przez Polaków zażądał przerwy dla swojego zespołu (6:12). Starali się odrobić straty gospodarze, jednak świetnie dysponowanych biało-czerwonych ciężko było zatrzymać. Akcja z drugiej linii w wykonaniu Dawida Konarskiego zaowocowała wysokim prowadzeniem na drugim czasie technicznym (16:10). Wobec wydarzeń mających miejsce na parkiecie nie mógł przejść obojętnie Raul Lozano, który zaingerował czasem dla swojej drużyny po błędu podwójnego odbicia swojego zawodnika (10:18). Widowiskową akcją mogli cieszyć się kibice zgromadzeni na hali w Ningbo, bowiem piłka odbita od Pawła Zatorskiego zakończyła lot w boisku przeciwnika (20:10). As serwisowy Bartosza Bednorza powiększył dorobek punktowy do 11 punktów przewagi (21:10). Dobra serię zanotowali Chińczycy. Najpierw zapunktowali blokiem (13:22), a później posłali asa serwisowego (14:22). Atak z prawego skrzydła Macieja Muzaja przyniósł Polakom pierwszą piłkę setową (24:15). Asem serwisowym mecz zwieńczył Maciej Muzaj (25:15).

 

 

Chiny – Polska 0:3 (22:25, 13:25, 15:25)

 

 

Składy zespołów:

 

Chiny: Qingyao Dai, Chuan Jiang, Zhejia Zhang, Longhai Chen, Libin Liu, Guojun Zhan, Jiahua Tong (libero) oraz Haixiang Du, Daoshuai Ji, Yaochen Yu, Qingyao Dai

 

Polska: Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Mateusz Bieniek, Tomasz Fornal, Bartosz Bednorz, Paweł Zatorski (libero) oraz Fabian Drzyzga, Maciej Muzaj

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY