Liga Narodów: Niepokonani Brazylijczycy na czele tabeli po drugim weekendzie zmagań

Liga Narodów: Niepokonani Brazylijczycy na czele tabeli po drugim weekendzie zmagań

3
0
PODZIEL SIĘ

Za nami drugi weekend Siatkarskiej Ligi Narodów, gdzie nie brakowało ciekawych meczów. Już pierwszego dnia tej kolejki spotkań przerwana została zwycięska seria kadry Iranu, Bułgarzy w niedzielę zatrzymali Francuzów, a niepokonani pozostają Brazylijczycy, którzy do tej pory stracili trzy punkty. Biało-czerwoni zaś w chińskim Ningbo ulegli tylko Trójkolorowym i dopisali do tabeli cenne sześć „oczek”.

 

W pierwszym meczu turnieju w Tokio reprezentacja Brazylii zmierzyła się z kadrą Iranu. W tym starciu kibice byli świadkami pięciosetowego starcia, w którym skuteczniejsi okazali się Brazylijczycy, przerywając tym samym zwycięską passę Irańczyków. Irańczycy mieli szansę na zwycięstwo w tym meczu, gdyż prowadzili 2:1, ale w trzeciej partii, zdecydowanie najbardziej zaciętej, bo zakończonej po grze na przewagi, Canarinhos przejęli kontrolę nad całym meczem. W tie-breaku zaś wygrali z bezpieczną przewagą pięciu „oczek”. Liderem wicemistrzów świata był Ricardo Lucarelli Souza, który zdobył dwadzieścia punktów, mając w tym jeden punktowy blok i jednego asa serwisowego. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Seyed Mohammad Mousavi – zdobył dziewiętnaście „oczek”, z czego pięć blokiem i jeden bezpośrednio z zagrywki.

 

Brazylia – Iran 3:2 (23:25, 25:16, 21:25, 33:31, 15:10)

 

W drugim meczu tego turnieju Japończycy podejmowali reprezentację Argentyny. Gospodarze turnieju od początku narzucili przeciwnikom swoje tempo gry, wygrywając w pierwszych dwóch partiach z dziewięciopunktową przewagą. W trzeciej partii Argentyńczycy postawili przeciwnikom dużo większy opór, ale ostatecznie po grze na przewagi zwycięstwo przypieczętowali siatkarze z Japonii, dopisując do tabeli komplet punktów. W drużynie gospodarzy postacią wiodącą był Yuki Ishikawa, który zdobył dwadzieścia osiem punktów, a w tym ustawił cztery skuteczne bloki i posłał trzy asy serwisowe. W ekipie z Argentyny liderem był Federico Pereyra, który pojawiał się na zmianach w pierwszym i drugim secie, a od początku rozegrał trzecią partię. Zdobył osiemnaście punktów, w tym jeden bezpośrednio z zagrywki.

 

Japonia – Argentyna 3:0 (25:16, 25:16, 33:31)

 

W turnieju w chińskim Ningbo reprezentacja Polski zmierzyła się z najpoważniejszym przeciwnikiem sierpniowych kwalifikacji do igrzysk olimpijskich, kadrą Francji. Trener Vital Heynen desygnował do gry w pierwszej szóstce debiutantów reprezentacji, którzy nawiązali z Francuzami walkę. W końcówkach pierwszych dwóch setów lepiej zaprezentowali się Trójkolorowi, zwyciężając z minimalną przewagą, zaś w trzecim secie po odrobieniu strat przez Francuzów i końcówce rozgrywanej na przewagi, swoje szanse w meczu przedłużyli podopieczni trenera Vitala Heynena. W czwartej odsłonie Trójkolorowi wyraźnie przypieczętowali zwycięstwo, kontynuując zwycięską passę. Liderem Francuzów był Jean Patry – zdobył dwadzieścia trzy punkty, a w tym ustawił dwa skuteczne bloki. W zespole biało-czerwonych najlepiej punktował Nurbert Huber, który zanotował piętnaście punktów, z czego trzy blokiem.

 

Francja – Polska 3:1 (28:26, 25:23, 24:26, 25:20)

Z przebiegiem meczu reprezentacji Polski zapoznasz się TUTAJ

 

Gospodarze turnieju, Chińczycy, na inaugurację drugiego weekendu zmagań podejmowali reprezentację Bułgarii. Najbardziej wyrównana była pierwsza partia, którą Chińczycy rozstrzygnęli na swoją korzyść po grze na przewagi. W kolejnych dwóch odsłonach zwyciężyli wyraźniej i dopisali do tabeli komplet punktów. W zespole z Chin liderem był Chuan Jiang, a zdobył szesnaście punktów, z czego jeden blokiem. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Todor Skrimov – piętnaście „oczek”, w tym jedno blokiem i jedno bezpośrednio z zagrywki.

 

Chiny – Bułgaria 3:0 (26:24, 25:20, 25:17)

 

Na rozpoczęcie turnieju w rosyjskiej Ufie reprezentacja Włoch rozegrała czterosetowe starcie z kadrą Stanów Zjednoczonych. Pierwsza partia zakończyła się minimalną przewagą na korzyść Włochów, ale w drugim secie górą byli Amerykanie z różnicą aż dwunastu „oczek”. W kolejnych partiach ponownie skuteczniejsi byli gracze Italii, a różnica punktów była już zdecydowanie mniejsza. Liderem w zespole z Włoch był Gabrielle Nelli, zdobywszy dwadzieścia siedem punktów, a w tym ustawił dwa skuteczne bloki i posłał dwa asy serwisowe. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Benjamin Patch, który zanotował dwadzieścia cztery „oczka” atakiem.

 

Włochy – Stany Zjednoczone 3:1 (25:23, 13:25, 25:20, 25:23)

 

Gospodarze rosyjskiego turnieju na początek zmagań drugiego weekendu pokonali po trzech setach reprezentację Portugalii. Rosjanie nie tracili kontroli nad meczem, choć Portugalczycy próbowali stawiać im opór i tylko w pierwszej odsłonie nie osiągnęli granicy dwudziestu punktów. Dla Rosjan to trzecie zwycięstwo w tej edycji Ligi Narodów. Liderem rosyjskiej ekipy był Dmitry Volkov, a zdobył piętnaście punktów, mając w tym trzy skuteczne bloki i dwa asy serwisowe. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Marco Ferreira – czternaście „oczek”, a w tym ustawił dwa skuteczne bloki.

 

Rosja – Portugalia 3:0 (25:19, 25:22, 25:25:20)

 

W Ottawie Niemcy zmierzyli się z reprezentacją Serbii, a kibice mogli obserwować pięciosetowe starcie. Pierwszą odsłonę zapisali na swoim koncie Niemcy, zwyciężając z przewagą pięciu punktów, ale w drugiej partii zdecydowanie skuteczniejsi byli Serbowie, wygrywając z różnicą dziewięciu „oczek”. Zapisali na swoim koncie także trzeciego seta, ale Niemcy zdołali doprowadzić do tie-breaka. W nim przypieczętowali zwycięstwo i dopisali do tabeli rozgrywek cenne dwa „oczka”. Liderem zespołu z Niemiec był Christian Fromm, który zdobył dwadzieścia pięć punktów, a w tym posłał trzy asy serwisowe. W zespole gości najlepiej punktował Dusan Petković, a zanotował na konto zespołu dwadzieścia osiem „oczek”, z czego jedno blokiem i jedno zagrywką.

 

Niemcy – Serbia 3:2 (25:20, 16:25, 26:28, 26:24, 15:9)

 

W drugim pojedynku kanadyjskiego turnieju gospodarze podejmowali kadrę Australii. Australijczycy największy opór postawili rywalom w pierwszym secie zakończonym minimalną przewagą. W pozostałych siatkarze z Kanady zwyciężyli kolejno z różnicą ośmiu i siedmiu punktów. Najlepiej punktującym graczem w ekipie gospodarzy był Sharone Vernon-Evans, który zdobył dwadzieścia „oczek”, ustawiając w tym dwa skuteczne bloki. Po przeciwnej stronie siatki postacią wiodącą był Lincoln Alexander Williams – zdobył osiemnaście punktów, a w tym posłał jednego asa serwisowego.

 

Kanada – Australia 3:0 (25:23, 25:17, 25:18)

 

W pierwszym meczu drugiego dnia turnieju w Tokio reprezentacja Argentyny zmierzyła się z Irańczykami. Siatkarze z Argentyny zapisali na swoim koncie jedynie drugą odsłonę, a największy opór postawili rywalom w czwartej partii. Po grze na przewagi ostatecznie szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść gracze z Iranu, dopisując do tabeli czwarte zwycięstwo w Lidze Narodów i komplet punktów. W irańskim zespole liderem był Amir Ghafour, a zanotował na konto drużyny dwadzieścia sześć „oczek”. W swoim dorobku zgromadził cztery skuteczne bloki i jedną punktową zagrywkę. Postacią wiodącą w ekipie Argentyńczyków był Bruno Lima, który pojawił się na zmianie w pierwszym secie i rozegrał od początku kolejne trzy partie. Zdobył osiemnaście punktów, z czego jeden blokiem i jeden bezpośrednio z zagrywki.

 

Argentyna – Iran 1:3 (19:25, 25:20, 22:25, 32:34)

 

W drugim starciu gospodarze turnieju, Japończycy, podejmowali reprezentację Brazylii. Canarinhos od początku mieli kontrolę nad grą, choć siatkarze japońskiej drużyny nawiązali z nimi walkę, a tylko w drugim secie nie zdołali osiągnąć granicy dwudziestu „oczek”. Po trzech setach Brazylijczycy dopisali do tabeli czwarte zwycięstwo i trzy punkty. Liderem w ekipie Canarinhos był Alan Souza, który zanotował szesnaście punktów, a w tym posłał jednego asa serwisowego. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktowali Tutsuya Fukuzawa, który na boisku pojawił się na zmianie w drugiej partii, i rozegrał trzeciego seta, a także Yuki Ishikawa, który z kolei zagrał w pierwszych dwóch odsłonach – obaj zanotowali po 7 punktów. Pierwszy z graczy w swoim dorobku zgromadził jeden punktowy blok, zaś Yuki Ishikawa – jednego asa serwisowego.

 

Japonia – Brazylia 0:3 (22:25, 19:25, 21:25)

 

Reprezentacja Polski w drugim meczu turnieju w Chinach zmierzyła się z kadrą Bułgarii. Bułgarzy na swoim koncie zapisali tylko pierwszą partię z przewagą trzech punktów. W kolejnych setach skuteczniejsi byli biało-czerwoni, choć Bułgarzy postawili im opór zwłaszcza w trzeciej odsłonie zakończonej po grze na przewagi. Polacy dopisali zatem do tabeli trzecie zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Narodów i trzy punkty. Liderem biało-czerwonych był Bartosz Bednorz, który zdobył osiemnaście punktów, ustawiając w tym dwa skuteczne bloki. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Nikolay Uchikov. Zanotował na konto zespołu piętnaście „oczek”, z czego jedno bezpośrednio po zagrywce.

 

Polska – Bułgaria 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:20)

Z przebiegiem meczu reprezentacji Polski zapoznasz się TUTAJ

 

Gospodarze turnieju w Ningbo podejmowali w sobotę reprezentację Francji. Już w pierwszym secie Trójkolorowi narzucili przeciwnikom swój rytm gry, zwyciężając z przewagą dziewięciu punktów. W kolejnym secie Chińczycy postawili przeciwnikom większy opór, ale siatkarze francuskiego zespołu nie pozwolili sobie na stratę inicjatywy. W trzeciej odsłonie przypieczętowali zdobycie kolejnych trzech punktów do tabeli, kontynuując zwycięską serię. Liderem Trójkolorowych był Stephen Boyer, który zdobył szesnaście punktów, z czego jeden bezpośrednio po zagrywce. W zespole z Chin najlepiej punktował Zhejia Zhang – jedenaście „oczek”, a w tym ustawił pięć skutecznych bloków.

 

Chiny – Francja 0:3 (16:25, 23:25, 20:25)

 

Reprezentacja Włoch w drugim meczu rosyjskiego turnieju zmierzyła się z kadrą Portugalii. Włosi od początku narzucili swój rytm gry, wygrywając w pierwszej partii z przewagą dwunastu punktów. Druga odsłona była jedyną w której Portugalczycy zdołali osiągnąć granicę dwudziestu punktów, zaś w trzeciej odsłonie Włosi postawili kropkę nad ‚i’ z przewagą czternastu „oczek”. Liderem w drużynie z Włoch był po raz kolejny Gabrielle Nelli, który zdobył osiemnaście punktów, posyłając w tym dwa asy serwisowe i ustawiając jeden skuteczny blok. W ekipie z Portugalii najlepiej punktował Alexandre Ferreira, który zagrał w pierwszych dwóch partiach – siedem „oczek”, z czego jedno bezpośrednio po zagrywce.

 

Włochy – Portugalia 3:0 (25:13, 25:20, 25:11)

 

Rosjanie drugiego dnia turnieju w Ufie podejmowali kadrę Stanów Zjednoczonych. W tym starciu kibice również byli świadkami trzysetowego spotkania, w którym od początku kontroli nad grą nie tracili gospodarze turnieju, dopisując do tabeli komplet punktów. Postacią wiodącą w ekipie z Rosji był Victor Poletaev, który zdobył dziewiętnaście punktów, a w tym ustawił trzy punktowe bloki i posłał jednego asas serwisowego. W drużynie ze Stanów Zjednoczonych liderem był Benjamin Patch, a zanotował trzynaście „oczek”, z czego jedno blokiem.

 

Rosja – Stany Zjednoczone 3:0 (25:22, 25:19, 25:15)

 

W drugim dniu turnieju w Ottawie reprezentacja Serbii zmierzyła się z kadrą Australii. Kibice byli świadkami pięciosetowego starcia. Australijczycy prowadzili w meczu 2:0, ale Serbowie zdołali powrócić do walki i doprowadzić do tie-breaka. W nim zwyciężyli z przewagą sześciu punktów, zapisując w tabeli pierwsze zwycięstwo i pierwsze punkty w Lidze Narodów. Liderem w serbskiej drużynie był Dusan Petković, a zdobył dwadzieścia punktów, posyłając w tym jednego asa serwisowego. W ekipie z Australii najlepiej punktował Luke Smith – dwadzieścia dwa „oczka”, z czego trzy blokiem i trzy bezpośrednio po zagrywce.

 

Serbia – Australia 3:2 (22:25, 14:25, 25:21, 25:21, 15:9)

 

Pięciosetowe spotkanie rozegrali także gospodarze turnieju, Kanadyjczycy, i reprezentanci Niemiec. W tym pojedynku nie brakowało wrażeń, a tylko trzecia odsłona zakończyła się wyższą, bo siedmiopunktową różnicą. Ostatecznie szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść gospodarze, dopisując do tabeli czwarte zwycięstwo i cenne dwa punkty. Liderem kanadyjskiego zespołu był ponownie Sharone Vernon-Evans, który zdobył dwadzieścia pięć punktów, a w tym posłał pięć asów serwisowych i ustawił jeden punktowy blok. W drużynie niemieckiej postacią wiodącą był Simon Hirsch, który zanotował na konto zespołu dwadzieścia jeden punktów, z czego cztery blokiem.

 

Kanada – Niemcy 3:2 (23:25, 29:27, 25:18, 23:25, 15:12)

 

Reprezentacja Argentyny w ostatnim meczu turnieju w Tokio zmierzyła się z Brazylijczykami. To kolejne spotkanie, które zakończyło się podziałem punktów i nie brakowało w nim walki. Canarinhos prowadzili w meczu 2:1, ale Argentyńczycy zdołali doprowadzić do tie-breaka. W nim szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść Brazylijczycy, kontynuując serię zwycięstw. Liderem w ekipie wicemistrzów świata był Yoandy Leal Hidalgo, który zdobył osiemnaście punktów, z czego jeden bezpośrednio po zagrywce. W zespole z Argentyny najlepiej punktował Federico Pereyra, notując dwadzieścia sześć „oczek”, a w tym ustawił jeden skuteczny blok i posłał jednego asa serwisowego.

 

Argentyna – Brazylia 2:3 (20:25, 25:21, 28:26, 23:25, 12:15)

 

Japończycy na zakończenie drugiego weekendu zmagań podejmowali reprezentację Iranu. W meczu nie zabrakło walki z obu stron siatki, jednak inicjatywę utrzymywali po swojej stronie Irańczycy, którzy dopisali do tabeli piąte zwycięstwo. Gospodarze turnieju jedynie w trzeciej odsłonie nie zdołali osiągnąć granicy dwudziestu punktów. Liderem irańskiego zespołu był Milad Ebadipour, który zdobył czternaście punktów, z czego trzy blokiem i jeden bezpośrednio po zagrywce. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Yuki Ishikawa – zanotował czternaście „oczek” atakiem.

 

Japonia – Iran 0:3 (22:25, 21:25, 19:25)

 

Francuzi po pięciu zwycięstwach w Lidze Narodów na zakończenie turnieju w Chinach zmierzyli się z Bułgarami. Trójkolorowi w meczu prowadzili 2:0, lecz w trzecim secie wypracowane prowadzenie utrzymali Bułgarzy, a następnie zapisali na swoim koncie również zaciętą czwartą partię. W tie-breaku zaś postawili kropkę nad ‚i’, przerywając zwycięska passę Trójkolorowych. Liderem bułgarskiego zespołu był Rozalin Penchev, który zdobył siedemnaście punktów, ustawiając w tym dwa punktowe bloki. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Jean Patry, który na boisku pojawił się od początku trzeciego seta – trzynaście „oczek” atakiem.

 

Bułgaria – Francja 3:2 (18:25, 23:25, 25:21, 25:23, 15:11)

 

Chińczycy na zakończenie drugiego weekendu zmagań podejmowali reprezentację Polski. Największą walkę można było zaobserwować w pierwszej partii, którą biało-czerwoni zapisali na swoim koncie z różnicą trzech punktów. W kolejnych odsłonach wyraźnie kontrolowali grę, dopisując w rezultacie czwarte zwycięstwo di tabeli Ligi Narodów. Liderami Polaków Byli Dawid Konarski i Mateusz Bieniek – obaj zdobyli po jedenaście punktów. Pierwszy z graczy punktowa tylko atakiem, zaś Mateusz Bieniek do ataku dołożył cztery asy serwisowe i jeden blok. W zespole Chin najlepiej punktował Qingyao Dai, a zdobył dziesięć „oczek”, posyłając w tym jednego asa serwisowego.

 

Chiny – Polska 0:3 (22:25, 13:25, 15:25)

Z przebiegiem meczu reprezentacji Polski zapoznasz się TUTAJ

 

W pierwszym meczu trzeciego dnia turnieju w Rosji reprezentacja Portugalii zmierzyła się z kadrą Stanów Zjednoczonych. Pierwszą partię zapisali na swoim koncie Amerykanie z przewagą pięciu punktów, ale druga odsłona należała do Portugalczyków. W kolejnych dwóch setach ponownie skuteczniejsi byli Amerykanie, dopisując do tabeli drugie zwycięstwo w rozgrywkach. Najlepiej punktującym graczem w ekipie ze Stanów Zjednoczonych był Benjamin Patch, który zdobył dwadzieścia punktów, a w tym ustawił dwa punktowe bloki i posłał jednego asa serwisowego. W drużynie z Portugalii liderem był Marco Ferreira – zanotował szesnaście „oczek” atakiem.

 

Portugalia – Stany Zjednoczone 1:3 (20:25, 25:22, 22:25, 17:25)

 

Gospodarze turnieju w Ufie na zakończenie drugiego weekendu zmagań podejmowali reprezentację Włoch. Najwięcej wrażeń dostarczyła pierwsza partia, w której po grze na przewagi szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść Rosjanie. W kolejnych dwóch setach narzucili graczom Italii swój rytm gry, dopisując do tabeli piąte zwycięstwo. Liderem w rosyjskim zespole był Victor Poletaev, który zdobył siedemnaście punktów, a w tym ustawił dwa punktowe bloki i posłał pięć asów serwisowych. W ekipie z Włoch najlepiej punktował Oreste Cavuto – osiem „oczek”, z czego jedno blokiem i jedno zagrywką.

 

Rosja – Włochy 3:0 (29:27, 25:16, 25:18)

 

Reprezentacja Australii zmierzyła się na zakończenie trzeciego weekendu zmagań z kadrą Niemiec. Od początku kontroli nad grą nie tracili Australijczycy, utrzymując wypracowaną przewagę. Tym samym po trzech setach zapisali w tabeli pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów. Postacią wiodącą w australijskiej ekipie był Lincoln Alexander Williams, a zdobył piętnaście punktów, ustawiając w tym jeden skuteczny blok. W zespole z Niemiec liderem był Simon Hirsch – zanotował jedenaście punktów, z czego jeden blokiem.

 

Australia – Niemcy 3:0 (25:20, 25:20, 25:16)

 

W ostatnim meczu drugiego weekendu Ligi Narodów reprezentacja Kanady podejmowała kadrę Serbii. W meczu nie brakowało walki, a pojedynek zakończył się po tie-breaku. Ostatecznie szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść Serbowie, dopisując do tabeli drugie zwycięstwo. Liderem Serbów był Dusan Petković, który rozegrał pierwsze cztery sety. Zdobył osiemnaście punktów, z czego trzy bezpośrednio po zagrywce i jeden blokiem. W drużynie z Kanady po raz kolejny najlepiej punktował Sharone Vernon-Evans, który pojawił się na zmianie w pierwszym secie i rozegrał mecz do końca. Zdobył dwadzieścia cztery „oczka”, a w tym ustawił trzy punktowe bloki, a także posłał trzy asy serwisowe.

 

Kanada – Serbia 2:3 (17:25, 26:24, 21:25, 28:26, 12:15)

 

 

Układ tabeli po drugim weekendzie Ligi Narodów:

 

  1. Brazylia, 15 pkt (6 zwycięstw)
  2. Iran, 16 pkt (5 zwycięstw)
  3. Francja, 16 pkt (5 zwycięstw)
  4. Rosja, 14 pkt (5 zwycięstw)
  5. Włochy, 12 pkt (4 zwycięstwa)
  6. Kanada, 12 pkt (4 zwycięstwa)
  7. Polska, 11 pkt (4 zwycięstwa)
  8. Argentyna, 7 pkt (2 zwycięstwa)
  9. Stany Zjednoczone, 7 pkt (2 zwycięstwa)
  10. Serbia, 6 pkt (2 zwycięstwa)
  11. Japonia, 6 pkt (2 zwycięstwa)
  12. Bułgaria, 5 pkt (2 zwycięstwa)
  13. Niemcy, 5 pkt (2 zwycięstwa)
  14. Australia, 5 pkt (1 zwycięstwo)
  15. Chiny, 4 pkt (1 zwycięstwo)
  16. Portugalia, 3 pkt (1 zwycięstwo)

 

Źródło: www.volleyball.world / opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY