Liga Narodów: Irańczycy i Francuzi z kompletem punktów po pierwszym weekendzie zmagań

Liga Narodów: Irańczycy i Francuzi z kompletem punktów po pierwszym weekendzie zmagań

26
0
PODZIEL SIĘ

Pierwszy weekend Siatkarskiej Ligi Narodów za nami. Na czele tabeli plasuje się reprezentacja Iranu z trzema zwycięstwami i dziewięcioma punktami, a tuż za nimi z takim samym bilansem znajdują się Francuzi. Pierwszy weekend bez zwycięstw zakończyli Serbowie, Australijczycy i Chińczycy, ale z jednym punktem na koncie. Polacy z dwoma zwycięstwami i pięcioma „oczkami” zajmują siódmą lokatę.

 

Reprezentacja Iranu w chińskim Jiangmenie zmierzyła się na inaugurację rozgrywek z kadrą Włoch. Mecz skuteczniej rozpoczęli gracze Italii, zapisując pierwszą partię na swoją korzyść. W drugim secie również objęli prowadzenie, ale straty odrobili Irańczycy i przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Skuteczniejsi byli także w dwóch kolejnych setach, w związku z czym zapisali w tabeli pierwsze zwycięstwo i trzy punkty. Liderem irańskiego zespołu był Amir Ghafour, który zdobył dwadzieścia punktów, mając w tym jeden punktowy blok. W drużynie Italii najlepiej punktował zaś Gabrielle Nelli – podobnie jak lider Irańczyków zdobył dwadzieścia punktów, z czego jeden bezpośrednio z zagrywki.

 

Iran – Włochy 3:1 (20:25, 25:23, 25:23, 25:23)

 

W drugim pojedynku w Jiangmenie reprezentacja Chin podejmowała kadrę Niemiec. Goście od początku nie tracili kontroli nad grą i zapisali na swoją korzyść pierwsze dwa sety. Chińczycy jednak w trzeciej partii powrócili od gry, a następnie doprowadzili do tie-breaka. W nim ponownie skuteczniejsi okazali się Niemcy i zapisali w tabeli pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów i dwa punkty. Liderami niemieckiego zespołu byli Moritz Reichert, który rozegrał całe spotkanie, oraz Marcus Böhme, który zagrał w pierwszych czterech partiach – obaj zdobyli po dwanaście punktów. Obaj posłali po trzy asy serwisowe, zaś Marcus Böhme ustawił także cztery skuteczne bloki. W zespole z Chin najlepiej punktującym graczem był Chuan Jiang, który zdobył dwadzieścia punktów, mając w tym dwa skuteczne bloki oraz dwa asy serwisowe.

 

Chiny – Niemcy 2:3 (21:25, 21:25, 25:19, 25:19, 11:15)

 

W pierwszym meczu turnieju w Novym Sadzie reprezentacja Serbii podejmowała kadrę Japonii. Swoje tempo gry narzucili gracze z Japonii, którzy zwyciężyli w pierwszym secie z ośmiopunktową przewagą, a w drugiej odsłonie rozbili gospodarzy turnieju, zwyciężając różnicą trzynastu „oczek”. W trzecim secie swoje szanse przedłużyli Serbowie, wygrywając po grze na przewagi. Czwarty set ponownie jednak należał do Japończyków, którzy zapisali w tabeli pierwsze zwycięstwo i trzy punkty. Liderem reprezentacji Japonii był Yuki Ishikawa, który zdobył dziewiętnaście punktów, a w tym posłał jednego asa serwisowego. W zespole z Serbii najlepiej punktował David Mehic, który pojawił się na zmianie w drugim secie i rozegrał dwie ostatnie partie. Zdobył dwanaście „oczek” atakiem.

 

Serbia – Japonia 1:3 (17:25, 12:25, 26:24, 17:25)

 

W drugim starciu serbskiego turnieju spotkali się finaliści ubiegłorocznej edycji Ligi Narodów: reprezentacja Francji i reprezentacja Rosji. Francuzi prowadzili w meczu już 2:0, jednak w trzeciej partii swoje szanse przedłużyli Rosjanie. Ostatecznie Trójkolorowi nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa i w czwartej partii postawili kropkę nad ‘i’, zapisując na swoim koncie wygraną za trzy punkty. Liderem we francuskim zespole był Jean Patry, który zdobył szesnaście punktów, ustawiając w tym jeden skuteczny blok. W ekipie z Rosji najlepiej punktował Egor Kliuka – dwadzieścia „oczek”, a w tym cztery punktowe bloki i cztery asy serwisowe.

 

Francja – Rosja 3:1 (25:19, 25:22, 20:25, 25:23)

 

Turniej pierwszego weekendu Ligi Narodów w katowickim Spodku zainaugurował mecz reprezentacji Stanów Zjednoczonych i reprezentacji Brazylii. Początkowo w pierwszym secie na prowadzeniu utrzymywali się Amerykanie, ale wicemistrzowie świata odrobili straty i przejęli inicjatywę, wygrywając w inauguracyjnej odsłonie. Kontroli nad grą nie tracili także w kolejnych dwóch partiach, w związku z czym dopisali do tabeli rozgrywek komplet punktów. Liderem Canarinhos był Ricardo Lucarelli Souza, a zanotował czternaście punktów atakiem. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Torey Dafalco – trzynaście „oczek”, z czego dwa bezpośrednio z zagrywki.

 

Stany Zjednoczone – Brazylia 0:3 (22:25, 22:25, 23:25)

 

Reprezentacja Polski w pierwszym meczu tegorocznej edycji Ligi Narodów podejmowała kadrę Australii. Biało-czerwoni oddali rywalom tylko drugą odsłonę po grze na przewagi. W pozostałych nie mieli większych problemów i kontrolowali grę, w związku z czym zgarnęli na początek rozgrywek komplet punktów do tabeli. Najlepiej punktującym graczem w zespole biało-czerwonych był Dawid Konarski. Atakujący zdobył dwadzieścia dwa punkty, a w tym ustawił dwa skuteczne bloki i posłał trzy asy serwisowe. W zespole z Australii liderem był Lincoln Alexander Williams. Zdobył szesnaście punktów, z czego dwa bezpośrednio z zagrywki i jeden blokiem.

Polska – Australia 3:1 (25:15, 24:26, 25:21, 25:14)

Z przebiegiem meczu reprezentacji Polski zapoznasz się TUTAJ

 

Na inauguracje turnieju w argentyńskiej Mendozie reprezentacja Kanady zmierzyła się z kadrą Bułgarii. Pierwsze dwie partie zapisali na swoim koncie Bułgarzy, ale w trzeciej odsłonie swoje szanse w meczu przedłużyli Kanadyjczycy. W czwartym secie gracze bułgarskiej ekipy postawili kropkę nad ‘i’, zapisując w tabeli pierwsze zwycięstwo i trzy punkty. Liderem w zespole z Bułgarii był Nikolay Uchikov, który zdobył dwadzieścia siedem punktów, z czego cztery blokiem. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Sharone Vernon-Evans – dwadzieścia dwa „oczka” z czego trzy blokiem i jeden bezpośrednio z zagrywki.

 

Kanada – Bułgaria 1:3 (20:25, 24:26, 25:19, 17:25)

 

W drugim starciu turnieju w Argentynie gospodarze podejmowali debiutanta w Lidze Narodów, reprezentację Portugalii. Argentyńczycy nie mieli większych problemów z pokonaniem gości, utrzymując kontrolę nad grą, i w rezultacie zapisali w tabeli komplet punktów. Liderem argentyńskiego zespołu byli Facundo Conte i  Ezequiel Palacios – obaj zdobyli po 14 punktów. Pierwszy z graczy w swoim dorobku zanotował jeden punktowy blok, zaś Ezequiel Palacios posłał jedną punktową zagrywkę. W zespole z Portugalii najlepiej punktowali Filip Cveticanin i Alexandre Ferreira, którzy zdobyli po dziewięć „oczek”. Pierwszy z graczy w swoim dorobku zgromadził trzy punktowe bloki, zaś Alexandre Ferreira posłał dwa asy serwisowe i ustawił jeden skuteczny blok.

 

Argentyna – Portugalia 3:0 (25:17, 25:21, 25:21)

 

W pierwszym pojedynku drugiego dnia turnieju w chińskim Jiangmenie reprezentacja Włoch zmierzyła się z kadrą Niemiec. Chociaż Niemcy stawiali Włochom wyraźny opór, o czym świadczy zwłaszcza druga partia zakończona po grze na przewagi, nie zdołali ich powstrzymać. Tym samym gracze Italii zapisali w tabeli pierwsze zwycięstwo i komplet punktów. Liderem we włoskim zespole był Gabrielle Nelli, który zdobył dziewiętnaście punktów, a w tym ustawił jeden skuteczny blok i posłał jednego asa serwisowego. W drużynie z Niemiec najlepiej punktował Simon Hirsch, a zanotował czternaście „oczek” atakiem.

 

Włochy – Niemcy 3:0 (25:21, 30:28, 25:23)

 

Reprezentacja Chin w drugim meczu Ligi Narodów podejmowała kadrę Iranu. Irańczycy od początku nie tracili kontroli nad grą, a najwyżej zwyciężyli w drugiej odsłonie, bo aż z siedmiopunktową przewagą. Po trzech setach dopisali od tabeli drugie zwycięstwo i kolejne trzy punkty. Liderem irańskiej drużyny ponownie był Amir Ghafour, który zdobył dziewiętnaście punktów atakiem. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Zheija Zhang, a zanotował osiem „oczek, z czego trzy blokiem i jeden zagrywką.

 

Chiny – Iran 0:3 (22:25, 18:25, 21:25)

 

W drugim dniu turnieju w katowickim Spodku reprezentacja Brazylii zmierzyła się z kadrą Australii. Australijczycy największy opór postawili wicemistrzom świata tylko w pierwszej partii, którą wygrali po grze na przewagi. W dwóch kolejnych Brazylijczycy wyraźnie kontrolowali grę i zwyciężyli z przewagą kolejno dziewięciopunktową i sześciopunktową przewagą. W czwartej odsłonie Australijczycy odrobili wysoką stratę i po grze na przewagi doprowadzili do tie-breaka. W nim szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść Canarinhos, dopisując do tabeli drugie zwycięstwo i dwa punkty. Liderem brazylijskiego zespołu był Wallace de Souza, który zdobył dwadzieścia punktów, a w tym ustawił dwa punktowe bloki. W zespole z Australii najlepiej punktowali Jordan Richards i Samuel Walker – obaj zdobyli po dwadzieścia jeden „oczek”. Pierwszy z graczy w swoim dorobku zgromadził trzy punkty zdobyte blokiem, zaś Samuel Walker ustawił jeden skuteczny blok i posłał aż siedem asów serwisowych (w tym cztery z rzędu w czwartym secie).

 

Brazylia – Australia 3:2 (32:34, 25:16, 25:19, 27:29, 15:13)

 

Reprezentacja Polski w drugim starciu tegorocznej edycji Ligi Narodów podejmowała kadrę Stanów Zjednoczonych, z którą ostatni raz grała w półfinale mistrzostw świata. W tym starciu kibice również mogli oglądać pięć setów, w których nie brakowało wrażeń, a najwięcej emocji dostarczyły drugi, trzeci i czwarty set zakończone minimalną różnicą punktów. Po tie-breaku drugie zwycięstwo i cenne dwa punkty dopisali do tabeli mistrzowie świata, zwyciężając w ostatniej partii różnicą sześciu punktów. Liderem biało-czerwonych był Aleksander Śliwka, a zdobył dwadzieścia punktów, z czego dwa blokiem i jeden bezpośrednio z zagrywki. Po stronie Amerykanów najlepiej punktował Torey Defalco, który także zanotował dwadzieścia „oczek”, a w swoim dorobku zgromadził dwa asy serwisowe i jeden skuteczny blok.

 

Stany Zjednoczone – Polska 2:3 (25:17, 32:34, 28:26, 23:25, 9:15)

Z przebiegiem meczu reprezentacji Polski zapoznasz się TUTAJ

 

W drugim dniu turnieju w Nowym Sadzie reprezentacja Japonii zmierzyła się z kadrą Rosji. W meczu nie brakowało wrażeń, a poza trzecią partią wszystkie kończyły się niewielką różnicą punktów. Po czterech setach pierwsze zwycięstwo i trzy punkty zapisali w tabeli gracze rosyjskiego zespołu. Najlepiej punktującym graczem Rosjan był Egor Kliuka, który zdobył dwadzieścia dwa punkty, a w tym posłał dwa asy serwisowe i ustawił jeden skuteczny blok. W zespole rywali liderem był Masahiro Yanagida – szesnaście punktów, a w tym dwa asy serwisowe.

 

Japonia – Rosja 1:3 (22:25, 25:23, 19:25, 23:25)

 

Gospodarze turnieju w Nowym Sadzie podejmowali drugiego dnia zmagań reprezentację Francji. Francuzi od początku narzucili swój rytm gry i w pierwszym secie szybko objęli wysoką przewagę, a ostatecznie zwyciężyli z różnicą trzynastu punktów. W kolejnych setach Serbowie postawili rywalom większy opór, ale na swoją korzyść zapisali tylko trzecią partię. W czwartej Francuzi postawili kropkę nad ‘i’, dopisując do tabeli drugie zwycięstwo za trzy punkty. We francuskim zespole najlepiej punktował Timothee Carle, który rozegrał trzecią i czwartą partię. Zdobył dwanaście „oczek” atakiem. Drugim najlepiej punktującym graczem był Jonas Aguenier, który mecz rozpoczął w wyjściowej szóstce, a zdobył 11 „oczek”, z czego pięć blokiem. W zespole z Serbii liderem był Dusan Petković – zanotował dwadzieścia punktów, a w tym ustawił jeden skuteczny blok.

 

Serbia – Francja 1:3 (12:25, 22:25, 25:20, 20:25)

 

W pierwszym pojedynku drugiego dnia turnieju w Argentynie reprezentacja Kanady zmierzyła się z kadrą Portugalii. Najbardziej zacięta była druga partia, w której Kanadyjczycy wygrali z dwupunktową przewagą. Portugalczykom tylko w trzeciej odsłonie nie udało się osiągnąć granicy dwudziestu punktów. W związku z tym Kanadyjczycy zapisali na swoim koncie pierwsze zwycięstwo i trzy punkty w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Liderem reprezentacji Kanady był Sharone Vernon-Evnas, który zdobył 15 punktów, z czego dwa bezpośrednio z zagrywki. W zespole z Portugalii najlepiej punktował Alexandre Ferreira, a zanotował 9 „oczek”, ustawiając w tym jeden punktowy blok.

 

Kanada – Portugalia 3:0 (25:20, 25:23, 25:16)

 

Reprezentacja Argentyny w drugim starciu Ligi Narodów podejmowała kadrę Bułgarii. W tym pojedynku kibice również mogli obserwować trzy sety. Tylko pierwsza partia zakończyła się wysoką, dziewięciopunktową przewagą Argentyńczyków. W kolejnych Bułgarzy postawili im nieco większy opór, ale ostatecznie nie zdołali zatrzymać gospodarzy turnieju w Mendozie. Najlepiej punktującym graczem w zespole z Argentyny był Bruno Lima, zdobywca piętnastu „oczek”, z czego jeden zanotował blokiem. W zespole z Bułgarii liderem był Nikolay Uchikov, który zdobył trzynaście punktów atakiem.

 

Argentyna – Bułgaria 3:0 (25:16, 25:21, 25:23)

 

Ostatniego dnia turnieju w chińskim Jiangmenie reprezentacja Niemiec zmierzyła się z kadrą Iranu. W meczu od początku nie brakowało wrażeń. Zespoły walczyły o każdą piłkę, a pierwsze dwa sety zostały rozstrzygnięte po grze na przewagi, zaś skuteczniejsi byli Irańczycy. W trzeciej partii postawili kropkę nad ‚i’, zwyciężając z różnicą pięciu punktów i dopisali do tabeli trzecie zwycięstwo za komplet punktów. Liderami irańskiego zespołu byli Seyed Mohammad Mousavi i Purya Fayazi – obaj zdobyli po trzynaście punktów. Pierwszy z graczy w swoim dorobku zgromadził trzy punktowe bloki i trzy asy serwisowe, zaś Purya Fayazi posłał dwie punktowe zagrywki. W ekipie z Niemiec najlepiej punktował Simon Hirsch. Zanotował siedemnaście „oczek”, z czego trzy blokiem i dwa bezpośredni z zagrywki.

 

Niemcy – Iran 0:3 (28:30, 27:29, 20:25)

 

Chińczycy na zakończenie pierwszego weekendu zmagań w Lidze Narodów podejmowali reprezentację Włoch. Kontroli nad grą od początku nie tracili siatkarze włoskiego zespołu, którzy w drugiej partii wygrali z przewagą aż dwunastu punktów. W trzeciej partii Chińczycy postawili im większy opór, ale ostatecznie to Włosi postawili kropkę nad ‚i’, dopisując do tabeli drugie zwycięstwo i trzy punkty. Liderem zespołu Italii był po raz kolejny Gabrielle Nelli, który zdobył osiemnaście punktów, z czego dwa bezpośrednio z zagrywki i jeden blokiem. W zespole z Chin postacią wiodącą był Chuan Jiang. Zanotował na konto drużyny trzynaście punktów, ustawiając w tym jeden punktowy blok.

 

Chiny – Włochy 0:3 (21:25, 13:25, 24:26)

 

Na rozpoczęcie trzeciego dnia turnieju w katowickim Spodku zmierzyły się ze sobą dwie drużyny, które przegrały dwa poprzednie spotkania: reprezentacja Australii i reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Mecz rozpoczęli korzystniej Australijczycy, którzy zapisali pierwszą partię na swoją korzyść. Drugiego seta po grze na przewagi rozstrzygnęli  na swoją korzyść Amerykanie, a następnie skuteczniejsi byli także w kolejnych dwóch partiach i zapisali w tabeli Ligi Narodów pierwsze zwycięstwo i trzy punkty. Liderem w zespole Stanów Zjednoczonych był Taylor Sander, który zdobył dziewiętnaście punktów, z czego dwa blokiem i jeden bezpośrednio z zagrywki. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Lincoln Williams – zanotował dwanaście „oczek”, z czego dwa zdobył bezpośrednio z zagrywki i jeden blokiem.

 

Australia – Stany Zjednoczone 1:3 (25:19, 25:27, 16:25, 16:25)

 

Reprezentacja Polski na zakończenie pierwszego weekendu zmagań w Lidze Narodów podejmowała kadrę Brazylii, z którą ostatni raz grała w finale ubiegłorocznych mistrzostw świata. Podopieczni trenera Vitala Heynena zapisali na swoim koncie jedynie pierwszą partię, w której najpierw musieli odrobić straty. W kolejnych trzech odsłonach jednak skuteczniejsi byli gracze Canarinhos, którzy w rezultacie zgarnęli komplet punktów do tabeli i turniej w Katowicach zakończyli z trzeba zwycięstwami. Wiodącą postacią w brazylijskiej ekipie był Ricardo Lucarelli, który zdobył siedemnaście punktów, z czego dwa blokiem i jeden bezpośrednio z zagrywki. W zespole mistrzów świata najlepiej punktował Artur Szalpuk, który rozpoczął mecz w wyjściowym składzie, rozpoczął też drugą partię a w trzeciej i czwartej pojawiał się na zmianie. Zdobył piętnaście „oczek”, mając w tym dwa asy serwisowe i jeden punktowy blok.

 

Brazylia – Polska 3:1 (22:25, 25:15, 25:21, 25:17)

Z przebiegiem meczu reprezentacji Polski zapoznasz się TUTAJ

 

Japończycy w ostatnim dniu turnieju w Nowym Sadzie zmierzyli się z reprezentacją Francji. W pierwszym secie skuteczniejsi byli Francuzi, ale w drugiej partii po grze na przewagi zwyciężyli Japończycy. W kolejnych dwóch partiach Francuzi wygrali z przewagą kolejno sześciu i dziesięciu punktów, dopisując do tabeli trzecie zwycięstwo i kolejny trzy punkty. Liderem francuskiego zespołu był Jean Patry, który zdobył dziewiętnaście punktów, mając w tym punktowe bloki. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktował Yuji Nishida – zanotował dwadzieścia cztery „oczka”, a w tym ustawił dwa punktowe bloki i posłał jednego asa serwisowego.

 

Japonia – Francja 1:3 (22:25, 27:25, 19:25, 15:25)

 

Serbowie na zakończenie pierwszego weekendu zmagań podejmowali reprezentację Rosji. W tym pojedynku kibice byli świadkami pięciosetowego boju, a w nim nie brakowało walki z obu stron sitaki, zaś sety kończyły się niewielką różnicą punktów. Ostatecznie zwycięstwo i cenne dwa punkty dopisali do tabeli Rosjanie. Liderem rosyjskiej drużyny był Egor Kliuka, który zdobył dwadzieścia pięć punktów, a w tym ustawił cztery skuteczne bloki i posłał sześć asów serwisowych. W zespole z Serbii najlepiej punktował Lazar Cirovic. Zanotował na konto zespołu piętnaście „oczek”, z czego jeden blokiem i jeden zagrywką.

 

Rosja – Serbia 3:2 (20:25, 26:24, 25:23, 22:25, 15:10)

 

W pierwszym meczu trzeciego dnia turnieju w Argentynie reprezentacja Portugalii zmierzyła się z kadrą Bułgarii. Bułgarzy zapisali na swoim koncie tylko drugą partię. Pozostałe z niewielką przewagą padły łupem debiutantów Ligi Narodów, którzy zapisali w tabeli pierwsze zwycięstwo i pierwsze punkty. Liderem zespołu był Marco Ferreira, który zdobył dwadzieścia jeden punktów, a w tym ustawił trzy punktowe bloki. Po przeciwnej stronie siatki najlepiej punktowali Rozalin Penchev, który pojawił się na boisku na zmianę w pierwszym secie i rozegrał mecz do końca, a także Nikolay Uchikov – zdobyli po piętnaście punktów. Pierwszy z graczy w swoim dorobku zgromadził jednego asa serwisowego, zaś Nikolay Uchikov zdobył wszystkie „oczka” atakiem.

 

Portugalia – Bułgaria 3:1 (25:21, 19:25, 28:26, 25:23)

 

W ostatnim meczu pierwszego weekendu Ligi Narodów reprezentacja Argentyny podejmowała kadrę Kanady. Kanadyjczycy prowadzili w meczu już 2:0, wygrywając w każdej z odsłon niewielką różnica punktów. W trzeciej partii wyraźnie do gry powrócili Argentyńczycy, i wygrywając z przewagą dziewięciu punktów, przedłużyli swoje szanse w meczu. Czwarta partia po grze na przewagi ponownie jednak należała do Kanadyjczyków, którzy zapisali w tabeli drugie zwycięstwo za trzy punkty. Liderem zespołu z Kanady był Ryan Joseph Sclater, który zdobył dwadzieścia jeden punktów, z czego 3 bezpośrednio z zagrywki i jeden blokiem. W zespole gospodarzy turnieju najlepiej punktował Federico Pereyra, który pojawił się na zmianę w pierwszym secie i rozegrał mecz do końca. Zdobył dwadzieścia „oczek”, a w tym posłał dwa asy serwisowe i ustawił jeden punktowy blok.

 

Argentyna – Kanada 1:3 (21:25, 27:29, 25:16, 24:26)

 

 

Układ tabeli po pierwszym weekendzie Ligi Narodów:

 

  1. Iran, 9 pkt
  2. Francja, 9 pkt
  3. Brazylia, 8 pkt
  4. Argentyna, 6 pkt
  5. Włochy, 6 pkt
  6. Kanada, 6 pkt
  7. Polska, 5 pkt
  8. Rosja, 5 pkt
  9. Stany Zjednoczone, 4 pkt
  10. Japonia, 3 pkt
  11. Bułgaria, 3 pkt
  12. Portugalia, 3 pkt
  13. Niemcy, 2 pkt
  14. Serbia, 1 pkt
  15. Australia, 1 pkt
  16. Chiny, 1 pkt

 

Źródło: www.volleyball.world / opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY