Leandro Visotto wraca do Serie A

Leandro Visotto wraca do Serie A

727
0
PODZIEL SIĘ

Do Gi Group Monzy dołączył właśnie nowy zawodnik, Leandro Visotto, który po pięciu latach wraca do włoskiej Serie A. Doświadczony brazylijski atakujący ostatnio występował w Al-Arabi SC, a teraz zdecydował się na powrót do jednej z najlepszych lig świata i jak mówi, jest zadowolony ze swojej decyzji o wyborze klubu. 

 

Czas na powrót

 

Pierwsze kroki w lidze włoskiej Leandro Visotto stawiał w sezonie 2006/2007 w szeregach Top Volley Latiny, skąd przeniósł się do Prismy Taranto, a następnie do Itasu Diatec Trentino. Później atakujący wrócił na rok do ojczyzny, by powrócić do Włoch i bronić barw Bre Banca Lanutti Cuneo. Po sezonie 2011/2012 Leandro Visotto na dłużej rozstał się z Serie A i występował w klubach na całym świecie, między innymi w tak egzotycznych ligach jak koreańska czy japońska. Teraz jednak doświadczony Brazylijczyk postanowił wrócić do Włoch i zdecydował się na przyjęcie oferty z Monzy. „Cieszę się z powrotu do Włoch i możliwości gry w jednej z najlepszych lig świata oraz tego, że założę koszulkę klubu z Monzy, który wyznaje podobne wartości co ja. Wybrałem tę drużynę, ponieważ opiera się na solidności i skupieniu na rozwoju zawodników” – mówi Leandro Visotto.

 

 

Pomóc drużynie

 

Po osiemnastu kolejkach Serie A Gi Group Monza znajduje się na szóstym miejscu w tabeli. Drużyna prowadzona przez Miguela Falascę ma na swoim koncie dziewięć zwycięstw i dziewięć porażek, a w tych meczach zdobyła 28 punktów. W drugiej części rozgrywek Gi Group Monza chce poprawić wynik i właśnie w tym ma pomóc doświadczony brazylijski atakujący. „Mam nadzieję, że pomogę drużynie w tej ważnej części sezonu ligowego dzięki motywacji, którą mogę przenieść na boisko. Jestem świadomy, że nie będzie łatwo wrócić do grania w mistrzostwach na bardzo wysokim poziomie i aklimatyzacja zajmie trochę czasu, ale jestem pewny, że dodatkowo chęć pomocy zawodnikom i trenerowi z mojego zespołu pomoże mi w tej nowej przygodzie” – wyjaśnił Leandro Visotto.

 

 

 

Źródło: verovolley.it/opracowanie własne

 

BRAK KOMENTARZY