LE: Słoweńcy ze złotem!

LE: Słoweńcy ze złotem!

560
0
PODZIEL SIĘ

To już ostatni mecz w tegorocznej edycji Ligi Europejskiej. Z brązem zakończyli ją Polacy. W finale spotkały się reprezentacje Macedonii i Słowenii. Lepsi okazali się faworyci – Słoweńcy, pokonując Macedonię 3:0 (25:21, 25:20, 25:17) i to na szyjach podopiecznych Andrei Gianiego pojawią się złote medale.

 

Pierwszy punkt w finałowym starciu został zapisany na koncie Macedonii, udany atak po bloku Aleksandara Ljaftova (1:0). Już od początku, ostrym floatem punkt dla swojej drużyny zdobył Jan Kozamernik (3:1). Początek meczu rozegrany punkt za punkt (6:5), dopiero błąd w ataku Jovicy Simovskiego zaznaczył przewagę Słoweńców (8:5). Słoweńska ekipa w dalszym ciągu nie popełniała błędów, dzięki czemu nie pozwalała się zbliżyć przeciwnikowi (11:8), dodatkowo Mitja Gasparini w polu serwisowym był nie do zatrzymania (13:8). Każdy, nawet najmniejszy mankament w grze Macedończyków potrafili wykorzystać ich rywale, systematycznie kumulując punkty na swoim koncie (16:11). Niespodziewanie nastąpiła poprawa w grze Macedonii, skuteczność własnych akcji wpłynęła na zniwelowanie strat (17:15). Coraz luźniej zaczęli grać zawodnicy macedońscy, włączając do swojej gry kolejne siatkarskie elementy – tym razem blok (20:18), w dalszym ciągu nie zdołali dogonić jednak przeciwnika. Już do końca pierwszej partii Słoweńcy nie wypuścili prowadzenia i zakończyli pierwszą partię zwycięsko 25:21.

 

Wręcz bliźniaczo do premierowej odsłony rozpoczęła się partia druga, lecz tym razem blokiem Słoweńcy zrobili różnice (3:1). Wiele niefrasobliwości wkradło się w grę Macedonii, co doprowadziło trenera Zarko Ristoskiego do wzięcia czasu (6:2). Z każdą piłką dominacja podopiecznych Andrei Gianiego była coraz bardziej widoczna, siatkarze z Macedonii nie potrafili znaleźć antidotum na świetną grę rywali (8:4). Środkowa faza seta nie zmieniła dużo w obrazie gry, Słoweńcy nadal się oddalali, a Macedończycy wciąż nie mogli znaleźć optymalnej gry, nie pomagał im Mitja Gasparini, ponownie zdobywając punkty w polu serwisowym (14:8). Nie do przejścia okazali się być w bloku rywale Macedończyków, przez co w ich składzie zaszły fundamentalne zmiany (18:11). Do samego końca dawali z siebie wszystko siatkarze macedońscy, starając się zdobyć jak najwięcej „oczek” w tej partii (20:14), dochodząc rywali nawet na trzy punkty (23:20). Na nic jednak zdało się to w końcowym rozrachunku, Słoweńcy pewnie wygrali drugiego seta 25:20.

 

Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęli zawodnicy Macedonii, skuteczny ze środka  był Filip Madjunkov (2:1). Wszystko co dobre dla Macedonii zakończył Mitja Gasparini, dorzucając do swoich punktów z zagrywki kolejne dwa (4:3). Słoweńcy szybko powrócili do swojej świetnej dyspozycji, co od razu uwidoczniło się w postaci wyniku (7:6). Fenomenalna obrona Tine Urnauta dała szansę na kolejną, wykorzystaną kontrę Słoweńców (11:7). Coraz więcej błędów zaczęli popełniać Macedończycy, co bez skrupułów wykorzystywali Słoweńcy, prowadząc na drugiej przerwie technicznej już 16:10. Nawet lider reprezentacji Macedonii- Jovica Simovski, częściej dziś trafiał aut niż w boisko, co nie podrywało jego kolegów do walki (18:11). Do końca spotkania nic nie było w stanie odebrać im zwycięstwa, Macedonia grała coraz gorzej, za to Słoweńców do triumfu z pewnością niosła myśl o złotym medalu (22:12). Ostatecznie zamknęli set wynikiem 25:17.

 
 

Słowenia – Macedonia 3:0 (25:21, 25:20, 25:17)

 
 
Składy zespołów:

 

Słowenia: Alen Pajenk, Mitja Gasparini, Dejan Vincic, Jan Kozamernik, Tine Urnaut, Klemen Cebulj, Jani Kovacic (L) oraz Alen Sket, Jan Klobucar

 

Macedonia: Gjoko Josifov, Nikola Gjorgiev, Filip Depotovski, Aleksandar Ljaftov, Jovica Simovski, Zoran Gjorgjevski, Vase Mihailov (L) oraz Gjorgi Gjorgiev, Filip Madjunkov, Vuk Karanovikj, Darko Angelovski (L)

 
 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY