LE: Po pięciosetowej walce Macedonia zameldowała się w finale

LE: Po pięciosetowej walce Macedonia zameldowała się w finale

523
0
PODZIEL SIĘ

Dziś w bułgarskiej Warnie rozpoczęły się zmagania o medale czterech najlepszych ekip Ligi Europejskiej. W pierwszej parze półfinałowej doszło do starcia Macedończyków z Austriakami. W bardzo wyrównanym meczu musiał zadecydować dopiero piąty set. Zwycięsko z niego wyszli siatkarze z Macedonii, którzy jako pierwsi zameldowali się w finale.

 

 

W pierwszych akcjach pierwszego półfinału lepiej prezentowali się Austriacy, którzy wyszli na prowadzenie 3:1, jednak chwilę potem pojedynczy blok pozwolił Macedonii wyrównać wynik, a kolejne dwa punkty w tym elemencie wyprzedzić rywali (6:4). Przerwa wzięta przez szkoleniowca Austriaków spowodowała, że w końcu przełamali swoją niemoc, doprowadzili do wyrównania i od tej pory gra toczyła się w stosunkowo wyrównany sposób. Do momentu drugiej przerwy technicznej minimalnie z przodu byli siatkarze z Austrii, jednak wynik ciągle oscylował w okolicy remisu. Po drugiej regulaminowej przerwie wypracowali dwa „oczka” przewagi, a zaraz potem dołożyli punkt blokiem (19:16), dzięki czemu zapewnili sobie zaliczkę przed ostatnim fragmentem seta. Macedonia próbowała jeszcze odwrócić losy tej partii, wykorzystując swoje kontrataki doprowadziła do remisu 22:22. Kolejnym blokiem wypracowała nawet piłkę setową, którą przy pierwszej szansie bezbłędnie wykorzystała 25:23.

 

 

Początek drugiej odsłony tylko potwierdził wyrównany poziom obu ekip, od pierwszych piłek gra była bardzo wyrównana i do pierwszej przerwy technicznej żadna ze stron nie potrafiła wyprzedzić rywala chociażby na dwa „oczka”. Jako pierwsi do granicy ośmiu punktów dotarli Macedończycy (8:7), by chwilę później po raz pierwszy w tej partii minimalnie odskoczyć przeciwnikom (10:8). Siatkarze z Austrii szybko zrównali się z nimi w wyniku (11:11) i gra po raz kolejny toczyła się punkt za punkt. Również na drugim regulaminowym czasie o dwa punkty lepsi byli reprezentanci Macedonii (16:14), którzy tuż po niej zaczęli powiększać swoją przewagę (18:15). Taka sytuacja trwała tylko przez chwilę, Austriacy momentalnie odpowiedzieli zdobywając pięć punktów z rzędu i minimalnie przechylając szalę zwycięstwa ku swojej stronie (20:18). Teraz to oni przejęli inicjatywę i prowadzili grę (22:19). Jak się okazało, nie była to wystarczająca zaliczka, Macedonia powróciła do uderzenia i na tablicy wyników po raz kolejny pojawił się remis (22:22). W wojnie nerwów z końca partii wywołanej kontrowersyjnymi decyzjami sędziów lepsi okazali się jednak Austriacy, którzy zwyciężyli 25:23 i doprowadzili do remisu.

 

 

Jeszcze w przerwie między setami Macedończycy, którzy nie zgadzali się z decyzjami z końcówki seta poprzedniego, prowadzili dyskusję ze stolikiem sędziowskim. Sytuacja ta nie wpłynęła dobrze na ich postawę na boisku, bowiem drugą partię rozpoczęli od straty 0:2. Szybko jednak wyrównali stan punktów (4:4) i po raz kolejny na parkiecie zawiązała się wyrównana walka. Znowu różnice były niewielkie, na pierwszej przerwie Austria prowadziła 8:6. Kilka akcji później zdołała wypracować największe, czteropunktowe, prowadzenie w tym meczu (14:10). W tym fragmencie to siatkarze z Austrii przejęli inicjatywę, coraz pewniej prowadzili swoją grę i zaczęli dominować nad Macedonią (19:11). Ci z kolei podjęli próby ratowania wyniku, okazało się jednak, że ich punktowa strata jest już zbyt wysoka. Austriacy natomiast bezbłędnie wykorzystali wypracowaną szansę, w końcówce zagrali jeszcze skuteczniejszą siatkówkę i wygrali bardzo wysoko 25:17.

 

 

Czwarty set był ostatnią szansą na zawalczenie o finał dla Macedończyków. Na początku partii widoczna była ich determinacja, bowiem od pierwszych piłek zaczęli mocno pracować na swoje powodzenie (4:2). Do pierwszej przerwy technicznej byli zespołem minimalnie lepszym (8:6), później jednak zaczęli budować coraz większą przewagę (12:8). Gra reprezentacji Macedonii napędzała się z każdą akcją, co widoczne było na tablicy wyników, gdzie różnica ciągle się powiększała (15:9). Jeszcze przed granicą dwudziestu punktów Austriacy tracili już osiem „oczek” (12:20). Rozpędzona Macedonia coraz pewniej kroczyła w stronę upragnionego tie-break’a. Zakończenie partii czwartek było już tylko formalnością, dokonali tego przy stanie  25: 19.

 

 

Od początku decydującej odsłony obie ekipy weszły na bardzo wysoki, ale przede wszystkim wyrównany poziom i na parkiecie trwała wymiana ciosów. Jako pierwsi do boju ruszyli Austriacy, którzy wypracowali pierwsze dwupunktowe prowadzenie 6:4. Macedończycy szybko zniwelowali straty i jeszcze przed zmianą stron to oni wysunęli się przed rywali (7:6). Bliskość finału sprawiły, że żadna z drużyn nie odpuszczała ani jednej piłki, a kwestia awansu wciąż pozostawała sprawą otwartą (10:10). Dwa zespoły wciąż wymieniały się prowadzeniem, ostatecznie zadecydowały pojedyncze piłki. Tą grę nerwów lepiej znieśli Macedończycy, którzy zatriumfowali 15:13.

 

 

 

Macedonia – Austria 3:2 (25:23, 23:25, 17:25, 25:19, 15:13)

 

 

 

Składy zespołów:

 

 

Macedonia: Gjoko Josifov, Nikola Gjorgiev, Filip Despotovski, Aleksandar Ljaftov, Risto Klopcheski, Vase Mihailov, Darko Angelovski (libero) oraz Gjorgi Gjorgiev, Filip Nikolovski

 

Austria: Peter Wohlfahrtstatter, Anton Menner, Alexander Tusch, Thomas Zass, Alexander Berger, Paul Buchegger, Florian Ringseis (libero) oraz Nicolai Grabmuller, Philipp Kroiss, Maximilian Thaller, David Michel

 

 

 

Źródło: opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY