LE: Estończycy powalczą o złoty medal

LE: Estończycy powalczą o złoty medal

537
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Bułgarii jest gospodarzem tegorocznego turnieju finałowego Ligi Europejskiej i w drugim meczu półfinałowym podjęła reprezentację Estonii. Po bardzo nierównym spotkaniu siatkarze z Estonii, po pięciu setach, pokonali gospodarzy tego starcia i zapewnili sobie miejsce w finale Ligi Europejskiej, gdzie zmierzą się z Macedończykami.

 

Zobacz, jak wyglądał pierwszy mecz półfinałowy

 

Spotkanie od punktowych zagrywek rozpoczęli Estończycy (4:1). Bułgarzy nie radzili sobie z blokami rywali, przez co ich straty nadal rosły (3:8). Po pierwszej przerwie technicznej Svetoslav Gotsev odrzucił rywali zagrywką (5:8), a punktowym atakiem popisał się Velizar Chernokhozev (6:9). Serwis Ardo Kreeka utrudnił Bułgarom przyjęcie i ich trener musiał poprosić o czas (6:11), lecz nie przyniósł on oczekiwanych rezultatów (6:13). Szkoleniowiec gospodarzy rotował składem, ale jego zespół na drugiej przerwie technicznej tracił do Estończyków siedem punktów (9:16). Kert Toobal punktował rywali zagrywką (18:10) i drugi czas wykorzystał trener gospodarzy. Bułgarzy kończyli tylko pojedyncze akcje, przez co trudno im było gonić wynik (11:19), a punkty zdobywali głównie po błędach Estończyków (14:22). Trfion Lapkov posłał trudne zagrywki na estońską stronę (17:22), ale Bułgarzy nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę (18:25).

 

Druga partia rozpoczęła się o wiele bardziej wyrównanie (3:3), a pewne ataku Bułgarów pozwoliły im wyjść na prowadzenie (5:3). Przy trzypunktowej stracie o czas poprosił Gheorghe Cretu (3:6), ale nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu (3:7) i na pierwszej przerwie technicznej tracili do rywali cztery „oczka” (4:8). Po czasie nadal to Bułgarzy nadawali rytm gry (11:6), ale Estończycy zaczęli lepiej grać w bloku (8:11). Podopieczni Gheorghe Cretu nie radzili sobie z przyjęciem (9:16). Gospodarze popełniali mało błędów w ataku, a aktywna gra w obronie pozwalała im powiększać zaliczkę (17:10), w czym pomagała zagrywka Svetoslava Gotseva (19:11). Estończycy starali się zaskakiwać przeciwników technicznymi kiwkami (13:20), ale na dłuższą metę nie przyniosło to pozytywnych skutków (15:25).

 

Trzecia partia rozpoczęła się lepiej dla Estończyków (4:2), którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili trzema „oczkami” (8:5). Bułgarzy nie radzili sobie z przyjęciem, co nie pozwoliło im na wyrównanie stanu seta (8:12). Dzięki mocnym zagrywkom na drugiej przerwie technicznej podopieczni Gheorghe Cretu prowadzili 16:11, a po niej dopisywali do swojego konta kolejne „oczka” (17:13). Bułgarzy nie radzili sobie w obronie (14:18) i przyjęciu (14:20), co stawiało ich w bardzo trudnej sytuacji (15:22). Estończycy utrzymali koncentrację do samego końca (25:19) i objęli prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

 

Bułgarzy pewnie rozpoczęli czwartego seta (6:3) i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5. Estończycy mieli duże problemy z przyjęciem, co powodowało, że ich straty rosły (7:13). Na drugim obowiązkowym czasie dominacja gospodarzy była już bardzo wyraźna (16:7). Błędy Bułgarów nie wpływały zbyt negatywnie na wynik (18:18), a gracze z Estonii nie byli w stanie przełamać serii rywali (8:21) i wyraźnie przegrali czwartego seta (14:25).

 

Keith Pupart otworzył tie-breaka mocnymi zagrywkami (3:1), ale Bułgarzy szybko wyrównali (3:3). Gheorghe Cretu aby przerwać serię rywali poprosił o czas (3:4), ale nie przyniosło to skutków (3:5). Zagrywka Estończyków dała im zaliczkę (6:4), lecz obydwie drużyny walczyły o każdą piłkę (7:7). Szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę (9:9), ale w końcówce więcej szczęścia mieli Estończycy (12:10). Bułgarzy poderwali się do walki i wyrównali stan seta (13:13), ale nie dali rady odwrócić jego losów (15:17) i to podopieczni Gheorghe Cretu awansowali do finału.

 

Bułgaria – Estonia 2:3 (18:25, 25:15, 19:25, 25:14, 15:17)

 

Składy zespołów: 

Bułgaria: Martin Atanasov, Svetoslav Gotsev, Velizar Chernokhozev, Dobromir Dimitrov, Zlatan Yordanov, Nikolay Kartev, Dobromir Ivanov (libero) oraz Trifon Lapkov, Zlatko Kyosev

Estonia: Ardo Kreek, Keith Pupart, Kert Toobal, Robert Taht, Oliver Venno, Andri Aganits, Rait Rikberg (libero) oraz Renee Teppan, Andres Toobal, Rait Rikberg, Timo Tammemaa, Rauno Tamme

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY