Laurent Tillie: „Musimy być perfekcyjni, jeśli chcemy wygrywać”

Laurent Tillie: „Musimy być perfekcyjni, jeśli chcemy wygrywać”

16
0
PODZIEL SIĘ

Podczas turnieju kwalifikacyjnego w Gdańsku gra Francuzów nie wyglądała najlepiej, co poskutkowało brakiem awansu na igrzyska olimpijskie. Zanim  Trójkolorowi staną przed kolejną szansą wywalczenia biletu do Tokio, czeka na nich inne zadanie, które wymaga poprawienia poszczególnych elementów. „Teraz musimy się skupić na mistrzostwach Europy” – mówił trener Laurent Tillie.

 

Cel – lepsza gra

 

Reprezentacja Francji turnieju w Gdańsku z pewnością nie zapisze do udanych. Podopieczni trenera Laurent Tillie mieli zupełnie inne założenie, którego nie zdołali zrealizować, a przy tym mieli swoje problemy. „Musimy zacząć grać lepiej. Co do sobotniego meczu, według mnie, mamy do poprawy różne elementy i musimy pracować, aby znaleźć dobrą drogę do bycia najlepszymi. Musimy być perfekcyjni, jeśli chcemy wygrywać. Nie można grać w inny sposób przeciwko takim zespołom jak Polska, Rosja, Włochy czy Serbia” – mówił po ostatnim meczu w Gdańsku szkoleniowiec Trójkolorowych. W niedzielnym starciu z reprezentacją Tunezji Francuzi również zmagali się z problemami, bowiem rywale postawili im spory opór. W takim stanie rzeczy swoje znaczenie miała także sfera mentalna, która ucierpiała po sobotniej porażce z biało-czerwonymi: „To był trudny mecz, ponieważ nasze marzenia przegraliśmy w sobotę. Chcieliśmy po prostu wygrać ostatni mecz turnieju” – zaznaczył Francuz.

 

Przez mistrzostwa Europy po kwalifikację

 

Szkoleniowiec Trójkolorowych po trzydniowych zmaganiach w Gdańsku ma o czym myśleć. Teraz najważniejsze są dla niego, jak sam podkreślił, mistrzostwa Europy, których Francja jest jednym z gospodarzy. Szkoleniowiec przez najbliższe tygodnie będzie przygotowywał swoich siatkarzy do walki w tym turnieju, bowiem rola współorganizatora wywiera dodatkową presję. Z tyłu głowy z pewnością jednak będzie styczniowa szansa Trójkolorowych na wywalczenie awansu na igrzyska olimpijskie. „Taki system kwalifikacji mi odpowiada ponieważ najpierw są kwalifikacje interkontynentalne, a potem jest jeszcze szansa w turnieju europejskim” – przyznał. Świadomość styczniowej rywalizacji może okazać się obciążeniem w sferze mentalnej, ale turniej o mistrzostwo Starego Kontynentu będzie dla Trójkolorowych dobrym przygotowaniem do walki w imprezie, gdzie również bilet do Tokio zdobędzie tylko jeden zespół.

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY