Kwalifikacje do IO: Polska pokonuje Tunezyjczyków w pierwszym meczu walki o wyjazd...

Kwalifikacje do IO: Polska pokonuje Tunezyjczyków w pierwszym meczu walki o wyjazd na igrzyska

85
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Polski na rozpoczęcie turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Tokio po trzech setach pokonała kadrę Tunezji, robiąc pierwszy krok w stronę awansu. Biało-czerwoni od początku nie tracili kontroli nad grą i nie pozwolili rywalom w żadnej z trzech odsłon osiągnąć granicy dwudziestu punktów.

 

Mecz rozpoczęli Tunezyjczycy od zagrywki Ryech, a pierwszą akcję dla biało-czerwonych zakończył Wilfredo Leon (1:0). Na to zagranie atakiem odpowiedział Ben Othmen (1:1), ale Polacy szybko wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Przeciwnicy nie tracili z nimi kontaktu, wyrównali wynik (5:5), lecz gospodarze turnieju nie pozwolili im na przejęcie inicjatywy. Odrobili dwupunktową przewagę (7:5) i z taką różnicą prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Po wznowieniu gry goście ponownie doprowadzili do remisu (8:8), a w dalszej kolejności wyszli na prowadzenie (10:9). Między zespołami trwał wyrównany fragment gry, ale jeszcze przed drugim czasem technicznym biało-czerwoni odzyskali dwupunktowe prowadzenie (14:12). Atak Dawida Konarskiego powiększył je (15:12), zaś po punkcie zdobytym przez Michała Kubiaka zespoły zeszły na obowiązkową pauzę w grze (16:12). W dalszej części inauguracyjnej odsłony Polacy kontrolowali grę, natomiast pięciopunktowa przewaga na ich korzyść poskutkowała przerwą na żądanie trenera reprezentacji Tunezji (18:13). Nie zatrzymało to biało-czerwonych, którzy zdecydowanie powiększali swój dorobek punktowy, a Tunezyjczykom nie pomogła nawet druga przerwa na żądanie szkoleniowca (21:13). Polacy zwyciężyli w tym secie z przewagą dziesięciu punktów, a zakończył go atak Piotra Nowakowskiego (25:15).

 

Drugiego seta zespoły rozpoczęły dosyć wyrównanie (4:4). Błąd Tunezyjczyków w ataku wyprowadził biało-czerwonych na dwupunktowe prowadzenie (6:4), ale rywale nie tracili z nimi kontaktu. Błąd w obozie gospodarzy wyrównał wynik (6:6), ale na pierwszej przerwie technicznej dwupunktowe prowadzenie ponownie obejmowali Polacy (8:6). Po wznowieniu gry utrzymywali rywali na dystans, choć ci próbowali doprowadzić do remisu. Atak Wilfredo Leona powiększył przewagę biało-czerwonych do czterech punktów (13:9), a następnie podopieczni trenera Vitala Heynena kontrolowali grę, prowadząc także na drugim czasie technicznym (16:13). Utrzymywali inicjatywę po swojej stronie, lecz Tunezyjczycy w dalszym ciągu próbowali odrobić straty. Trzypunktowa przewaga poskutkowała przerwą na żądanie trenera tunezyjskiej ekipy (21:18), ale ta, jak i kolejna w niedługim czasie, nie zdały się na nic. Polacy powiększali swój dorobek punktowy i w rezultacie zwyciężyli także w drugiej partii (25:19).

 

Trzecia partia ponownie miała wyrównany początek (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej Polacy prowadzili dwoma punktami (8:6), a po powrocie na plac gry utrzymywali rywali na dystans. Wyraźnie kontrolowali grę, a powiększenie przewagi do pięciu „oczek” poskutkowało przerwą na żądanie trenera reprezentacji Tunezji (12:7). Nie zatrzymało to jednak biało-czerwonych, którzy utrzymywali rywali na dystans, prowadząc także na drugim czasie technicznym. W decydującej fazie seta Polacy w dalszym ciągu powiększali swój dorobek punktowy. Siatkarzom tunezyjskiego zespołu natomiast niewiele pomogła druga przerwa na żądanie szkoleniowca (20:15). Biało-czerwoni pewnie zmierzali do zwycięstwa także w tej odsłonie, co nastąpiło po błędzie Tunezyjczyków w polu serwisowym (25:19).

 

Polska – Tunezja 3:0 (25:15, 25:19, 25:19)

 

Składy drużyn:

 

Polska: Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Wilfredo Leon, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Karol Kłos, Damian Wojtaszek (libero), Paweł Zatorski (libero) oraz Aleksander Śliwka, Maciej Muzaj, Grzegorz Łomacz, Mateusz Bieniek, Bartosz Kwolek, Artur Szalpuk,

 

Tunezja: Khaled Ben Slimen, Miladi Mo Ben Othmen, Hamza Nagga, Ismail Moalla, Selim Mbareki, Mohamed Ayech, Aymen Redissi (libero), Saddem Hmissi (libero) oraz Ali Bongui, Chokri Jouini,

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY