Kwal. do MŚ, gr. C: Trzy wygrane bez straty partii

Kwal. do MŚ, gr. C: Trzy wygrane bez straty partii

248
0
PODZIEL SIĘ

Zawodnicy z Belgii i Słowenii pewnie wygrali swoje spotkania. Ci pierwsi w nieco ponad godzinę uporali się z reprezentacją Izraela, natomiast podopieczni Hugo Silvy po wyrównanym meczu pokonali drużynę Portugalii. Zanim to jednak nastąpiło, Łotysze zdobyli swoje pierwsze punkty pokonując reprezentację Gruzji.

 

Trzeci dzień kwalifikacji zainaugurowało spotkanie ekip, które do tego czasu nie miały na swoim koncie punktów. Pierwsza partia była pokazem siły zawodników Vilde Raimondsa. Dowodem tego może być chociażby 71% pozytywnego przyjęcia przy tylko 48% przeciwnika. Ostatecznie zakończyła się ona wynikiem 9:25. Kolejne dwie odsłony także padły łupem zawodników z północy Europy. Przeciwnikom w żadnej z nich nie udało się przekroczyć bariery 20 punktów. Bardzo dobre przyjęcie (56%, 85%) i jeszcze lepszy atak (70%, 80%) przeciwnika powodowały dezorientację w szeregach Gruzinów. Wystarczyła godzina by zeszli z boiska pokonani. Nie pozostaje im nic innego jak nadal czekać na zdobycie swoich pierwszych punktów.

 

Gruzja – Łotwa 0:3 (25:9,25:17,25:14)

 

Składy zespołów:

Gruzja: Giorgi Ivanishvili, Revaz Tsiklauri, Soso Lobzhanidze, Irakli Tsintsadze, Mikheil  Jajvani, Otari Chachua, Daviti Tskhomaria, Badri Nutsubidze oraz Goga Buadze (libero)

Łotwa: Toms Vanags, Toms Svans, Aleksandrs Kudrjasovs, Edvins Skruderis, Edvarts Buivids, Antons Nazarovs oraz Ingars Ivanovs (libero)

 

 

 

Wydawać by się mogło, że drugi mecz miał zdecydowanego faworyta. Słoweńcy jednak musieli spędzić na hali w Ljubljanie blisko półtorej godziny, by uporać się z reprezentacja Portugalii. Pierwsza i druga partia były do siebie bliźniaczo podobne. Wyrównana gra obu ekip powodowała, że żadnej z nich nie udało się osiągnąć przewagi większej niż trzy punkty. Siatkarze Slobodana Kovaca zwyciężyli w nich kolejno do 21 i 20. Końcówka trzeciego seta była niezwykle nerwowa, lecz Słoweńcom udało się opanować sytuację i wygrać do 25. Warto zaznaczyć, że najlepszym blokującym spotkania był Alen Pajenk, który swego czasu bronił barw Jastrzębskiego Węgla.

 

Słowenia – Portugalia 3:0 (25:21,25:20,27:25)

 

Składy zespołów:

Słowenia: Alen Pajenk, Jan Kozamernik, Mitja Gasparini, Dejan Vincic, Danijel Koncilja, Tine Urnaut, Klemen Cebulj oraz Jan Kovacic (libero)

Portugalia: Marcel Gil Keller, Filip Cveticanin, Evan Marco Ferreira, Alexandre Ferreira, Tiago Da Silva Violas, Joao Simoes, Lourenco Martins, Valdir Sequeira oraz Ivo Casas (libero)

 

 

 

Trzeci mecz tych kwalifikacji po swojej myśli zakończyli także Belgowie, którzy bez problemu pokonali reprezentację Izraela. W szeregach podopiecznych Vitala Heynena występują zawodnicy, którzy doskonale znani są z plusligowych parkietów Sam Deroo (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle) oraz Simon Van De Voorde (kiedyś Jastrzębski Węgiel), którzy utrzymywali wysoka skuteczność w ataku. Przewaga Belgów widoczna była w każdym elemencie.  Od przyjęcia, poprzez blok i atak. Ostateczny wynik nie mógł być inny jak szybkie 3:0, co nie zmienia faktu, że reprezentacja Izraela walczyła do ostatniej piłki.

 

Izrael – Belgia 0:3 ( 13:25,18:25,21:25)

 

Składy zespołów:

Izrael: Alexander Osokin, Michael Milstein, Viacheslav Batchkala, Iliya Goldrin, Dmitri Zemlianukhin, Yuval Finkelstein, Genadi Sokolov, Moshe Shon Kssel, Moshe Dolev Liebling oraz Noam Hannoun

Belgia:  Bram Van Den Dries, Sam Deroo, Francois Lecat, Simon Van De Voorde, Gert Van Walle, Matthias Valkiers, Amo Van De Velde oraz Jelle Ribbens ( libero)

 

 

 

Źródło: cev.lu/informacja własna

BRAK KOMENTARZY