Kwal. do MŚ, gr. C: Belgia i Słowenia znów bez straty seta....

Kwal. do MŚ, gr. C: Belgia i Słowenia znów bez straty seta. Pierwsze punkty Portugalii

248
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacje Belgii i Słowenii w grze o prawo gry na Mistrzostwach Świata nadal pozostają bez straty seta. W drugim dniu kwalifikacji szans w starciu z nimi nie mieli Gruzini i Łotysze. Pierwsze zwycięstwo z kolei zanotowali siatkarze z Portugalii, którzy pokonali reprezentację Izraela po rozegraniu czterech partii.

 

Reprezentacja Belgii nie miała sobie równych w kolejnym meczu. W drugim dniu kwalifikacji ich rywalem byli Gruzini, którzy nie postawili poprzeczki zbyt wysoko. Pierwszy set pewnie padł łupem Belgów, dzięki czemu dużo lepiej weszli w kolejne partie. Drugą i trzecią odsłonę wygrali odpowiednio do 11 i 10, co dało im bardzo szybkie zwycięstwo. Triumfatorzy wyraźnie poprawili się w przyjęciu, bo w tym spotkaniu wyniosło ono 62% przy 43% Gruzinów. Równie dobrze Belgowie spisali się w ataku (63%) i polu serwisowym, notując 5 asów. Najlepiej punktującymi okazali się Bram Van Den Dries i Ruben Van Hirtum, odpowiednio 14 i 13 punktów.

 

Belgia – Gruzja 3:0 (25:18, 25:11, 25:10)

 

Składy zespołów:

 

Belgia: Bram Van Den Dries, Ruben Van Hirtum, Kevin Klinkenberg, Pieter Verhees, Stijn D’Hulst, Arno Van De Velde, Lowie Stuer (libero)

 

Gruzja: Giorgi Ivanishvili, Revaz Tsiklauri, Soso Lobzhanidze, Otari Chachua, Davitl Tskhomaria, Badri Nutsubidze, Goga Buadze (libero) oraz Mikheil Guniava, Mikheil Jajvani

 

 

 

Równie dobrze w drugim starciu eliminacji poradzili sobie Słoweńcy, nie dając większych szans siatkarzom z Łotwy. Pierwsze dwie odsłony pojedynku rozegrały się całkowicie pod dyktando Słowenii, która dwukrotnie pokonała rywali, pozwalając im ugrać po 14 „oczek”. W trzecim secie Łotysze poderwali się nieco do walki, ale także musieli uznać w nim wyższość swoich rywali (19:25). Reprezentacja Słowenii dobrze radziła sobie na siatce, blokując przeciwników aż 10 razy. Co ciekawe, przyjęcie u obu zespołów wypadło na takim samym poziomie – 55%, ale dużo lepiej zwycięzcy spisali się w ataku – 61% przy tylko 35% Łotyszy. Zdecydowanymi liderami Słowenii byli Tine Urnaut (17 punktów) i Mitja Gasparini (15 punktów).

 

Łotwa – Słowenia 0:3 (14:25, 14:25, 19:25)

 

Składy zespołów:

 

Łotwa: Toms Svans, Reinis Pekmans, Andis Cimoska, Romans Sauss, Ruslans Sorokins, Vladimirs Visockis, Ingars Ivanovs (libero) oraz Toms Vanags, Edvins Skruderis, Edvarts Buivids

 

Słowenia: Alen Pajenk, Jan Kozamernik, Mitja Gasparini, Dejan Vincic, Tine Urnaut, Klemen Cebulj, Jani Kovacic (libero) oraz Alen Sket, Saso Stalekar, Gregor Ropret

 

 

 

Czterosetowy mecz rozegrał się pomiędzy Portugalią a Izraelem. Ci pierwsi nie pozwolili rywalom na dojście do głosu i już pierwsza partia szybko padła ich łupem. Izraelczycy postawili większy opór w kolejnych partiach i udało im się ugrać seta. Kropkę nad „i” Portugalczycy postawili już w czwartej odsłonie. Obie drużyny dobrze zaprezentowały się w bloku, Portugalczycy wyraźnie lepsi byli jednak w ataku (55%-33%) i przyjęciu (68%-40%), co zadecydowało w głównej mierze o losach spotkania. Najwięcej punktów dla triumfatorów zdobył Valdir Sequeira – 25.

 

Portugalia – Izrael 3:1 (25:19, 25:21, 24:26, 25:12)

 

Składy zespołów:

 

Portugalia: Marcel Keller Gil, Filip Cveticanin, Tiago Da Silva Violas, Joao Simoes, Lourenco Martins, Valdir Sequeira, Ivo Casas (libero) oraz Miguel Tavares Rozdrigues

 

Izrael: Viacheslav Batchkala, Iliya Goldrin, Dmitri Zemlianukhin, Yuval Finkelstein, Shon Moshe Kssel, Genadi Sokolov, Noam Hannoun (libero) oraz Alexander Osokin, Michael Milstein, Dolev Moshe Libling, Sagiv Boulkin

 

 

 

Źródło: cev.lu/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY