Konrad Buczek: „Przychodzę do Warszawy po naukę i chcę pomóc zespołowi”

Konrad Buczek: „Przychodzę do Warszawy po naukę i chcę pomóc zespołowi”

89
0
PODZIEL SIĘ

ONICO Warszawa po słabej końcówce ubiegłego sezonu przeszła spore zmiany, zachowując jednak trzon ekipy. Rotacje zaszły na wszystkich pozycjach, włącznie z rozegraniem, gdzie o miejsce w składzie z Antoine Brizardem będzie rywalizował Konrad Buczek. „Przychodzę tutaj po naukę i chcę pomóc zespołowi” – mówił w rozmowie z Czasem Siatkówki.

 

Czas Siatkówki: Jest pan kolejnym nowym zawodnikiem w ONICO Warszawa. Co miało decydujący wpływ na wybór właśnie tej oferty?

 

Konrad Buczek: Ogólnie pochodzę z Warszawy, rozpoczynałem tutaj swoją przygodę z siatkówką, więc dla mnie od dzieciństwa marzeniem było zagrać tutaj, w stołecznym zespole. Klub jest jednym z najlepszych w Polsce pod względem organizacyjnym i sztabu szkoleniowego, więc nie zastanawiałem się długo. Dla mnie to jest następny krok do przodu. Przychodzę tutaj po naukę i chcę pomóc zespołowi.

 

 

Jakie są wrażenia po pierwszych treningach, pierwszym kontakcie z drużyną?

 

Wrażenia są mega pozytywne. Środowisko siatkarskie zawsze gdzieś się tam zna, ale ja z chłopakami nie miałem takiego kontaktu, jaki mam teraz. Ekipa może jeszcze nie jest zgrana, bo cały czas się docieramy, ale na pierwsze mecze w kolejce będziemy na pewno zgranym zespołem. Widać, że atmosfera czy to w szatni, czy na treningach idzie w dobrym kierunku i myślę, że utrzyma się to do końca sezonu.

 

 

Jakie założenia trener przedstawił wam na ten najbliższy okres przygotowawczy?

 

W pierwszej fazie przygotowań robimy dużo rzeczy wydolnościowych. Bazujemy na technice, dużo biegamy, będziemy chcieli mocno przygotować się fizycznie i technicznie. Następna faza to sparingi, więc będziemy chcieli się dotrzeć na boisku, bo trening to inne warunki niż mecz. Będziemy chcieli wykorzystać spotkania towarzyskie na zgranie, bo mamy kilku nowych chłopaków, nie ma pełnego zespołu. Zgranie będzie zatem u nas jednym z najważniejszych aspektów do pierwszej kolejki sezonu.

 

 

Jakie są pana cele na ten sezon zarówno z zespołem, jak i te indywidualne?

 

Na pewno chcemy wygrywać każdy mecz. Mamy naprawdę fajny zespół, więc do każdego spotkania będziemy podchodzili z myślą o zwycięstwie. Liga jest bardzo wyrównana, więc każdy może wygrać z każdym i będą ważyły się dwa, trzy, cztery punkty, więc do każdego meczu trzeba będzie podchodzić skoncentrowanym na sto, a nawet sto dziesięć procent. Osobiste cele to pomóc zespołowi na tyle, ile będę mógł, żeby po prostu odnosić te zwycięstwa.

 

 

O miejsce w składzie będzie pan rywalizował z Antoine Brizardem, który aktualnie przygotowuje się z reprezentacją Francji do mistrzostw świata. Upatruje pan tutaj szansy dla siebie, aby wywalczyć miejsce w składzie?

 

Przychodząc tutaj, na pewno nie składam broni, będę chciał prowadzić zdrową rywalizację. Mam szansę przepracować w całości okres przygotowawczy sam i będę chciał przekonać do siebie zarówno drugiego trenera, jak i Stephane’a (Stephane’a Antigę – przyp. red.), bo cały czas ma z nami kontakt, ogląda nasze treningi, wie, kto popełnia jakie błędy, więc będziemy działać i ja nie składam broni. Będę chciał się pokazać z jak najlepszej strony, a decyzja na kogo postawić należy do trenera. Zaakceptuję wszystko. Ja chcę tutaj przede wszystkim pokazać, co w mojej mocy i dać z siebie wszystko.

 

 

Zespół jest złożony w dużej części z młodych zawodników. Czy właśnie taka młodość może być pana zdaniem waszym największym atutem?

 

Myślę, że tak, bo zespół jest tak skonstruowany, że mamy młodych, perspektywicznych zawodników, ale mamy też kilku bardzo doświadczonych, więc będziemy czerpali co najlepsze od tych bardziej doświadczonych. Będziemy chcieli nauczyć się od nich jak najwięcej i myślę, że ta rutyna z młodością da naprawdę fajny wynik odnośnie tego nadchodzącego sezonu.

 

 

Mieliście nieco dłuższe wakacje w porównaniu z niektórymi zespołami. Dłuższa regeneracja pana zdaniem pozwoli wam na dłużej zachować pewną świeżość w grze?

 

To się oczywiście okaże w sezonie. Mieliśmy powiedziane, że okres przygotowawczy zaczynamy od 20 sierpnia, ale kontakt z trenerem od przygotowania fizycznego mieliśmy dużo wcześniej, więc musieliśmy się przygotować do tych początków, bo z marszu byłoby ciężko zacząć. Wiedzieliśmy, że przez pierwsze tygodnie będziemy pracowali dosyć mocno i musieliśmy być jakoś na to przygotowani. Nasze przygotowania zaczęły się dużo wcześniej, ale oficjalnie zaczęliśmy 20 sierpnia i myślę, że mamy wystarczająco dużo czasu, żeby się zgrać, potrenować dosyć mocno i być przygotowanym na początek sezonu.

 

 

Pierwsze mecze sparingowe macie zaplanowane na 14 i 15 września. Myśli pan, że wtedy już możecie być bliżej formy docelowej?

 

Myślę, że z tym będzie ciężko. To będą pierwsze sparingi, więc  gra nie będzie jeszcze wyglądała najlepiej, na pewno będą pojawiały się błędy, lecz mam nadzieję, że będzie ich mniej. Stawiamy sobie tę formę docelową na pierwsze dni października, zbliżone do pierwszej kolejki PlusLigi. Początki na pewno będą trudne, ale myślę, że każda drużyna będzie się zmagała z takimi problemami. Sądzę też, że razem z chłopakami przejdziemy przez to i mam nadzieję, że nasza forma będzie obecna od tych pierwszych meczów sparingowych.

 

 

 

Z Konradem Buczkiem rozmawiała Marta Chlebicka

BRAK KOMENTARZY