Konferencja prasowa po drugim meczu reprezentacji Polski z Bułgarami

Konferencja prasowa po drugim meczu reprezentacji Polski z Bułgarami

470
0
PODZIEL SIĘ

Wczoraj odbyło się ostatnie spotkanie reprezentacji Polski w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Niestety, podopieczni trenera Andrei Anastasiego ponownie ulegli Bułgarom, tym razem w pięciu setach i tym samym zakończyli swoje zmagania podczas tego turnieju przegraną.

 

Po meczu odbyła się konferencja prasowa, w której wzięli udział kapitanowie obu drużyn oraz ich trenerzy. Poniżej prezentujemy wypowiedzi: Marcina Możdżonka, Todora Aleksieva, Andrei Anastasiego oraz Camillo Placi.

 

 

 

Marcin Możdżonek (kapitan reprezentacji Polski): Gratuluję Bułgarii. Zarówno ja, jak i moi koledzy z drużyny życzymy im wszystkiego najlepszego w Final Six w Argentynie.

 

 

Todor Aleksiev (kapitan reprezentacji Bułgarii): To był trudny mecz. Wiedzieliśmy już, że zagramy w Final Six w Argentynie i to było dla nas ciężkie. Jestem zadowolony, że wygraliśmy dla naszej wspaniałej publiczności i mam nadzieję, że zdobędziemy coś w rundzie finałowej. Nie chcę mówić o szansach, bo jedziemy do Argentyny głównie po to, by zagrać naszą dobrą siatkówkę, którą prezentowaliśmy do tej pory w Lidze Światowej. Zobaczymy, co uda nam się zdziałać.

 

 

Andrea Anastasi (trener reprezentacji Polski): Gratulacje dla reprezentacji Bułgarii. Dziś wieczorem chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, walczyliśmy wiedząc, że gramy o nic. Chcieliśmy zagrać dla tych wszystkich ludzi w Polsce, którzy oglądali mecz. Niestety, nie udało się. Chcielibyśmy podziękować Bułgarii za to, że pokazała nam gdzie leżą nasze problemy.

 

 

Camillo Placi (trener reprezentacji Bułgarii): Cóż mogę powiedzieć, ten mecz miał dwa oblicza. Dwa pierwsze sety były złe w naszym wykonaniu. Przed rozpoczęciem tego pojedynku miałem nadzieję, że tak się nie stanie. Reprezentacja Brazylii wygrała mecz z USA i dzięki temu zakwalifikowaliśmy się do Final Six. Wyglądało to tak, jakbyśmy w tych dwóch pierwszych odsłonach spotkania z Polską, mieli już w głowach finał w Argentynie. Jednak spojrzeliśmy sobie wszyscy prosto w oczy i zrozumieliśmy, że przecież możemy więcej. Tak jak w tych wszystkich historiach ze szczęśliwym zakończeniem, tak samo zakończył się dla nas ten mecz – happy-endem. Chciałbym podziękować całej drużynie, także tym zawodnikom, którzy nie mieli okazji zagrać, a trenowali z nami. Pomogli nam bardzo. Chciałbym również podziękować całemu sztabowi medycznemu, ludziom odpowiedzialnym za sprawy techniczne i organizacyjne, a także team managerowi. Jestem szczęściarzem, że mogę przewodzić tej grupie.

 

 

 

Źródło: www.fivb.org/tłumaczenie i opracowanie własne 

 

 

 

Izabela Piasecka

 

 

 

 

BRAK KOMENTARZY