Kolejny gracz zostaje w Zawierciu. Michał Żuk z nową umową

Kolejny gracz zostaje w Zawierciu. Michał Żuk z nową umową

90
0
PODZIEL SIĘ

Aluron Virtu Warta Zawiercie nie zwalnia tempa i codziennie prezentuje zawodników, którzy zdecydowali się na przedłużenie kontraktu. Dzisiaj drużyna z Zawiercia poinformował, że nową umowę na kolejny, trzeci już sezon, podpisał Michał Żuk, tym samym będzie to już czwarty gracz, który pozostanie w klubie na następne rozgrywki.

 

Wykorzystana szansa

 

Michał Żuk od 2004 występował w barwach AZS-u Częstochowa, ale mimo dobrej dyspozycji nie miał zbyt wielu szans na zaprezentowanie swoich umiejętności na boisku. W poszukiwaniu większych możliwości do regularnej gry zawodnik między innymi w 2009 trafił do zespołu Trefla Gdańsk. Przyjmujący jednak szybko wrócił do częstochowskiego klubu skąd w 2011 przeniósł się do Lubina, a później bronił barw będzińskiego zespołu. Dzięki dobrej grze Michał Żuk regularnie występował w meczach MKS-u Będzin, a jego postawa została dostrzeżona przez włodarzy Aluronu Virtu Waty Zawiercie. Wraz z zawierciańskim zespołem zawodnik w sezonie 2016/2017 wywalczył mistrzostwo I Ligi oraz awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Po niezwykle udanym sezonie Michał Żuk był jednym z zawodników, którzy pozostali w Zawierciu i w sezonie 2017/2018 pod wodzą trenera Emanuele Zaniniego wywalczyli dziewiąte miejsce w PlusLidze. Siatkarz był jednym z podstawowych graczy, a dla swojego klubu zdobył prawie dwieście „oczek”. W nadchodzącym sezonie przyjmujący w dalszym ciągu będzie reprezentował barwy Aluronu Virtu Warty. „Zdobyłem mistrzostwo I Ligi i awansowałem z Aluron Virtu Wartą Zawiercie do PlusLigi. Teraz jesteśmy dziewiątą siłą w Polsce, przed nami kolejny ambitny sezon. Chcę pomóc i zostaje w Zawierciu”- powiedział po podpisaniu kontraktu Michał Żuk.

 

Michał Żuk jest kolejnym siatkarzem który, po Łukaszu Swodczyku i Grzegorzu Boćku, zdecydował się na pozostanie w zawierciańskim klubie. Zespół do rozgrywek w sezonie 2018/2019 przystąpi pod wodzą Marka Lebedewa, który równocześnie prowadzi kadrę Australii. Jak jednak podkreśla trener, nie będzie miało to wpływu na przygotowania zawiercian do rozgrywek w lidze.

 

 

 

Źródło: aluronvirtu.pl/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY