Kędzierzynianie na czwartym miejscu. Toniutti: „Walka nie wystarczyła”

Kędzierzynianie na czwartym miejscu. Toniutti: „Walka nie wystarczyła”

157
0
PODZIEL SIĘ

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w meczu o brąz Ligi Mistrzów zmierzyła się z Sir Colussi Sicomą Perugią. Spotkanie zakończyło się dopiero po tie-breaku zwycięstwem mistrzów Włoch, chociaż to kędzierzynianie jako pierwsi mieli okazję do zakończenia meczu w czterech partiach. „Spotkanie uciekło nam w drugim secie” – mówił Toniutti. 

 

Inaczej niż w półfinale

 

W przeciwieństwie do meczu półfinałowego z Cucine Lube Civitanovą, w starciu o brązowy medal gracze z Kędzierzyna-Koźle zagrali zdecydowanie lepiej i skuteczniej, wykorzystując swoje okazje. Duży wpływ na końcowy wynik spotkania miała jednak końcówka drugiego seta, gdzie szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili siatkarze z Perugii. Podopieczni trenera Andrei Gardiniego wypracowali prowadzenie 2:1, ale ostatecznie o wyniku zadecydować musiał tie-break, w którym lepsi byli mistrzowie Włoch. „Dzisiaj zagraliśmy naprawdę dobrze, ale kiedy traci się okazję do zakończenia meczu przeciwko tak dobrej drużynie, ciężko jest wrócić. Spotkanie uciekło nam w drugim secie. Walka nie wystarczyła, chociaż podnieśliśmy się po wczorajszej przegranej” – komentował spotkanie o brąz rozgrywający wicemistrzów Polski, Benjamin Toniutti.

 

 

Przypomnij sobie przebieg meczu o brąz 

 

 

Mogło być lepiej

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w minionym sezonie walczyła na wielu frontach: w PlusLidze, Lidze Mistrzów, Superpucharze, Pucharze Polski i Klubowych Mistrzostwach Świata. W ostatnich spotkaniach po kędzierzynianach widać było oznaki zmęczenia i brak siły w ataku. Podopieczni trenera Andrei Gardiniego przez cały rok grali praktycznie bez zmian, a jedyne rotacje były wymuszone niedyspozycją graczy z pierwszej szóstki. Tak duże obciążenie na przestrzeni ostatnich miesięcy może być jedną z przyczyn zakończenia sezonu bez tytułów mistrzowskich. „Taka jest siatkówka. W dwóch sezonach wygraliśmy wszystko, w tym przegraliśmy. Nie możemy powiedzieć, że mieliśmy zły rok, ponieważ graliśmy we wszystkich turniejach, doszliśmy do finałów, a nie mamy tak szerokiej ławki jak Cucine Lube, Zenit Kazań czy Sir Colussi Perugia. Musimy się zastanowić, dlaczego wszystko przegraliśmy i wrócić w kolejnym sezonie, by to wygrać” – podsumował Benjamin Toniutti. Przypomnijmy, że w minionym sezonie kędzierzynianie przegrali w finale Superpucharu, Pucharu Polski, PlusLigi, w Klubowych Mistrzostwach Świata nie awansowali z grupy, a w Lidze Mistrzów zajęli czwarte miejsce.

 

 

 

Źródło: Polsat Sport/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY