Kamil Semeniuk: „Nie chowamy głowy w piasek”

Kamil Semeniuk: „Nie chowamy głowy w piasek”

71
0
PODZIEL SIĘ

W spotkaniu z Cerrad Czarnymi Radom zawiercianie nie zdołali zatrzymać rywali i gładko przegrali mecz. Zespół z Zawiercia nie zwiesza jednak głów, bo już w środę czeka go kolejne starcie, tym razem z GKS-em Katowice. „Dzisiaj przegrywamy, ale sezon dopiero się zaczyna i będziemy walczyć” – powiedział w rozmowie z CzasemSiatkówki Kamil Semeniuk.

 

Łatwo nie będzie

 

Podopieczni trenera Marka Lebedewa już w pierwszych spotkaniach pokazali, że będą wymagającym rywalem dla każdego zespołu. Zawiercianie od początku sezonu dyktują przeciwnikom trudne warunki, o czym świadczy chociażby zwycięstwo nad Asseco Resovią Rzeszów czy pięć setów rozgrywane z Jastrzębskim Węglem. „Zaczęliśmy zaskakująco, bo w meczu z Rzeszowem wyciągnęliśmy tie-break, który był praktycznie nie do wygrania. Później walczyliśmy z Jastrzębskim Węglem, a w starciu z ONICO Warszawa też mieliśmy swoje szanse. Bardzo cieszy zwycięstwo w Bydgoszczy, gdzie wygraliśmy trzy do zera i zdobyliśmy trzy punkty” – mówi przyjmujący Aluronu Virtu Warty Zawiercie, Kamil Semeniuk. W spotkaniu przeciwko dobrze dysponowanej drużynie Cerradu Czarnych Radom zawodnicy zawierciańskiego klubu nie potrafili zagrozić rywalom w żadnym elemencie, a podopieczni Roberta Prygla byli świetnie dysponowani w polu serwisowym, a także bronili trudne piłki które potem zamieniali w kolejne punkty.  „Dzisiaj się nie udało, bo na żadnym polu nie byliśmy w stanie zagrozić drużynie z Radomia i to nas troszkę smuci. Myślę, że czasem radomianie mieli szczęśliwe obrony, z których wyprowadzali kontry. Nam trochę podcinało to skrzydła, bo jak to jest możliwe, że oni bronili takie piłki. Taka jest jednak siatkówka i trzeba być na to gotowym” – ocenił Kamil Semeniuk.

 

 

Trening czyni mistrza

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie wyciąga wnioski z każdego meczu, ale w dalszym ciągu są rzeczy które wymagają poprawy. W pierwszych spotkaniach można zauważyć, że zawiercianom zdarza się tracić punkty seriami, co znacznie utrudnia kontrolowanie gry. W tym momencie najważniejsza będzie więc praca nad stabilizacją i utrzymaniem koncentracji. „Na pewno pracujemy nad tym, by nie mieć żadnych przestojów, bo do tej pory dość często nam się zdarza tracić punkty w serii. Nie możemy załamywać głów, kiedy piłka nie chce wpaść w boisko, tylko odbija się od przeciwników. Jeśli na tym się skupimy i jeszcze na kilku innych elementach swojej gry, to myślę, że nasza gra naprawdę będzie na wysokim poziomie i będziemy mogli grać z każdym” – powiedział Kamil Semeniuk. Jak podkreśla przyjmujący, z każdym meczem czy treningiem drużyna lepiej się rozumie i nabiera do siebie zaufania w sytuacjach boiskowych, co pomaga w trudnych momentach podczas spotkań. „Trening czyni mistrza i im więcej ze sobą trenujemy, tym lepiej się ze sobą zgrywamy i to później wychodzi na boisku” – dodał siatkarz z Zawiercia.

 

 

Intensywny czas

 

Zawodników Aluronu Virtu Warty Zawiercie czeka pracowity okres, bo już w środę podejmą w swojej hali GKS Katowice, a trzy dni później do Zawiercia przyjedzie Stocznia Szczecin. Nikt w zespole jednak nie wątpi, że wystarczy sił na każde spotkanie, ponieważ siatkarze są dobrze przygotowani do trudów sezonu. „Mecze co trzy dni to nie jest łatwy chleb. Myślę, że nasz sztab wie co robi i jak rozplanować treningi. Kuba Gniado wie jak rozplanować siłownię, mamy dobrych fizjoterapeutów także fizycznie będziemy gotowi” – powiedział Kamil Semeniuk. Również w sferze mentalnej zawiercianie nie zamierzają zwieszać głów i do kolejnych spotkań przystąpią z chęcią zwycięstwa. Sezon jest długi i punktów do zdobycia zostało jeszcze długo. „Nie chowamy głowy w piasek i trenujemy dalej, bo za chwilę czeka nas kolejne spotkanie z GKS-em Katowice, na które trzeba się skoncentrować ze zdwojoną siłą, ponieważ uważam, że mamy tam swoje szanse” – zakończył Kamil Semeniuk.

 

 

 

Z Kamilem Semeniukiem rozmawiała Natalia Gajda

BRAK KOMENTARZY