Kamil Długosz: „Pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę”

Kamil Długosz: „Pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę”

95
0
PODZIEL SIĘ

W meczu trzydziestej kolejki PlusLigi gracze Aluronu Virtu Warty Zawiercie po wyrównanym meczu pokonali BBTS Bielsko-Biała, awansując tym samym na dziesiąte miejsce w ligowej tabeli. Już w środę podopieczni Emanuele Zaniniego przystąpią do rywalizacji w fazie play-off i o wyższą lokatę będą walczyć z Cerradem Czarnymi Radom.

 

Walka do samego końca

 

Od początku sezonu zawodnicy plusligowego beniaminka stawiali sobie za cel utrzymanie w lidze. Plan minimum został wykonany już po poprzednim spotkaniu, kiedy to zawiercianie pokonali zespół z Kielc i wskoczyli na bezpieczną lokatę. „Cel został osiągnięty, ale wiadomo, że nie wyjdziemy na boisko, by dać rywalom zwycięstwo, bo tak się nie da i tak nie wolno. Chcieliśmy wyjść i wygrać za pełną pulę, żeby zakończyć sezon zasadniczy w jak najlepszym stylu” – powiedział po meczu Kamil Długosz. Starcie z BBTS-em Bielsko-Biała nie należało do łatwych. W pierwszym secie mimo kilkupunktowej przewagi gospodarzy, losy partii rozstrzygała gra na przewagi, a w pozostałych odsłonach goście również mieli swoje szanse. „Spodziewaliśmy się ciężkiej walki, bo to był mecz ostatniej szansy dla bielszczan, by poprawić miejsce w tabeli i grać w barażach, a nie być bezpośrednio w strefie spadkowej. Wiedzieliśmy, że to będzie ciężkie spotkanie i takie było” – dodał przyjmujący. Aluron Virtu Warta Zawiercie jest zespołem, który podejmuje ryzyko w polu zagrywki, co było widoczne w spotkaniu z bielszczanami, podobnie jak dobra gra w bloku oraz w obronie, która pozwoliła na korzystne rozstrzygnięcie kontrataków „Było takie założenie, żeby dzisiaj zaryzykować zagrywką i nie dać pograć rywalowi. Nie licząc drugiego seta, gdzie przegraliśmy dość wysoko, to myślę, że nam to wychodziło i zasłużenie wygraliśmy za trzy punkty. Ogólnie dużo trenujemy elementy blok-obrana i samej obrony, także cieszę się że nam to wychodzi również w meczach” – mówił Kamil Długosz.

 

 

Misja: Radom

 

Po spotkaniu z podopiecznymi Pawła Gradowskiego zawiercianie zajęli dziesiąte miejsce w ligowej tabeli i mają nadzieję, że uda się go poprawić. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, ponieważ rywalami Aluronu Virtu Warty będą radomianie, którzy mieli aspiracje do walki o siódmą lokatę. „Oczywiście, że jesteśmy zadowoleni z takiego rezultatu. Parę osób skazywało nas od razu na spadek, a my pokazaliśmy że potrafimy grać w siatkówkę i że beniaminek, który wchodzi do ligi nie musi z niej od razu spaść, tylko może na wysokim poziomie walczyć z najlepszymi. Myślę, że w ogólnym rozrachunku możemy być z tego miejsca zadowoleni” –  wyjaśnił Kamil Długosz. Podopieczni Emanuele Zaniniego nie będą mieli dużo czasu na odpoczynek bo już w środę podejmą Cerrad Czarnych Radom z którymi zmierzą się o dziewiątą lokatę. Spotkania które drużyny rozegrały między sobą w sezonie zasadniczym kończyły się zwycięstwem radomian, ale zespół z Zawiercia ma nadzieję na rewanż. „Grając z Radomiem będzie okazja do rewanżu, mam nadzieje, że się odegramy. Zrobimy wszystko żeby tak było, a co będzie, to czas pokaże” – dodał Kamil Długosz.

 

 

 

Z Kamilem Długoszem rozmawiała Natalia Gajda

BRAK KOMENTARZY