Jędrzej Gruszczyński: „Myślę, że to wszystko musimy odblokować w głowie”

Jędrzej Gruszczyński: „Myślę, że to wszystko musimy odblokować w głowie”

18
0
PODZIEL SIĘ

Zespół Cuprum Lubin nie zdołał zdobyć punktów w starciu z Treflem Gdańsk. Lubinianie dobrze rozpoczęli mecz, ale sił i walki starczyło im tylko na pierwszego seta. Jędrzej Gruszczyński próbował szukać przyczyny takiego stanu rzeczy: „W jednym secie ktoś nas złamie i później nie potrafimy do końca wrócić do swojej siatkówki”.

 

Walka tylko w pierwszym secie

 

Drużyna z Lubina dobrze otworzyła piątkowe spotkanie. Lubinianie w pierwszym secie mieli grę pod kontrolą, ale w końcówce Trefl Gdańsk zaczął odrabiać straty, wyrównał wynik i po walce na przewagi zwyciężył w inauguracyjnej odsłonie. „To nie pierwszy mecz, gdzie troszkę zwieszamy głowy, bo wiemy, że nie gramy swojej siatkówki. Po przegranym secie, w którym gramy dobrze, później gdzieś to w naszych głowach siedzi i siadamy do końca meczu. Myślę, że to jest przyczyna tych ostatnich porażek” – mówił po spotkaniu Jędrzej Gruszczyński.  W końcówce pierwszego seta byliśmy świadkami dłuższej przerwy spowodowanej challengem, ale jak przyznaje libero lubińskiego zespołu, nie miała ona wpływu na postawę jego kolegów z drużyny, ani nie wybiła ich z rytmu: „Wszystko to bardziej siedziało w głowach, a nie ta przerwa. Nasi rywale mieli trochę szczęścia, Bartek Filipiak dwa razy zaatakował po siatce. Gdańszczanie byli lepsi, szczęście było po ich stronie. Niestety nie przywozimy żadnego punktu do Lubina”. Jędrzej Gruszczyński próbował wytłumaczyć taką postawę całej drużyny, skąd wynika ich słabsza gra po kilku przegranych akcjach: „Ostatnie chyba trzy mecze tak już wyglądają, że w jednym secie ktoś nas złamie i później nie potrafimy do końca wrócić do swojej siatkówki. To jest trochę przykre, ale wiemy nad czym musimy popracować i mam nadzieję, że w następnych meczach będzie już lepiej”.

 

Libero Cuprum Lubin stwierdził, że te przestoje w grze jego zespołu spowodowane są głównie blokadą w głowie. Po kilku nieudanych atakach czy zagrywkach drużynie trudno wrócić do dobrej gry: „Na treningach pracujemy ciężko, taktykę mamy dobrze przygotowaną, także myślę, że to wszystko musimy odblokować w głowie i mam nadzieję, że do końca sezonu to już pójdzie”.

 

 

Realne szanse na ósemkę

 

Mimo porażki z Treflem Gdańsk, zespół Cuprum Lubin wciąż ma realne szanse na grę w fazie play-off. Walka o najlepszą ósemkę będzie bardzo zacięta. „Na pewno jest ciasno w tabeli, wiemy o tym. Nie możemy jednak myśleć o ósemce, nie wracając do swojej gry. Jak widać liga jest tak wyrównana, że można wygrać i przegrać z każdym” – stwierdził Jędrzej Gruszczyński. Kolejne spotkanie zespół z Lubina zagra z Indykpolem AZS-em Olsztyn, który ma swoje problemy kadrowe. Dla Cuprum Lubin będzie to mecz z gatunku „za sześć punktów”. „Gramy u siebie z Olsztynem, który ma problemy kadrowe i będzie to bardzo ważny mecz odnośnie układu tabeli, odnośnie naszych szans na ósemkę” – dodał na koniec Jędrzej Gruszczyński.

 

 

Z Jędrzejem Gruszczyńskim rozmawiała Izabela Gaweł

BRAK KOMENTARZY