Jay Blankenau: „To niesamowite, jak polscy kibice wspierali nas podczas meczów”

Jay Blankenau: „To niesamowite, jak polscy kibice wspierali nas podczas meczów”

126
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Kanady zajęła czwarte miejsce podczas XVI Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, nie wygrywając żadnego z trzech spotkań. Podopieczni trenera Stephane’a Antigi podczas turnieju w Krakowie musieli jednak walczyć nie tylko z przeciwnikami, ale również z problemami zdrowotnymi, z jakimi borykają się zawodnicy.

 

Pierwszy poważny test

 

Dla reprezentacji Kanady XVI Memoriał Huberta Jerzego Wagnera był pierwszym sprawdzianem formy przed mistrzostwami świata, które rozpoczynają się we wrześniu. Wynik nie jest jednak miarodajny, ponieważ zespół zmaga się z drobnymi kontuzjami, przez co szkoleniowiec nie mógł skorzystać z pomocy części zawodników. Kanadyjczycy również przed startem krakowskiego turnieju nie mieli wielu treningów w takim składzie, przez co w Polsce było im trudno od razu zacząć dobrze grać. „Nie mieliśmy zbyt wielu treningów w ramach przygotowań do tego turnieju. Wydaje mi się, że na ten moment i tak jest całkiem nieźle, biorąc pod uwagę kilka kontuzji, z którymi obecnie się zmagamy, szczególnie, że niektóre przytrafiły nam się przed samym turniejem. Nie możemy być do końca zadowoleni z tego, jak gramy, ale mam nadzieję, że wszystko będzie szło w dobrym kierunku” – mówił Jay Blankenau. Kanadyjski rozgrywający wyjaśnił również, że jego drużyna ze spotkania na spotkanie czuła się ze sobą coraz lepiej i prezentowała wyższy poziom. Siatkarz liczy na to, że podczas kolejnych spotkań sparingowych zespół będzie już w stanie grać swoją siatkówkę i walczyć  o lepsze wyniki. „Pierwszego dnia nasza gra była bardzo szarpana i chyba to zadecydowało o wyniku, ale nie mieliśmy wielu okazji, żeby zagrać w takim składzie. Zaczęliśmy bardzo powoli, ale z każdym meczem pojawiało się w nas więcej energii i w każdej akcji walczyliśmy o piłkę do samego końca. Mam nadzieję, że ta energia będzie już w każdym kolejnym spotkaniu i będziemy wchodzili na wyższy poziom, poprawiając swoją formę” – dodał Jay Blankenau.

 

 

To memoriał, to memoriał

 

Reprezentacja Kanady drugi raz z rzędu wystąpiła w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, po raz drugi zajmując w nim czwarte miejsce. Dla Jay’a Blankenau była to jednak pierwsza przygoda z tym polskim turniejem i nie ukrywał, że bardzo podobała mu się atmosfera stworzona przez kibiców w Tauron Arenie. „Dla mnie osobiście to pierwszy raz, kiedy gram na tym turnieju i jestem tym zachwycony. To niesamowite, jak polscy kibice wspierali nas podczas meczów, atmosfera była świetna i bardzo dobrze mi się grało” – mówił Jay Blankenau. Rozgrywający zwrócił również uwagę na znaczenie krakowskiego turnieju dla całej reprezentacji Kanady, której imprezą docelową w tym roku są mistrzostwa świata, zaczynające się we wrześniu.  „Dla zespołu jest to przede wszystkim bardzo dobre przygotowanie, możliwość zmierzenia się z najlepszymi przed startem mistrzostw świata” – powiedział Kanadyjczyk.

 

 

Ostatni etap – Słowenia

 

Po zakończeniu krakowskiego Memoriału Wagnera reprezentacja Kanady wyleciała do Słowenii, gdzie odbędzie ostatni etap przygotowań do mistrzostw świata. Podopiecznych trenera Stephane’a Antigi najpierw czeka tygodniowy obóz przygotowawczy w Mariborze, a następnie przeniosą się do Lublany, gdzie wezmą udział w turnieju towarzyskim.  „W poniedziałek lecimy do Słowenii, gdzie będziemy mieli ostatni obóz treningowy, zagramy kilka spotkań nieoficjalnych i weźmiemy udział w turnieju towarzyskim, w którym zagramy z Amerykanami, Irańczykami i Słoweńcami. To będą nasze ostatnie mecze przed startem mistrzostw świata i uważam, że pomogą nam się dobrze do nich przygotować” – wyjaśnił Jay Blankenau. Reprezentacja Kanady w Słowenii przebywać będzie w podobnym składzie, co w Polsce, składu uzupełnią również zawodnicy, którzy przechodzili rehabilitację po kontuzjach i włączą się do walki o wyjazd na mistrzostwa świata. „Do Słowenii pojedzie większość zawodników, którzy byli w Polsce. Oczywiście później wszystko będzie rozstrzygało się pod kątem kontuzji, ponieważ niektórzy nadal zmagają się z urazami. Myślę jednak, że wszystko dobrze się skończy, chociaż w Kanadzie czeka jeszcze grupa zawodników, która jest gotowa w każdej chwili do nas dołączyć i pomóc” – zakończył Jay Blankenau.

 

 

 

Rozmawiała Olga Król

BRAK KOMENTARZY