Jan Kozamernik: „Po prostu znów damy z siebie wszystko”

Jan Kozamernik: „Po prostu znów damy z siebie wszystko”

614
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Słowenii, po pokonaniu 3:1 Włochów, zagra w finale mistrzostw Europy, co dla tego zespołu jest niewątpliwie ogromnym sukcesem. W meczu o złoto Słoweńcy zmierzą się z Francją, która okazała się lepsza od zespołu Bułgarii. „Nie ma znaczenia z kim zagramy” – mówił po starciu z Włochami środkowy Słowenii – Jan Kozamernik.

 

Najpierw Polska, teraz Włosi

 

Przed rozpoczęciem mistrzostw Europy niewiele osób stawiło na to, że w finale zagra zespół Słowenii. Kadra prowadzona przez Andreę Gianiego co prawda przegrała dwa mecze w fazie grupowej, ale kolejne etapy turnieju to ich prawdziwy popis. Najpierw pokonali w barażach Holendrów, następnie w ćwierćfinale wygrali z reprezentacją Polski, aby w półfinale zwyciężyć Włochów. „Myślę, że nasza gra zespołowa oraz wiara, że jesteśmy w stanie to wygrać” – powiedział Jan Kozamernik zapytany o przepis na zwycięstwo nad silną Italią. Środkowy nie ukrywał, że jego zespół przygotowany był na trudne starcie: „Spodziewaliśmy się, że nie będzie z nimi łatwo wygrać, ale daliśmy z siebie wszystko i wygraliśmy” i podkreślił, co było kluczem do zwycięstwa: „Gra zespołowa oraz fakt, że wierzymy w to, co robimy”.

 

Zobacz, co po półfinale powiedział Alen Pajenk

 

Słoweńcy wyeliminowali z mistrzostw Europy reprezentację Polski, a następnie pokonali kolejnych faworytów i tym samym zapewnili sobie udział w finale turnieju. Jan Kozamernik nie ukrywa, że trudniejszy był dla jego zespołu pojedynek z włoską kadrą: „Trudniejszy był mecz z Włochami, presja była większa”. Siatkarz przyznaje jednocześnie, że przepis na wygraną w obu spotkaniach był podobny: „Było tak samo jak w meczu przeciwko Polsce. Pokazaliśmy to, co mamy najlepsze i wygraliśmy”.

 

 

Słowenia oszaleje na punkcie siatkówki?

 

Dla Słowenii gra w finale mistrzostw Europy to na pewno wielki sukces. „To niewiarygodne. Po raz drugi w historii sportów zespołowych naszego kraju, drużyna weszła do finału. To historyczne wydarzenie” – nie ukrywał Jan Kozamernik i dodał, że słoweńska kadra siatkarzy jest obiektem wielu komentarzy w kraju: „Wszyscy teraz o tym mówią”.

 

 

Kolejna wygrana?

 

W meczu o złoty medal Słoweńcy zmierzą się z reprezentacją Francji, która w tym roku wygrała już rozgrywki Ligi Światowej. Słoweński środkowy przyznał, że nie jest istotne z kim przyjdzie się zmierzyć jego drużynie w finale turnieju: „Nie ma znaczenia z kim zagramy. Po prostu znów damy z siebie wszystko”.

 

 

 

Z Sofii Olga Chmielowska (Czas Siatkówki)

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY