Igrzyska Panamerykańskie: Kanada z brązem, złota Argentyna!

Igrzyska Panamerykańskie: Kanada z brązem, złota Argentyna!

895
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Kanady w czterech setach pokonała drużynę z Portoryko i na swoim terytorium, w Toronto, zdobyła brązowy medal Igrzysk Panamerykańskich. Spotkanie finałowe zakończyło się wynikiem 3:2, na korzyść Argentyńczyków, którzy pokonali drużynę z Brazylii.

 

 

Brązowa Kanada

 

Spotkanie od pewnej i skutecznej gry rozpoczęli Kanadyjczycy, którzy dzięki dobremu przyjęciu, przełożonemu na atak, szybko wypracowali sobie wysoką zaliczkę (14:6). Gracze z Portoryko nie potrafili poradzić sobie z zagrywkami rywali, co powodowało, że ich straty stale rosły (7:17). Mimo zmian po stronie gości, nie udało im się nawet minimalnie zbliżyć do rywali, by móc nawiązać wyrównaną walkę z Kanadyjczykami (10:23). Drużyna z Kanady ani na chwilę nie zmniejszyła skuteczności i pewnie wygrała pierwszą odsłonę meczu o brąz (25:11).

 

Również w drugim secie to Kanadyjczycy zapewnili sobie prowadzenie już o pierwszych piłek (3:1), które po chwili powiększyli (8:5). Portorykańczycy starali się utrzymać kontakt z przeciwnikami, ale gospodarze powrócili do poziomu prezentowanego w premierowej odsłonie i na drugiej przerwie technicznej mieli już wysoką zaliczkę (16:9). Niemoc siatkarzy Portoryko jeszcze się pogłębiła (11:20) i ostatecznie wysoko przegrali także drugą partię (12:25).

 

Trzeci set także rozpoczął się od prowadzenia reprezentantów Kanady, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już (8:4). Chociaż Portorykańczycy starali się dotrzymywać kroku rywalom (7:9), to nie byli w stanie długo utrzymywać wysokiej skuteczności (11:16). Właśnie po przerwie technicznej Kanadyjczycy na chwilę się zatrzymali i ich przewaga stopniała do jednego „oczka” (16:17), a po chwili na tablicy wyników pojawił się remis (17:17). Siatkarze z Portoryko zdołali wyjść na prowadzenie (21:20), ale gra punkt za punkt powodowała, że żadna z drużyn nie mogła zapewnić sobie bezpiecznej zaliczki. Końcówka należała jednak do Portorykańczyków, którzy przedłużyli swoje szanse na medal (25:23).

 

Czwarta partia rozpoczęła się wyrównanie, ale to gracze z Kanady byli na minimalnym prowadzeniu na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Od razu po obowiązkowej przerwie gospodarze powiększyli zaliczkę (11:7), ale nauczeni doświadczeniem gracze z Portoryko szybko odrobili straty (11:13). Od tego momentu obydwie ekipy grały punkt za punkt, aż do pojawienia się Stevena Marshalla, który zapewnił Kanadyjczykom prowadzenie (19:14). Gospodarze do samego końca utrzymali zaliczkę, zdobywając tym samym brązowy medal Igrzysk Panamerykańskich (25:18).

 

Kanada – Portoryko 3:1 (25:11, 25:12, 23:25, 25:18).

 

Składy zespołów:

 

Kanada: John Gordon Perrin, Rudy Verhoeff, Dustin Schneider, Gavin Schmitt, Frederic Winters, Graham Vigrass, Daniel Lewis (libero) oraz Taylor Sanders, Toontje Van Lankvelt, Nicholas Hoag, Steven Marshall

 

Portoryko: Angel Perez, Enrique Escalante, Hector Soto, Mannix Roman, Jackson Rivera, Jean Ortiz, Gregory Berrios (libero) oraz Pablo Guzman, Edgardo Goas, Ezequiel Cruz

 

 

Długa podróż Argentyny

 

Mecz o złoty medal lepiej rozpoczęli reprezentanci Argentyny, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili nad Brazylijczykami trzema punktami (8:5), a zaraz po niej powiększyli zaliczkę (12:7). Gracze z Brazylii nie pozwolili rywalom na dalsze budowanie przewagi i zmniejszyli swoje straty do trzech „oczek” (10:13), a po kilku akcjach zbliżyli się na dwa (12:14). Na drugim obowiązkowym czasie Argentyńczycy mieli trzypunktowy bufor bezpieczeństwa i powiększali go z każdą kolejną akcją (19:14). Brazylijczycy nie zamierzali jednak poddać się bez walki i zmniejszyli dystans do trzech punktów (17:20). Reprezentanci Argentyny nie pozwolili odebrać sobie prowadzenia i zapisali na swoje konto wygraną w pierwszym secie (25:23).

 

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej gry, a na pierwszej przerwie technicznej Argentyńczycy mieli tylko jedno „oczko” prowadzenia (8:7). Sytuacja zmieniła się tuż po powrocie zespołów na boisko, kiedy to reprezentanci Argentyny serią dopisali do swojego konta kilka punktów (10:7), zwiększając straty Brazylijczyków. Szybko jednak na tablicy wyników pojawił się remis (11:11) i gra zaczęła toczyć się punkt za punkt, by na drugą przerwę techniczną drużyny mogły zejść przy minimalnej zaliczce Brazylijczyków (16:15). W końcówce jednak przewagę zbudowali gracze z Brazylii i tym samym doprowadzili do wyrównania  w całym meczu (25:18).

 

W drugim secie minimalną zaliczkę mieli Brazylijczycy, którzy na pierwszym czasie technicznym prowadzili 8:6, a tuż po nim zaczęli je powiększać (12:7). Gracze z Argentyny nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie skutecznie grających rywali i na drugiej przerwie tracili już do nich siedem „oczek” (9:16). Chwila odpoczynku nie poprawiła jednak sytuacji Argentyńczyków, którzy nadal tracili do przeciwników siedem punktów (12:19). Pablo Crer swoją zagrywką sprawił problemy Brazylijczykom (14:19), ale dobra passa nie trwała długo i ponownie Canarinhos znacząco prowadzili (23:16). Chociaż gracze z Argentyny starali się odrobić straty, to musieli uznać wyższość rywali z Brazylii (19:25).

 

Argentyńczycy po porażce w dwóch poprzednich setach, czwartą partię rozpoczęli od prowadzenia (3:1, 4:2), lecz szybko je stracili (4:4) i po chwili to Brazylijczycy mieli zaliczkę (7:4). Gracze z Argentyny seriami tracili punkty, przez co ich straty ciągle rosły (5:12). Nie inaczej było po stronie Brazylijczyków, którzy także zanotowali przestój, wykorzystany przez ich rywali na zmniejszenie dystansu (9:12). Podopiecznym trenera Julio Velasco nie udało się jednak wyrównać stanu seta, a na przerwie technicznej ponownie musieli gonić wynik (13:16). Argentyńczycy zmniejszyli ilość błędów własnych i doprowadzili do remisu (17:17), a po grze punkt za punkt zdołali doprowadzić do tie-breaka (25:23).

 

Argentyńczycy rozpoczęli tie-breaka od prowadzenia (3:0), ale Brazylijczycy starali się poprawić swoją sytuację (4:6). Podopieczni trenera Julio Velasco utrzymywali wysoką skuteczność, dzięki czemu mieli zaliczkę nad rywalami (10:6) i stale ją powiększali (13:6). Reprezentanci Brazylii nie zdołali odrobić straconych „oczek” i zajęli drugie miejsce, przegrywając z Argentyną 2:3.

 

Argentyna – Brazylia 3:2 (25:23, 18:25, 19:25, 25:23, 15:8)

 

Składy zespołów:

 

Argentyna: Facundo Conte, Jose Luis Gonzalez, Sebastian Sole, Luciano De Cecco. Ezequiel Palacios, Maximiliano Gauna, Sebastian Closter (libero) oraz Nicolas Uriarte, Martin Ramos, Javier Filardi, Pablo Crer, Luciano Zornetta

 

Brazylia: Douglas Souza, Mauricio De Souza, Murilo Radke, Mauricio Silva, Renan Buiatti, Otavio Pinto, Tiago Brendle (libero) oraz Thiago Veloso, Jao Ferreira

 

 

 

Klasyfikacja końcowa:

1. Argentyna

2. Brazylia

3. Kanada

4. Portoryko

5. Kuba

6. Stany Zjednoczone

7. Meksyk

8. Kolumbia

 

 

 

Źródło: Informacja własna

 

 

BRAK KOMENTARZY