I Liga: Topór nad głową Energi Omis Ostrołęki, Kęty o krok od...

I Liga: Topór nad głową Energi Omis Ostrołęki, Kęty o krok od szczęścia

546
0
PODZIEL SIĘ

W miniony weekend KPS Kęty i Energa Omis Ostrołęka rozpoczęły walkę o utrzymanie w I Lidze. Na własnym boisku dwukrotnie zwyciężyli kęczanie, którzy są zdecydowanie bliżej osiągnięcia tego celu. Do szczęścia potrzeba im jeszcze jednego zwycięstwa, okazję ku temu będą mieć już za tydzień w Ostrołęce.

 

Już w pierwszym pojedynku siatkarze KPS-u Kęty wykazali się ogromną determinacją, widoczne było także to, że jak najbardziej chcą wykorzystać atut własnej hali i ta sztuka udała im się. Początek pierwszej odsłony był bardzo wyrównany i taka sytuacja trwała przez jej większą część, ale im bliżej końca, tym częściej mylili się goście z Ostrołęki, co odbiło się na nich porażką 20:25. W drugiej partii sytuacja wyglądała podobnie, w końcowej części seta kęczanie odskoczyli na kilka punktów (22:18) i wydawało się, że pewnie idą po swoje. Mimo to ich rywale nie odpuścili, doprowadzili do remisu i ostatecznie to ich łupem padł drugi set, w którym zwyciężyli na przewagi 28:26 i wyrównali wynik na 1:1. Tak naprawdę w tym miejscu zakończyły się emocje, ponieważ w kolejnych partiach gracze KPS-u Kęty zdominowali wydarzenia na boisku. Ostrołęczanie nie byli w stanie przeciwstawić się rozpędzonym gospodarzom, którzy dwukrotnie triumfowali takim samym, bardzo wysokim stosunkiem punktów 25:14.

 

KPS Kęty – Energa Omis Ostrołęka 3:1 (25:20, 26:28, 25:14, 25:14)

 

 

Wydarzenia drugiego dnia nie przyniosły zaskoczeń ani większych emocji. Pierwszy set był w wykonaniu obu ekip bardzo szarpany, nie potrafiły utrzymać wypracowanych przez siebie przewag, przez co prowadzenie zmieniało się co kilka akcji. Ostatecznie to kęczanie okazali się o dwa „oczka” lepsi (25:23). W bardzo podobny sposób toczyły się wydarzenia w drugiej partii. Podobne było również zakończenie, ponieważ przy wyniku 25:22 górą byli podopieczni Marka Błasiaka. Przyjezdni z Ostrołęki nie byli już w stanie odwrócić losów tej rywalizacji. Tylko przez krótką chwilę trzeciej odsłony dotrzymywali kroku rywalom, którzy bez większych problemów uciekli na kilka punktów i pewnie dokończyli set i mecz (25:16 i 3:0). Te dwa spotkania są dla nich ogromną zaliczką w trwającej fazie play-out, muszą wykonać jednak jeszcze jeden krok, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo na zapleczu PlusLigi.

 

KPS Kęty – Energa Omis Ostrołęka 3:0 (25:23, 25:22, 25:16)

 

 

 

Źródło: opracowanie własne na podstawie portali klubowych

BRAK KOMENTARZY