I Liga: Kęczanie uratowani, spadek Energi Omis Ostrołęki

I Liga: Kęczanie uratowani, spadek Energi Omis Ostrołęki

586
0
PODZIEL SIĘ

Do trzech zwycięstw toczyła się rywalizacja o utrzymanie w I Lidze. Właśnie tylu spotkań potrzebowali siatkarze KPS-u Kęty, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo w tych rozgrywkach. Ich rywal, Energa Omis Ostrołęka, zdołała wywalczyć tylko jednego seta i pożegna się z rywalizacją na zapleczu PlusLigi.

 

Walczyli do ostatniej chwili

 

 

I Liga jest ligą otwartą i już przed rozpoczęciem rozgrywek wiadomo było, że dwie ekipy się z nią pożegnają. Zgodnie z regulaminem do walki o utrzymanie miały przystąpić cztery zespoły najgorsze po rundzie zasadniczej. Sezon zweryfikował i już w trakcie rozgrywek z powodu problemów finansowych do wycofania został zmuszony UKS Hutnik Kraków, który stał się pierwszym spadkowiczem. Grono zagrożonych zmniejszyło się do dwóch zespołów, które zaliczyły słaby występ na przestrzeni sezonu. Padło na KPS Kęty oraz Energę Omis Ostrołękę. O ile ci pierwsi z siedmioma wygranymi na koncie zdołali zgromadzić na swoim koncie dwadzieścia trzy punkty, o tyle ostrołęczanie przez cały sezon od rywali okazali się lepsi tylko cztery razy i z dorobkiem szesnastu „oczek” zamknęli stawkę. Tak utworzona para stanęła w bezpośredniej walce o być albo nie być. Pierwsze dwa spotkania, które odbyły się w Kętach, zdecydowanie przebiegły po myśli gospodarzy. Do szczęścia potrzebowali jednak jeszcze jednego triumfu, ostatni mecz odbył się tydzień później w Ostrołęce.

 

Sprawdź wyniki pierwszych dwóch spotkań.

 

 

Pewnie po swoje

 

Po przeniesieniu się rywalizacji do Ostrołęki, u gospodarzy wciąż tliła się nadzieja na odwrócenie jej losów. Podopieczni Marka Błasiaka w brutalny sposób je rozwiali. Już od początku pierwszej partii stopniowo budowali swoją przewagę, aby zakończyć ją z ogromną dominacją przy stanie 25:14. Pomimo tak wysokiego zwycięstwa, nie zdołali mentalnie rozbić swoich rywali. Ostrołęczanie mocno wzięli się za odrabianie strat. W drugim secie dotrzymywali kroku kęczanom i tylko pojedyncze piłki dzieliły ich od sukcesu, jakim byłoby zwycięstwo w tej partii. W samej końcówce jednak więcej zimnej krwi zachowali przyjezdni z Kęt i to oni wygrali na przewagi 27:25. Pomimo chwilowego rozprężenia i utraty zbudowanej wcześniej przewagi tuż po dwudziestym punkcie, dopełnili dzieła i zwyciężyli 25:22. Było to już ich trzecie zwycięstwo z kolei, co oznaczało triumf w całej rywalizacji i bezpieczeństwo na kolejny sezon I Ligi.

 

Energa Omis Ostrołęka – KPS Kęty 0:3 (14:25, 25:27, 22:25)

 

 

 

 

Źródło: opracowanie własne na podstawie portali klubowych

BRAK KOMENTARZY