Grzegorz Kosok: „Zagrać dwa dobre mecze”

Grzegorz Kosok: „Zagrać dwa dobre mecze”

15
0
PODZIEL SIĘ

Asseco Resovia Rzeszów przełamała serię porażek i pokonała Aluron Virtu CMC. Było to pierwsze zwycięstwo rzeszowian pod wodzą Emanuele Zaniniego. „Trenujemy dużo ciężej, trener jest jedną z tych osób, które wierzą, że tylko ciężka praca może przynieść sukcesy – powiedział Grzegorz Kosok.

 

Czas Siatkówki: Po serii porażek jaką odnieśliście w ostatnim czasie na co nastawialiście się przed tym meczem?

 

Grzegorz Kosok: Nastawialiśmy się na walkę o punkty. Pomimo, że sezon wyglada źle i nie osiągnęliśmy celów, jakie były stawiane przed sezonem, to w dalszym ciągu do każdego meczu podchodzimy w ten sam sposób. Chcemy wyjść na boisko, dać z siebie wszystko i wygrać.

 

 

Był jakiś szczególny element nad którym pracowaliście przed dzisiejszym meczem z Aluron Virtu CMC?

 

Myślę, że nad wszystkimi elementami pracowaliśmy po równo. Najbardziej skupiamy się jednak nad tym by w momentach gdzie nam nie idzie nie spuszczać głowy, a po takim roku gdzie seriami traci się punkty jest ciężko. Myślę więc, że element wiary we własne możliwości i tego by w gorszych momentach, które zawsze są, bo taki jest sport, nie poddawać się i poczekać aż przeciwnik zrobi błąd czy może nasza dobra gra wróci.

 

 

Po pierwszym secie, gdzie zawiercianie dość pewnie zwyciężyli, spodziewaliście się, że uda się odwrócić losy meczu?

 

Byliśmy spokojni, wiedzieliśmy, że zawiercianie podejdą do tego meczu skoncentrowani, bo przed tym meczem mieli szansę na play-off. Niestety nie udało nam się przetrwać tego pierwszego szturmu, ale wiedzieliśmy, że jeśli będziemy grali swoją siatkówkę, to nasza gra w końcu wróci na dobre tory.

 

 

Kluczowa była gra w bloku i w obronie, gdzie prezentowaliście się lepiej niż rywale?

 

Myślę, że z takimi drużynami i na takich halach, ważne jest to jak się gra w bloku i w obronie i na jaką ilość skończonych kontrataków się to przekłada. 

 

 

Co pojawia się w głowie sportowca, w drużynie, w trakcie tak trudnego okresu niepowodzeń?

 

Pojawia się wiele myśli, wiele rozmów w szatni. Na pewno droga do wyjścia z tak trudnej sytuacji jest tylko jedna, dobry trening i wiara. Niestety w tym roku zabrakło nam trochę czasu by wejść w dobry trening i zacząć walczyć i ten sezon możemy zaliczyć do straconych. Aczkolwiek mamy jeszcze dwa spotkania, na których teraz będziemy się skupiać. Mamy świadomość, że sezon dla naszej drużyny jest już bliski końca, ale dla nas on się jeszcze nie skończył.

 

 

Jesteście jednym z zespołów, w którym doszło do zmiany trenera. Co nowego wniósł Emanuele Zanini?

 

Na pewno trenujemy dużo ciężej, trener jest jedną z tych osób, które wierzą, że tylko ciężka praca może przynieść sukcesy. Myślę, że też w tym tkwi klucz do odwrócenia naszej gry, byśmy nie skupiali się na tym, co dzieje się wokół, tylko na pracy. Na pewno trenujemy ciężko, czasem nie starcza nam sił, ale jeśli przynosi to efekt w postaci naszej lepszej gry to widocznie był to klucz.

 

 

Do zakończenia fazy zasadniczej zostały wam dwa mecze, jaki jest wasz cel na ten czas?

 

Chcielibyśmy po prostu zagrać dwa dobre mecze.

 

 

Z Grzegorzem Kosokiem rozmawiała Natalia Gajda 

BRAK KOMENTARZY