Final Six LŚ: Francuzi wyjadą z Krakowa z brązowymi medalami!

Final Six LŚ: Francuzi wyjadą z Krakowa z brązowymi medalami!

728
0
PODZIEL SIĘ

W meczu o brązowy medal Final Six tegorocznej Ligi Światowej zmierzyły się ze sobą reprezentacje Włoch i Francji. Spotkanie dość niespodziewanie zakończyło się już po trzech setach, a na najniższym stopniu podium stanęli podopieczni trenera Laurenta Tillie. Włosi kończą więc turniej w Krakowie na czwartym miejscu.  

 

Spotkanie od punktu po ataku ze środka rozpoczęli Włosi (1:0). Rozgrywający z obu stron sporo grali pierwszym tempem, po skutecznym ataku Emanuele Birarelliego Italia prowadziła dwoma punktami (4:2). Gra od początku była bardzo zacięta, z obu stron mogliśmy zobaczyć sporo efektownych obron. Po skutecznym zagraniu Pierre’a Pujola na pierwsza przerwę techniczną Francuzi zeszli z prowadzeniem 8:7. Włosi świetnie radzili sobie w bloku, na dziewięć zdobytych punktów, blokiem uzbierali cztery, co dało im powrót na prowadzenie (9:8). Kolejny okres gry to gra punkt za punkt, po zepsutej zagrywce Filippo Lanzy mieliśmy remis 13:13. Na drugą przerwę techniczną, po świetnym bloku ich rozgrywającego Pierre’a Pujola z prowadzeniem 16:15 zeszli Francuzi. Dobry atak z przechodzącej piłki Simone Giannellego dał Włochom powrót na prowadzenie (19:18). Wiele akcji od pierwszej przerwy technicznej kończonych było w pierwszym uderzeniu, bo dobrym początku w grze obronnej z obu stron, w dalszej części seta wyraźnie tego elementu brakowało. Autowa zagrywka Giannellego spowodowała kolejny w pierwszym secie remis (22:22). Świetną końcówką seta popisali się „Trójkolorowi”, skuteczny atak z przechodzącej piłki Earvina N’Gapetha dał jego drużynie zwycięstwo w pierwszej partii 25:23.

 

Początek drugiej odsłony to nadal zacięta rywalizacja, po autowym serwisie N’Gapetha na tablicy wyników widniał remis 2:2. Włochom udało się stworzyć dwupunktową przewagę, dobry atak ze środka Emanuele Birarellego dał Italii prowadzenie 6:4. Na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:7 zeszli Francuzi, którzy po średnim początku seta znacznie poprawili grę, utrudniając zagrywkę i zdobywając punkt po skutecznym kontrataku Antonin  Rouziera. Wyrównana gra utrzymywała się przez kolejne akcje, świetny blok Simone Giannellego dał podopiecznym Gianlorenzo Blenginiego remis 11:11. Skuteczny kontratak w wykonaniu Nicolasa Le Goffa znów wyprowadził Francję na prowadzenie, tym razem dwupunktowe, 15:13. Sytuacja odwróciła się o 180 stopni dosłownie w kilkadziesiąt sekund, dobre zagrywki Simone Giannellego, problemy Francuzów z płynnym rozegraniem pierwszej akcji i na drugą przerwę techniczną z prowadzeniem zeszli Włosi (16:15). Kuriozalny błąd sędziego, który nie dostrzegł punktu zdobytego przez Włochów, wykorzystali Francuzi, którzy wyszli na prowadzenie 19:18. Po zepsutej zagrywce Ivana Zaytseva (20:21) szykowała się znów zacięta końcówka seta, o zwycięstwie miały zatem zadecydować pojedyncze akcje. Większą odpornością w końcówce seta znów wykazali się podopieczni Laurenta Tillie, dzięki czemu wygrali drugiego seta 25:21 i wyszli na prowadzenie w meczu 2:0. Można odnieść wrażenie, że błąd sędziego przy stanie 18:18 rozkojarzył Włochów, którzy od tego momentu grali bardzo nerwowo, co przełożyło się na przegranego seta.

 

Pierwsze akcje seta trzeciego dały wynik 2:2, skutecznym atakiem popisał się Earvin N’Gapeth. Fatalna gra Italii, problemy z przyjęciem zagrywki doprowadziły do tego, że mieli oni już cztery punkty straty do rywali (3:7). Po pierwszej przerwie technicznej Włosi ruszyli do odrabiania strat, dobry blok Matteo Piano przybliżył ich na jeden punkt (7:9). Francuzi kontrolowali grę i utrzymywali przewagę kilku punktów, skuteczny atak Antonine Rouziera dał „Trójkolorowym” prowadzenie 14:10. Na drugą przerwę techniczną podopieczni Laurenta Tillie zeszli z prowadzeniem 16:12. Francuzi grali pewnie, kończyli swoje pierwsze akcje, dzięki czemu pewnie kroczyli po pierwszy brązowy medal Ligi Światowej w swojej historii. Efektowna, a zarazem bardzo efektywna gra Earvina N’Gapetha wykorzystywana była przez rozgrywającego Francji, kolejny skuteczny atak dał im prowadzenie 20:17. Włosi starali się odrabiać straty, świetny blok zbliżył ich do rywali na jedno „oczko” (20:21). Na nic zdawały się próby dogonienia rywali przez Włochów, skuteczny atak Nicolasa Marechala zakończył seta trzeciego (25:20) i całe spotkanie zwycięstwem Francji 3:0.

 

 

Włochy – Francja 0:3 (23:25, 21:25, 20:25)

 

 

Składy zespołów:

 

Włochy: Osmany Juantorena, Simone Giannelli, Ivan Zaytsev, Filippo Lanza, Matteo Piano, Emanuele Birarelli, Massimo Colaci (libero) oraz Oleg Antonov, Luca Vettori

Francja: Antonin Rouzier, Earvin Ngapeth, Kevin Le Roux, Pierre Pujol, Nicolas Le Goff, Nicolas Marechal, Jenia Grebennikov (libero) oraz Julien Lyneel,

 

 

 

Źródło: Informacja własna

 

BRAK KOMENTARZY