Fabian Drzyzga: „Od pierwszego dnia mamy wpajane, żeby walczyć do końca”

Fabian Drzyzga: „Od pierwszego dnia mamy wpajane, żeby walczyć do końca”

70
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze prowadzeni przez trenera Ferdinando de Giorgiego mają za sobą pierwszy mecz w XV Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. Polacy zagrali z reprezentacją Francji i musieli uznać wyższość rywali, ale nie obyło się bez walki. „Mamy wpajane, żeby nigdy się nie poddawać” – powiedział po meczu Fabian Drzyzga.

 

Zadecydowały detale

 

Spotkanie pomiędzy Polakami a Francuzami było bardzo zacięte. Premierowa odsłona zakończyła się wygraną biało-czerwonych. W kolejnych dwóch partiach lepsi byli podopieczni trenera Laurenta Tillie. W czwartym secie do głosu ponownie doszli reprezentanci Polski, którzy dzięki zwycięstwu w nim doprowadzili do tie-breaka. Trójkolorowi w decydującej odsłonie prowadzili 7:2, ale gospodarze zdołali wyrównać, ale końcówka należała już do Francuzów, którzy wygrali 15:13. „Mam nadzieję, że w kolejnych meczach to my będziemy prowadzić 7:2, a nie rywale, żeby nie było nerwów. Od pierwszego dnia mamy wpajane, żeby walczyć do końca i nigdy się nie poddawać, bo wszystko może się zdarzyć” – powiedział po spotkaniu rozgrywający reprezentacji Polski, Fabian Drzyzga, który zaznaczył również, że przegrany mecz z Francuzami nie podciął im skrzydeł: „Jeden mecz niczego nie zmienia, a oni czy by go wygrali, czy przegrali, to nie ma znaczenia. To jest jeden z najlepszych zespołów na świecie, mają bardzo mocny skład, nieważne kto gra. Ich zawodnicy są młodsi, ale ograni, wygrali już jeden turniej. Na pewno atmosfera i siła mentalna tej ekipy jest na wysokim poziomie”.

 

Zobaczcie jak przebiegał mecz Polaków z Francuzami

 

 

Dążyć do perfekcji

 

Reprezentanci Polski mają za sobą kilka tygodni treningów w Spale, gdzie przygotowywali się do mistrzostw Europy. Fabian Drzyzga podkreśla, że ciężkie ćwiczenia mają przynieść efekty podczas najważniejszego turnieju w tym sezonie: „Powoli zaczynamy schodzić z obciążeń i na tej hali spędzamy mniej czasu, niż w Spale. Ten okres taki był i trzeba było go przeżyć, a teraz miejmy nadzieję, że będziemy spijać śmietankę z tych spotkań” i dodaje, że dla zespołu liczą się zwycięstwa: „Chcemy wygrywać, bo to na pewno buduje morale, ale takie spotkanie, z dobrym przeciwnikiem, na pewno nas nie załamie. Są minusy, ale było też dużo plusów, więc z tego meczu wyciągniemy wszystko co najlepsze. Nie można się załamywać, bo spotkanie było na wyrównanym poziomie. Jeśli zaczęlibyśmy inaczej tego tie-breaka, to ten mecz mógłby zakończyć się inaczej”.

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY