Erik Shoji nie może się doczekać Mistrzostw Świata

Erik Shoji nie może się doczekać Mistrzostw Świata

632
0
PODZIEL SIĘ

Trwająca ponad miesiąc Liga Światowa dobiegła końca. Każda z reprezentacji myśli teraz głównie o turnieju, który zostanie rozegrany w naszym kraju. Nie inaczej jest z Amerykanami. Świętowanie po wygranej imprezie będą musieli odłożyć na później, ponieważ w Mistrzostwach Świata trafili do bardzo silnej grupy, w której zmierzą się z Włochami, Iranem, Francją, Belgią oraz Portoryko.

 

Jeden z najlepszych libero w tegorocznej edycji Ligi Światowej, reprezentant zwycięzców – Erik Shoji – z niecierpliwością czeka na nadchodzące Mistrzostwa Świata. Ten 25-letni siatkarz z Honolulu dołączył do reprezentacji Stanów Zjednoczonych zaledwie roku temu i dość szybko stał się jednym z kluczowych graczy w swojej drużynie. Jego doskonałe przyjęcie znacznie ułatwia kreowanie gry rozgrywającemu. Młody libero jest bardzo dumny z gry swojej reprezentacji w finale Ligi Światowej i przyznaje, że jego drużyna zagrała jeden z najlepszych meczów na tej imprezie: „Brazylijczycy tworzą świetny zespół i są naprawdę mocni. Musieliśmy zagrać najlepiej, jak potrafimy, żeby ich pokonać”.

 

Liga Światowa skończyła się dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych najlepiej, jak mogła. Amerykanie zdobyli złoty medal, z którego z pewnością bardzo się cieszą. Nie mają jednak zbyt wiele czasu na świętowanie, ponieważ już tylko półtora miesiąca zostało do najważniejszego turnieju sezonu – Mistrzostw Świata 2014. Jest on priorytetem dla wszystkich reprezentacji, które biorą w nim udział. Na pytanie, czy reprezentacja USA ma nadzieje na zdobycie medalu w Polsce, Erik Shoji odpowiada wymijająco: „Do Mistrzostw Świata został jeszcze ponad miesiąc. Mamy bardzo mocną grupę, więc lekko nie będzie, jednak nie możemy się już doczekać tej imprezy”.

 

Amerykański libero ma trochę racji nie deklarując otwarcie nadziei na medal, bowiem kandydatów do podium jest wielu, zwłaszcza w grupie D, która swoje mecze rozegra w nowo otwartej Kraków Arenie. Znalazły się tam aż trzy zespoły, którym udało się uzyskać awans do Final Six Ligi Światowej, w tym dwóch medalistów – reprezentacja Stanów Zjednoczonych oraz reprezentacja Włoch. Ostatnim finalistą zakończonego przed dwoma dniami turnieju, który rozegra swoje mecze w Krakowie jest niezwykle groźna reprezentacja Iranu. Poza zespołami z grupy D, kandydatami do medalu są również Brazylijczycy oraz Rosjanie, czyli dwie pierwsze drużyny rankingu FIVB. Nie można zapomnieć także o naszej reprezentacji, którą dopingować będą pełne hale biało-czerwonych kibiców. Reasumując – kandydatów jest wielu, a miejsca na podium tylko trzy. Żadnej z drużyn nie będzie łatwo się tam uplasować.

 

 

 

Autor: Anna Papaj

Źródło: www.worldofvolley.com/opracowanie własne

 

BRAK KOMENTARZY