Erik Shoji: „Mamy szansę na wygranie grupy”

Erik Shoji: „Mamy szansę na wygranie grupy”

83
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych ma za sobą dwa trudne spotkania, w których do zwycięstwa potrzebowała aż pięciu serów. Amerykanie w piątek mają dzień przerwy i zamierzają go wykorzystać na odpoczynek i regenerację, a następnie skupią się na starciu z Rosjanami. „Mamy sobą dwa ciężkie mecze” – mówił Erik Shoji.

 

Jest sporo do poprawy

 

Amerykanie mają na swoim koncie dwa wygrane spotkania, ale w obydwu do zwycięstwa potrzebowali pięciu setów, co oznacza dla nich stratę dwóch cennych punktów. W czwartek reprezentacja Stanów Zjednoczonych zmierzyła się z Australijczykami, gdzie musiała włożyć wiele sił w przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. „Wydaje mi się, że zadecydowało skupienie i zmotywowanie się na tie-breaka. Australijczycy byli bardzo silni szczególnie w trzecim i czwartym secie, ale nasza zagrywka zrobiła różnicę i wywarła na nich sporą presję. Najbardziej cieszy nas kolejna wygrana i dwa punkty” – mówił po meczu libero reprezentacji Stanów Zjednoczonych, Erik Shoji. Chociaż Amerykanie mają na swoim koncie dwa zwycięstwa, to jednak nie przyszły im one łatwo i w grze zespołu jest wiele do poprawy, szczególnie, że ich kolejnym rywalem będą Rosjanie. Gracze z Ameryki Północnej nie mogą sobie pozwolić na popełnienie większej ilości błędów, jeśli chcą się liczyć w walce o pierwsze miejsce w grupie. „Wydaje mi się, że jeżeli zagramy lepiej przeciwko Rosjanom, a następnie Kameruńczykom i Tunezyjczykom, i wszystkie te spotkania wygramy 3:0, to mamy szansę na wygranie grupy. Naszym celem na ten moment jest być numerem jeden, ewentualnie dwa w naszej grupie i później zaczniemy myśleć o przyszłości. Straciliśmy dwa punkty, ale w takiej sytuacji równie dobrze mogliśmy stracić cztery, więc cieszymy się, że mamy na swoim koncie dwa zwycięstwa” – dodał Erik Shoji.

 

 

Szybka aklimatyzacja

 

Amerykanie w ramach przygotowań do mistrzostw świata wzięli udział w turnieju Ljubljana Volleyball Challenge, gdzie zmierzyli się z Irańczykami, Kanadyjczykami i Słoweńcami. Ich pobyt w Europie nie był jednak zbyt długi i nie było dużo czasu na aklimatyzację. „Przed rozpoczęciem tego turnieju spędziliśmy kilka dni w Słowenii, gdzie mieliśmy możliwość zagrania kilku spotkań. Teraz wydaje mi się, że jesteśmy we właściwym miejscu i gra nam się całkiem nieźle, więc raczej zmiana strefy czasowej raczej nie jest zbyt istotnym czynnikiem w naszych przygotowaniach. Mamy sobą dwa ciężkie mecze i trudno będzie nam odpocząć i się zregenerować, a musimy jak najlepiej przygotować się do spotkania z Rosjanami” – powiedział libero Erik Shoji.

 

 

Najtrudniejsze zadanie

 

Kolejne spotkanie reprezentacja Stanów Zjednoczonych zagra z Rosjanami, którzy obecnie są uważani za najsilniejszy zespół świata i faworytów grupy C. Sobotnie starcie może więc być kluczowe jeśli chodzi o zajęcie pierwszego miejsca w fazie grupowej, dzień przerwy będzie miał dla Amerykanów duże znaczenie. „Z naszego punktu widzenia to bardzo dobrze, że mamy ten jeden dzień przerwy, zarówno z mentalnego, jak i fizycznego punktu widzenia. To okazja, żeby się zrelaksować i zregenerować, wyciągnąć wnioski z tych dwóch spotkań, które już za nami i przygotować się do meczu z Rosjanami” – dodał Shoji. Libero Amerykanów zdaje sobie sprawę z tego, z jak klasowymi rywalami przyjdzie im się mierzyć i że o zwycięstwo nie będzie łatwo, ale jest pozytywnie nastawiony. „Wydaje mi się, że na ten moment Rosja jest najsilniejszym zespołem w naszej grupie. Są bardzo silni, graliśmy przeciwko nim, wiemy jak mocnych zawodników mają w swojej drużynie, to niesamowici i wspaniali ludzie. Na pewno musimy zagrać o wiele lepiej i zrobić wszystko, żeby wygrać” – zakończył Erik Shoji.

 

 

 

Z Erikiem Shoji rozmawiała Olga Król

BRAK KOMENTARZY