Dumni będzinianie kontra zawstydzeni warszawiacy

Dumni będzinianie kontra zawstydzeni warszawiacy

583
0
PODZIEL SIĘ

Zarówno dla MKS-u Będzin, jak i AZS-u Politechniki Warszawskiej mecz piątej kolejki miał być momentem przełomowym, gdyż w poprzednich meczach obie drużyny nie prezentowały się najlepiej. W ostatnim spotkaniu, w którym zespoły zmierzyły się ze sobą górą okazali się podopieczni Tomasza Wasilkowskiego, którzy pewnie pokonali swoich rywali 3:0 (26:24, 25:18, 25:22).

 

Zobacz, jak przebiegł mecz pomiędzy MKS-em Będzin, a AZS-em Politechniką Warszawską

 

Szybki odwet

 

W pierwszych akcjach meczu MKS-u Będzin z AZS-em Politechniką Warszawską lepiej spisywali się przyjezdni, jednak taka sytuacja na boisku nie trwała długo. Już w połowie inaugurującej partii inicjatywę przejęli gospodarze, którzy pewnie sięgnęli po zwycięstwo zarówno w tym secie, jak i kolejnych dwóch odsłonach, wygrywając całe spotkanie bez najmniejszych problemów. Co zadecydowało o takim przebiegu spotkania? „Zagrywka typu flot ustawiła całą grę. Bardzo się cieszę, że zawodnicy potrafili zmieniać strefy swoich zagrywek, potrafili zagrywać pod innym kątem. Politechnika miała duże problemy z przyjęciem, przez co w bloku grało nam się łatwiej. Pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony w kontratakach, na wysokich piłkach. Staraliśmy się grać cierpliwie, nabijać na blok, zmieniać rytm. W PlusLidze nie ma łatwych spotkań, więc to zwycięstwo jest dla nas bardzo cenne”– powiedział po meczu z warszawskim zespołem trener MKS-u Będzin, Tomasz Wasilkowski.

 

Deprymująca porażka

 

Warszawscy Inżynierowie pojechali do Będzina myśląc o zwycięstwie z nieco niżej notowanym rywalem, które miało dać im przełamanie po ostatnich porażkach w lidze. Wyobrażenia AZS-u Politechniki Warszawskiej zostały szybko zweryfikowane doskonałą grą rywali, którzy bez większych przeszkód pokonali podopiecznych Jakub Bednaruka, co może mocno podłamać młodych zawodników podpartych doświadczeniem Pawła Zagumnego oraz Guillaume Samici. „Bardzo wstydliwa porażka. Nasza postawa w tym meczu była… niewystarczająca. Z pokorą i ze wstydem wracam do Warszawy. Nie spodziewałem się, że ani przez moment nie będziemy w stanie się tutaj „zahaczyć”, nie potrafiliśmy narzucić swojego stylu gry. Przegraliśmy zasłużenie, drużyna z Będzina była od nas dużo lepsza”– skomentował postawę swojej drużyny szkoleniowiec warszawskich Akademików, Jakub Bednaruk.

 

W następnej, już szóstej kolejce PlusLigi w środę (25 listopada) AZS Politechnika Warszawska zagra na wyjeździe z Effectorem Kielce, natomiast będzinianie podejmą wicelidera tabeli- zespół Cerradu Czarnych Radom. Czy Warszawiacy przełamią złą passę? A może MKS Będzin sprawi niespodziankę grając we własnej hali? Wszystkiego dowiemy się już za cztery dni!

 

Źródło: www.mksbedzin.pl/ opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY