Dražen Luburić: „Chcę się nadal rozwijać i w Bełchatowie będę miał do...

Dražen Luburić: „Chcę się nadal rozwijać i w Bełchatowie będę miał do tego okazję”

1192
0
PODZIEL SIĘ

W nadchodzącym sezonie ligowym w barwach PGE Skry Bełchatów grał będzie kolejny Serb. Dražen Luburić podpisał z brązowym medalistą poprzednich rozgrywek roczny kontrakt. „Myślę, że będę miał wiele okazji do gry i do nauki” – powiedział w rozmowie z naszym portalem nowy nabytek bełchatowskiego klubu.

 

Czas Siatkówki: Cieszysz się, że zagrasz w PlusLidze?

 

Dražen Luburić: Cieszę się, że będę mógł się sprawdzić w tak silnej lidze, jaką jest PlusLiga. Słyszałem o waszych rozgrywkach wiele dobrych rzeczy i jestem zadowolony, że będę mógł się o tym przekonać na własnej skórze.

 

 

Dlaczego wybrałeś ofertę PGE Skry?

 

Podpisałem kontrakt z PGE Skrą Bełchatów, bo uważam, że to jeden z najmocniejszych klubów w całej Europie. Zespół liczy się w walce o medale w Polsce i Lidze Mistrzów, w dodatku gra w nim wielu dobrych zawodników, w tym również mój rodak. Przychodzę do Bełchatowa również ze względu na trenera. Myślę, że będę miał wiele okazji do gry i do nauki, bo będzie od kogo czerpać wzorce i doskonalić swoje umiejętności. Chcę się nadal rozwijać i uważam, że w Bełchatowie będę miał do tego okazję.

 

 

Rozmawiałeś z kolegami na temat PGE Skry?

 

Rozmawiałem z kolegami na temat podpisania kontraktu, więc można powiedzieć, że nie robiłem tego w ciemno, zasięgałem opinii. Praktycznie wszyscy mnie namawiali, żebym zdecydował się na przyjście do Bełchatowa, bo to jeden z najlepszych i najbardziej zorganizowanych klubów w Europie. Koledzy mówili mi, że to jeden z najlepszych zespołów w Polce, gra o najwyższe cele. Słyszałem też, że to jest bardzo dobre miejsce dla młodych zawodników, szczególnie w tym sezonie, bo większość graczy będzie w zbliżonym do mnie wieku.

 

 

Coś oprócz opinii kolegów miało wpływ na Twoją decyzję o przyjściu do Bełchatowa?

 

Osoba trenera miała wpływ na mój wybór. Uważam, że Philippe Blain jest jednym z najlepszych szkoleniowców, a ja, tak jak powiedziałem chcę się nadal rozwijać, podnosić swoje umiejętności i myślę, że pod jego okiem to jest jak najbardziej realne.

 

 

Czyli stawiasz na rozwój?

 

Tak, ja chcę się stale rozwijać, a wygląda na to, że w Bełchatowie w tym sezonie będę miał do tego idealne warunki. Bardzo się cieszę, że podpisałem kontrakt i będę tam grał. W końcu nie jeden talent rozwinął się w tym klubie, weźmy chociaż pod uwagę mojego reprezentacyjnego kolegę, Aleksandara Atanasijevicia, który też wybił się w tym klubie. Mam nadzieję, że mi też uda się rozwinąć w takim stopniu.

 

 

Wiesz, że przed Tobą pracowity sezon? Intensywna liga, europejskie puchary.

 

Słyszałem, że polska liga jest naprawdę trudna, w szczególności, że teraz przeszła kolejną reformę i będzie w niej występowało aż szesnaście drużyn, co oznacza wiele grania. Do tego dochodzą jeszcze europejskie puchary, czyli kolejne dodatkowe spotkania. Zdaję sobie sprawę z tego, że przychodzę do Bełchatowa jako zmiennik Mariusza Wlazłego, czyli ikony tego klubu i mam nadzieję, że dostanę okazję do gry, w szczególności przy tak dużej ilości spotkań, jaka czeka nas w tym sezonie.

 

 

Wiesz, że siatkówka jest w Polsce bardzo popularna i nie będziesz mógł narzekać na brak zainteresowania zarówno ze strony dziennikarzy, jak i fanów?

 

Tak, tak, słyszałem o tym (śmiech). Wiem, że siatkówka w Polsce jest bardzo popularna, o czym nie tylko słyszałem, ale miałem też okazję przekonać się na własnej skórze podczas Memoriału w Krakowie, gdzie było naprawdę wielu kibiców tworzących wspaniałą atmosferę. Słyszałem również, że na meczach ligowych jest podobnie, a większość hal jest wypełniona po brzegi i cieszę się, że będę mógł się o tym przekonać na własnej skórze.

 

 

Przejdźmy zatem do sezonu reprezentacyjnego. W tym sezonie gracie tylko w Lidze Światowej, to jest Waszą przewagą?

 

To, że gramy tylko w Lidze Światowej nam pomaga, głównie przez to, że to jest nasz jedyny cel i na nim się w pełni koncentrujemy. Dla innych zespołów jest to tylko etap przygotowań do Igrzysk Olimpijskich, w których my w tym roku nie zagramy, więc nie skupiają się na niej tak bardzo. Dla nas jest to bardzo ważne, żeby awansować do Final Six i tam pokazać się z jak najlepszej strony. Jeśli uda nam się wywalczyć medal, to będziemy z tego powodu bardzo zadowoleni.

 

 

Zdobyłeś zaufanie trenera, masz okazję żeby zaistnieć w pierwszym składzie. To mobilizuje?

 

Zaufanie trenera bardzo mnie cieszy, tak samo jak to, że dostaję wiele okazji do gry i mogę pokazać, co potrafię. To jednak nie przyszło samo. Bardzo ciężko na to pracowałem, nie tylko na to, żeby dostać się do kadry, ale również na to, żeby wychodzić w pierwszym składzie. Cieszę się, że to zaprocentowało i jestem w tym miejscu, w którym się teraz znajduję.

 

 

W Waszym zespole widać chemię, to też pomaga odnosić kolejne zwycięstwa?

 

Myślę, że na naszą korzyść przemawia to, że dobrze czujemy się w swoim towarzystwie, mamy przed sobą jeden, jasno określony cel i do niego dążymy. Zdajemy sobie sprawę, że to jest nasz wspólny cel, dlatego atmosfera w drużynie jest bardzo dobra, dogadujemy się ze sobą i chcemy walczyć o wszystko.

 

 

 

W Belgradzie rozmawiała Izabela Piasecka

BRAK KOMENTARZY