Dominik Kwapisiewicz: „Radomianie byli dzisiaj po prostu lepszą drużyną”

Dominik Kwapisiewicz: „Radomianie byli dzisiaj po prostu lepszą drużyną”

2
0
PODZIEL SIĘ

W niedzielę drużyna Aluron Virtu CMC Zawiercie w czterech setach uległa ekipie Cerradu Enei Czarnych Radom. Czasu na wyciągnięcie wniosków nie będzie jednak dużo, bowiem już w środę zawiercianie zmierzą się z Treflem Gdańsk. „Jak tylko tym młodym chłopakom odpuści się chociaż na moment, to może się to skończyć podobnie jak dziś”- mówił o kolejnym rywalu Dominik Kwapisiewicz.

 

Nie tak miało być

 

W poprzednim sezonie zawiercianie aż sześciokrotnie mierzyli się z zespołem Cerradu Enei Czarnych Radom, a wszystkie spotkania przyniosły wiele emocji. Nie inaczej zapowiadało się przed pierwszym spotkaniem tych drużyn w sezonie 2019/2020. Jednak, jak pokazał przebieg meczu, podopieczni trenerów Marka Lebedewa oraz Dominika Kwapisiewicza tylko w trzecim secie postawili rywalom trudne warunki. „Na pewno nastawialiśmy się na ciężki mecz, lecz przede wszystkim nastawialiśmy się na dużo większą walkę niż zaprezentowaliśmy, ponieważ zagraliśmy na swoim poziomie tylko jedną partię i widać to w statystykach. Natomiast czwarty set po prostu się dla nas odbył”- powiedział po meczu drugi trener Aluronu Virtu CMC Zawiercie, Dominik Kwapisiewicz. Nie bez znaczenia dla przebiegu starcia były błędy w polu zagrywki, których zawiercianie popełnili aż dwadzieścia. Dodatkowo radomianie dobrze zagrywali, a to utrudniało gospodarzom wyprowadzenie skutecznych akcji. Choć w trzeciej partii Jurajscy Rycerze wrócili do swojej gry, nie okazało się to impulsem do odrobienia strat i w konsekwencji odwrócenia losów meczu: „Pojawił się taki promyczek nadziei, który bardzo szybko został ugaszony”– skomentował wspomniany wcześniej szkoleniowiec. Jak mówił asystent trenera Marka Lebedewa, wraz z rozwojem gry radomianie zyskiwali przewagę w kolejnych elementach i skutecznie pozbawiali zawiercian argumentów. W czwartym secie radomianie szybko wyszli na prowadzenie i przypieczętowali zwycięstwo w meczu. „Myślę, że w każdym elemencie po trochu radomianie zyskiwali przewagę, nakręcali się w polu zagrywki i w kontrataku. Gdzieś tam ta nasza  pewność siebie wraz z biegiem tego spotkania zanikała i myślę, że dlatego czwarty set wyglądał tak, jak wyglądał. Jednak nie ma co ukrywać, radomianie byli dzisiaj po prostu lepszą drużyną i trzeba im tego pogratulować oraz zacząć myśleć o następnym meczu”- ocenił Dominik Kwapisiewicz.

 

Czas na Gdańskie Lwy

 

Mecz przeciwko drużynie z Radomia przeszedł do historii, a już w środę zawodnicy Aluronu Virtu CMC Zawiercie podejmą zespół Trefla Gdańsk. Podopieczni trenera Michała Winiarskiego prezentują wysoki poziom i każdemu rywalowi stawiają trudne warunki. Jak mówił trener Dominik Kwapisiewicz, zespół do meczu przeciwko gdańszczanom będzie przygotowany w stu procentach i tym samym zawiercianie będą chcieli dopisać kolejne zwycięstwo do swojego konta. „Nastawienie będziemy mieć takie jak przed każdym meczem, ponieważ jak tylko tym młodym chłopakom odpuści się chociaż na moment to może się to skończyć podobnie jak dziś, a my nie możemy sobie na to pozwolić. Uważam, że jesteśmy na tyle dobrą, klasową drużyną, że mecze z porównywalnymi zespołami do siebie powinniśmy wygrywać”– wyjaśnił. PlusLiga pędzi, jak szalona i niejednokrotnie o zwycięstwie drużyny decyduje dyspozycja dnia, lecz przy takim natężeniu spotkań pojawia się także zmęczenie: „To zmęczenie dotyczy wszystkich zawodników i wszystkich zespołów”- zakończył Dominik Kwapisiewicz.

 

Z Dominikiem Kwapisiewiczem rozmawiała Natalia Gajda

BRAK KOMENTARZY