Dawid Konarski: „To jest na razie mały kroczek”

Dawid Konarski: „To jest na razie mały kroczek”

35
0
PODZIEL SIĘ

Jastrzębski Węgiel w półfinale pokonał ONICO Warszawa, ale jak mówią zawodnicy, to na razie początek drogi do Pucharu Polski i najważniejszy będzie niedzielny mecz. „Na pewno się cieszymy, bo ostatnimi czasy gramy coraz lepiej, coraz równiej. To jest na razie mały kroczek, bo jeśli w niedzielę przegramy, to ten mecz nam nic nie da” – powiedział po półfinale Dawid Konraski.

 

Równy mecz

 

Spotkanie lepiej rozpoczęli jastrzębianie, lecz warszawianie nie zamierzali spuszczać głów, przez co między zespołami nawiązała się wyrównana walka. Przez znaczną część meczu jastrzębianie pozostawali na kilkupunktowym prowadzeniu, a kolejne dobre zagrywki otwierały szansę na grę blokiem. Również dzięki zagrywce w trzeciej partii zespół Jastrzębskiego Węgla szybko wyszedł na wysokie prowadzenie, które zostało utrzymane do końca. „Nie sprawdzałem jeszcze statystyk, ale cieszę się z poziomu na jakim zagraliśmy to spotkanie. Na pewno wywieraliśmy presję na zagrywce. Nieraz ten serwis nam nie siedział, popełnialiśmy błędy, ale bez względu kto wchodził na boisko, to zagrywał bardzo mocno i odrzucał ONICO od siatki, przez co lepiej nam się grało blokiem. Tak można grać, tak można ryzykować mimo tych błędów. Jeśli pozostałe elementy utrudniają rozegranie przeciwnikowi, który nie może grać płynnie, to to też jest dobry znak” – mówił atakujący Jastrzębskiego Węgla. Dawid Konarskie nie ukrywał również, że w spotkaniu półfinałowym najważniejsza była walka o każdą piłkę, co znacząco pomogło jego drużynie w odniesieniu zwycięstwa i wywalczeniu awansu. „Zawsze jesteśmy nastawieni na walkę i myślę, że w tych dwóch pierwszych setach ona była. Mieliśmy czasem cztery punkty przewagi, a ONICO nas dochodziło na jeden punkt, ale my wtedy dokładaliśmy kolejne „oczka” do piłek setowych. Na pewno cieszy, że w trzecim secie przy jednym ustawieniu udało się odjechać na parę punktów. Przy naszym prowadzeniu 2:0 drużynie przeciwnej ciężko było wrócić, tym bardziej że kontynuowaliśmy grę w kontrataku i trzeci set był już przyjemny. Myślę, że to zasługa przede wszystkim naszej dobrej gry od początku do końca” – ocenił to spotkanie atakujący jastrzębian, Dawid Konarski.

 

Również tak równego meczu zawodnicy Jastrzębskiego Węgla oczekują po niedzielnym spotkaniu finałowym, gdzie zmierzą się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Po zwycięstwie w trzech setach Jastrzębski Węgiel będzie miał trochę więcej czasu na przygotowanie do finału. „Na pewno obejrzymy video i szybka regeneracja, to kolejny plus trzech setów  że nie zostawiliśmy tutaj zbyt dużo energii. W niedzielę pełni sił i świeżości wyjdziemy na boisko i będziemy walczyć w finale” – powiedział Dawid Konarski. Jastrzębianie zmierzą się z zespołem wicemistrzów Polski, który w swoim półfinale pokonał podopiecznych Marka Lebedewa. Kędzierzynianie nadal nie będą mogli liczyć na pomoc Sama Deroo, który nabawił się kontuzji. „Grali kapitalnie przez dwa pierwsze sety, widziałem kawałek meczu z Zawierciem. Nie było widać nieobecności Sama (Deroo-przyp.redakcji), owszem jest to osłabienie jeśli trzeba wykonać jakieś zmiany na pozycji. To jest sport i takie rzeczy się zdarzają” – zakończył atakujący.

 

 

 

Źródło: Informacja własna

 

BRAK KOMENTARZY