Dawid Konarski: „Po raz kolejny zostawiliśmy serducho i cieszę się, że wygraliśmy”

Dawid Konarski: „Po raz kolejny zostawiliśmy serducho i cieszę się, że wygraliśmy”

112
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Polski po pięciosetowym boju stoczonym z Amerykanami wywalczyła awans do finału mistrzostw świata 2018 i stanie przed szansą na obronę tytułu wywalczonego cztery lata temu. Biało-czerwoni cieszą się ze zwycięstwa nie tylko dlatego, że wywalczyli awans do finału, ale również dlatego, że przełamali passę porażek.

 

Nerwy na wodzy

 

Reprezentacja Polski pokonała Amerykanów po pięciosetowym meczu, który obfitował w wiele emocji. Biało-czerwoni zdołali doprowadzić do tie-breaka i utrzymać nerwy na wodzy w decydujących momentach tej partii, co zaprocentowało awansem do wielkiego finału mistrzostw świata i szansą na obronę tytułu wywalczonego przed czterema laty. Dodatkowo reprezentantów Polski cieszy fakt, że w półfinale pokonali Amerykanów, z którymi w ostatnich latach nie byli w stanie wygrać. „Ze Stanami Zjednoczonymi zawsze grało nam się bardzo ciężko, dlatego tym bardziej cieszy nas wygrana. W trzecim secie zaczęliśmy wracać do gry, mieliśmy końcówkę, ale niestety nam się nie udało, chociaż dało nam impuls na trzeciego seta. Zaczęliśmy go dobrze i trzymaliśmy się do końcówki. Tie-breaka zaczęliśmy pięknie, później daliśmy trochę nerwów, żeby ludzie cały czas byli w napięciu i cieszymy się z awansu” – powiedział po meczu półfinałowym Dawid Konarski. Atakujący reprezentacji Polski dodał również, że wygrana z Amerykanami po trzech latach porażek cieszy szczególnie, ponieważ została odniesiona w kluczowym momencie mistrzostw świata. „W takim wielkim turnieju, w półfinale. Jak nie dzisiaj, to kiedy. Nie wiadomo, kiedy trafimy na siebie następnym razem. Na pewno to zwycięstwo smakuje bardzo dobrze, ale mam nadzieję, że po finale będzie smakowało jeszcze bardziej” – dodał Dawid Konarski.

 

 

Zmiennicy zrobili różnicę

 

Trener reprezentacji Polski, Vital Heynen w poszukiwaniu najlepszego składu robił zmiany, najważniejszą okazało się wprowadzenie na boisko Aleksandra Śliwki w miejsce Artura Szalpuka. Na placu gry pojawił się również Dawid Konarski, który zmienił Bartosza Kurka i dołożył swoją cegiełkę do wywalczenia awansu. „Wszyscy bardzo staramy się pomóc i robić wszystko najlepiej jak się da. Zmiana się udała, cieszę się, że wszedł Olek Śliwka, który przytrzymał przyjęcie i dał kapitalne zagrywki. Artur Szalpuk zagrał troszkę słabszy mecz, ale w niedzielę wyjdzie i będzie lepiej” – powiedział Dawid Konarski. Atakujący reprezentacji Polski dodał również, że kluczem do odniesienia zwycięstwa nad kadrą Stanów Zjednoczonych była cierpliwość i wytrwałość. „Myślę, że wygraliśmy wytrwałością i niepoddawaniem się. Wiemy, że Amerykanie ze swoim stylem grają jak taki walec, mielą każdego przeciwnika. Postawiliśmy się tym warunkom, po raz kolejny zostawiliśmy serducho i cieszę się, że wygraliśmy” – zakończył Dawid Konarski.

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY