Damian Wojtasik: „Wiem, że nasz duet stać na bardzo dużo.”

Damian Wojtasik: „Wiem, że nasz duet stać na bardzo dużo.”

884
0
PODZIEL SIĘ

W rozmowie z naszym portalem Damian Wojtasik opowiada o zakończonych w niedzielę (7 lipca) Mistrzostwach Świata w siatkówce plażowej w Starych Jabłonkach.

 

 

 

 

CzasSiatkówki: Nie byliście faworytem tego turnieju, jednak nie zawiedliście fanów i dostarczyliście wielu emocji. Co miało wpływ na to, że potrafiliście walczyć z najsilniejszymi rywalami i niewiele brakowało Wam do zwycięstwa w tych pojedynkach?

Damian Wojtasik: Z Mistrzostw Świata jesteśmy bardzo zadowoleni, ponieważ pokazaliśmy kibicom i sobie, że potrafimy walczyć na równi z takimi parami jak Mistrzowie Świata czy medaliści Igrzysk Olimpijskich. Nawet jeśli te mecze były przegrane w tie-breakach to i tak kibice podchodzili do nas i dziękowali nam oraz  gratulowali wspaniałej gry i walki.

 

 

 

W drugim secie meczu przeciwko hiszpańskiej parze Herrera/Gavira pokazaliście, że potraficie walczyć do końca, jednak nie udało Wam się wygrać tie-breaka. Co Twoim zdaniem zaważyło na losach tego spotkania?

Na pewno brak ogrania i doświadczenia w takich turniejach. Pewnie się ucieszyliśmy, że gładko wygraliśmy seta i następny się tak samo wygra, ale jak widać tak nie było.

 

 

 

Trzy spotkania w tym turnieju przegraliście w tie-breaku. Czy Twoim zdaniem przyczyną tych porażek może być brak ogrania na imprezach tej rangi?

Myślę, że to jest główny powód naszych przegranych, ponieważ nie jeździmy na takie turnieje, gdyż nie mamy pieniędzy na takie wyjazdy. Jednak my i tak czujemy się wygrani na tych Mistrzostwach, ponieważ pokazaliśmy walkę w każdym meczu.

 

 

 

Czy przed turniejem spodziewałeś się, że wszystkie polskie duety wyjdą z fazy grupowej?

Nie myślałem o pozostałych parach, skupiałem się tylko na naszym duecie, mieliśmy plany wyjścia z grupy i zagrania na 200 % swoich możliwości. Na pewno się sprawdziło to, że chcieliśmy wyjść z grupy.

 

 

 

Czy liczyłeś na to, że któraś z polskich par zdobędzie w Starych Jabłonkach złoty medal?

Jakieś rozmowy były, że może Fijałek/Prudel jednak stało się jak się stało, ale tak jak mówię, my nie skupialiśmy sie na kolegach, tylko na sobie i swojej grze.

 

 

 

Co dał Ci udział w tak prestiżowej imprezie?

Tylko same plusy – na pewno dodał pewności siebie i wiem, że nasz duet stać na bardzo dużo.

 

 

 

W Starych Jabłonkach jak zawsze pojawiło się wielu kibiców. Czy to motywowało Was do pokazania się z jeszcze lepszej strony?

Na nasze mecze przychodziło dużo kibiców i ludzi z naszego fun clubu. Na pewno gra się o wiele lepiej przy ludziach, którzy w nas wierzą i nam kibicują i za to im dziękujemy z całego serca.

 

 

 

17. miejsce  na Mistrzostwach Świata można potraktować jako sukces. Czy liczysz na to, że dzięki temu dostaniecie więcej okazji do zaprezentowania swoich umiejętności na arenie międzynarodowej?

Myślę, że pokazaliśmy władzom Polskiego Związku Piłki Siatkowej, że potrafimy grać dobrą siatkówkę i walczyć z najlepszymi. Mamy nadzieję, że pomogą nam w wyjazdach na turnieje World Tour i CEV w następnym sezonie.

 

 

 

Co sądzisz o organizacji tego turnieju?

Organizacja była dopięta na ostatni guzik. Nic dodać nic ująć. Myślę, że nam zawodnikom, jak i kibicom niczego nie brakowało na tym turnieju ze strony organizacyjnej.

 

 

 

 

Z Damianem Wojtasikiem rozmawiała Olga Król 

 

 

 

 

BRAK KOMENTARZY