CEV Masters Baku: Dobry początek w wykonaniu Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka

CEV Masters Baku: Dobry początek w wykonaniu Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka

508
0
PODZIEL SIĘ

Piotr Kantor i Bartosz Łosiak to jedyni polscy zawodnicy, którzy udali się do Baku, aby tam rywalizować w ostatnim w tym sezonie turnieju z cyklu CEV Masters. Aktualni Mistrzowie Polski w pierwszym meczu zagrali z austriackim duetem Schnetzer/Murauer.

 

Pierwsze akcje tego spotkania były bardzo nerwowe zarówno po stronie polskich, jak i austriackich zawodników. Pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wysunęli się biało-czerwoni (4:2), jednak ich rywale szybko doprowadzili do wyrównania (4:4). Polacy robili, co w ich mocy, aby wypracować sobie kilka „oczek” przewagi. Błędy własne Austriaków, a także skuteczna gra Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka spowodowały, że polscy zawodnicy osiągnęli trzy punkty nadwyżki (8:5). Niewymuszone pomyłki po polskiej stronie pozwoliły parze Schnetzer/Murauer na doprowadzenie do remisu (8:8). Na przerwie technicznej utrzymywał się wynik 11:10 na korzyść Austriaków. Po obowiązkowej pauzie w grze rywale Polaków zdołali wypracować sobie trzypunktowe prowadzenie (13:10). W tym momencie polscy zawodnicy zdecydowali się na wzięcie czasu, a po nim udało im się zniwelować starty i doprowadzić do wyrównania (16:16). Gra w tym secie rozpoczęła się od nowa. Końcówkę tej partii Kantor i Łosiak rozegrali perfekcyjnie, co przełożyło się na zwycięstwo w premierowej odsłonie (21:17).

 

Początek drugiego seta należał do wyrównanych. Przez znaczną część partii gra toczyła się punkt za punkt, a żaden z duetów nie był w stanie wypracować sobie kilkupunktowej przewagi. Jako pierwszym udało się to Austriakom (6:4, 8:5). Po raz pierwszy w tej odsłonie Piotr Kantor i Bartosz Łosiak musieli odrabiać straty, jednak nie było to łatwe zadanie, ponieważ austriaccy zawodnicy grali bardzo skutecznie (9:6). Przy stanie 10:6 na korzyść pary Schnetzer/Murauer biało-czerwoni zdecydowali się na wzięcie czasu, a po nim sytuacja Polaków nie uległa poprawie, a wręcz przeciwnie – pogorszyła się. W pewnym momencie prowadzenie Austriaków wynosiło aż siedem „oczek” (14:7). Na przerwie technicznej utrzymywał się stan 14:7 na korzyść duetu z Austrii. Dopiero po obowiązkowej pauzie w grze Kantor i Łosiak zaczęli odrabiać starty (10:14, 13:16). Reprezentanci Polski robili, co w ich mocy, aby odwrócić losy tego seta, jednak zawodnicy z Austrii nie wypuścili swojego prowadzenia aż do końca tej partii, którą wygrali 21:19.

 

Tie-break od początku układał się po myśli biało-czerwonych, którzy w początkowej fazie tej odsłony osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (3:1), które dzięki skutecznej zagrywce Bartosza Łosiaka stopniowo powiększali (4:1, 5:1, 6:1, 7:1). W środkowej fazie patii utrzymywał się stan 10:5 na korzyść Polaków, którzy pewnie zmierzali po zwycięstwo w tym secie, jak i w całym spotkaniu. Ostatecznie tie-break zakończył się wynikiem 15:12.

 

 

Kantor/Łosiak – Schnetzer/Murauer 2:1 (21:17, 19:21, 15:12)

 

 

Jeszcze dzisiaj o godzinie 14:00 (czasu polskiego) Piotr Kantor i Bartosz Łosiak rozegrają swoje drugie spotkanie w fazie grupowej w turnieju CEV Masters Baku. Ich rywalem będzie serbski duet Antonic/Galesev.

 

 

 

Autor: Izabela Piasecka

 

Źródło: Informacja własna

 

BRAK KOMENTARZY