Biel/Bienne Masters: Falstart polskich par

Biel/Bienne Masters: Falstart polskich par

543
0
PODZIEL SIĘ

Maciej Kosiak i Maciej Rudol w turnieju głównym Biel/Bienne Masters trafili do grupy A, gdzie już na początku przyszło im się zmierzyć z rozstawionymi z numerem jeden Hiszpanami – Pablo Herrerą i Adrianem Gavirą. Po zaciętej grze w tie-breaku ze zwycięstwa cieszyć mogli się hiszpańscy zawodnicy. Michał Bryl i Kacper Kujawiak w trzech setach ulegli parze Gabathuler/Gerson.

 

Wygrana była na wyciągnięcie ręki 

 

Początek premierowej partii był wyrównany. Pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wysunęli się Polacy (7:5), ale reprezentanci Hiszpanii szybko doprowadzili do remisu (7:7), a chwilę potem Pablo Herrera i Adrian Gavira mieli już o trzy „oczka” więcej niż polscy zawodnicy (11:8). Na przerwę techniczną oba duety schodziły przy stanie 12:9 na korzyść siatkarzy z Hiszpanii. Po czasie biało-czerwoni rozpoczęli odrabianie strat (11:13, 12:13), ale hiszpańscy zawodnicy skutecznie im to uniemożliwiali, prowadząc z nimi wyrównaną grę. Mimo usilnych starań to właśnie Hiszpanie utrzymywali cały czas prowadzenie (15:13). Tuż przed decydującą częścią seta reprezentanci Hiszpanii mieli cztery punkty więcej niż Maciej Kosiak i Maciej Rudol (18:14). Końcówka partii należała do pary Herrera/Gavira, która wygrała premierową odsłonę 21:17.

 

Pablo Herrera i Adrian Gavira kolejnego seta rozpoczęli od dwupunktowego prowadzenia (2:0). Polacy już na początku partii musieli odrabiać straty, co udało im się stosunkowo szybko, bo już po chwili na tablicy wyników widniał remis (3:3). Przez jakiś czas gra prowadzona była punkt za punkt, dopóki Maciej Kosiak i Maciej Rudol zdołali wypracować sobie dwa „oczka” przewagi (7:5). Hiszpanie jednak po chwili doprowadzili do wyrównania (7:7), ale reprezentanci Polski, ale Polacy ponownie odskoczyli rywalom i na przerwę techniczną duety zeszły przy pięciopunktowym prowadzeniu polskich zawodników (13:8). Po czasie biało-czerwoni dopisali na swoje konto czternaste „oczko” (14:8). Para Kosiak/Rudol stopniowo powiększała swoją przewagę (17:9). W końcówce seta Pablo Herrera i Adrian Gavira zaczęli odrabiać straty, zbliżając się do rywali (16:19), ale w decydującej fazie partii lepsi okazali się Polacy, którzy triumfowali w niej 21:17, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się lepiej dla Macieja Kosiaka i Macieja Rudola, którzy już na początku seta osiągnęli trzypunktowe prowadzenie (3:0). Dobra postawa Polaków spowodowała, że zdołali oni powiększyć swoją przewagę do czterech „oczek” (5:1). W środkowej części partii biało-czerwoni nadal utrzymywali dystans punktowy (7:3), ale w pewnym momencie gra reprezentantów Polski uległa pogorszeniu, co skutecznie wykorzystali Hiszpanie, doprowadzając do remisu (10:10). Końcówka tie-breaka toczyła się punkt za punkt i była bardzo emocjonująca. Po zaciętej grze na przewagi ze zwycięstwa w partii tej mogli się cieszyć reprezentanci Hiszpanii (17:15).

 

 

Herrera/Gavira – Kosiak/Rudol 2:1 (21:17, 17:21, 17:15)

 

 

 

Tie-break na korzyść Szwajcarów

 

Michał Bryl i Kacper Kujawiak mieli zapewniony udział w turnieju głównym CEV Masters w Biel/Bienne i w pierwszym meczu grupowym zmierzyli się z Phlippem Gabathulerem i Mirco Gersonem. Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki punkt za punkt, bo obydwie pary popisywały się mocnymi atakami (3:3). Biało-czerwoni popełnili dwa błędy w ataku, posyłając piłkę w aut, co dało ich rywalom dwupunktową zaliczkę (6:4), lecz gdy w polu zagrywki stanął Kacper Kujawiak, na tablicy wyników pojawił się remis (6:6). Serwis Michała Bryla wyprowadził Polaków na prowadzenie (9:7), ale Szwajcarzy szybko wyrównali stan seta (10:10), by zapewnić sobie minimalną zaliczkę na przerwie technicznej (11:10). Mirco Gerson popisał się punktowymi zagrywkami (13:10) i od tej pory to Szwajcarzy utrzymywali się na prowadzeniu. Kacper Kujawiak doprowadził do wyrównania (14:14), a po chwili o czas poprosiła para ze Szwajcarii, gdyż Polacy mieli zaliczkę (15:14). Michał Bryl kilka razy zapunktował blokiem (18:15) i Polacy utrzymywali przewagę (20:17). Sytuacja zmieniła się po czasie, kiedy to Szwajcarzy odrobili straty (19:20), lecz ostatecznie biało-czerwoni zdobyli wymagane dwa „oczka” przewagi (21:19).

 

Również druga partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt, ale minimalnie lepsi cały czas byli Szwajcarzy. Gdy w polu zagrywki pojawił się Mirco Gerson, prowadzenie pary ze Szwajcarii wzrosło do trzech „oczek” (10:7) i o czas poprosili reprezentanci Polski. Po przerwie Polacy odrobili straty i na przerwie technicznej tracili do rywali już tylko jeden punkt (10:11), by tuż po niej doprowadzić do remisu i wyjść na prowadzenie (12:11). Reprezentanci Polski nie radzili sobie w przyjęciu (12:15), ale nadgonili wynik dzięki blokom Michała Bryla (15:16). To jednak nie wystarczyło do wygrania tego seta i o losach spotkania zadecydować musiał tie-break (21:18).

 

Od punktowego bloku ostatnią partię rozpoczął Michał Bryl, ale po chwili to Szwajcarzy byli na prowadzeniu, po zagrywce Mirco Gersona (5:2), powiększonym po chwili przez blok Philippa Gabathulera (6:2). Reprezentanci Polski zaczęli dokładniej przyjmować i spokojniej grać w ataku, dzięki czemu odrobili część strat (5:7, 7:8), by doprowadzić do remisu (8:8). Gracze ze Szwajcarii ponownie odskoczyli na dwa „oczka” (10:8), ale biało-czerwoni nie pozwalali im nadal go powiększać (10:11). Błędy Polaków spowodowały, że duet Gabathuler/Gerson był w lepszej sytuacji (13:10). Chociaż Polacy starali się doprowadzić do remisu, to ostatecznie mecz na swoją korzyść zakończyli Szwajcarzy (15:13)

 

Gabathuler/Gerson – Bryl/Kujawiak 2:1 (19:21, 21:18, 15:13)

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY