Benjamin Toniutti: „Każdy z czternastu zawodników miał swój udział w tym zwycięstwie”

Benjamin Toniutti: „Każdy z czternastu zawodników miał swój udział w tym zwycięstwie”

650
0
PODZIEL SIĘ

Zanim doświadczyliśmy emocji w meczu o złoto, pozytywnych wrażeń nie zabrakło we wcześniejszym pojedynku. Reprezentacja Francji zagrała wczoraj z kadrą Włoch o brązowy medal Ligi Światowej. Trójkolorowi od początku kontrolowali przebieg pojedynku i już po trzech setach mogli cieszyć się z wywalczenia brązowego krążka.

 

 

Za dużo błędów, za mało chłodnej głowy

 

Reprezentacja Włoch przyjechała do Krakowa, aby walczyć o zwycięstwo w Lidze Światowej. Włosi przegrali jednak w półfinale z reprezentacją Serbii, a następnie nie zdołali pokonać Francuzów. Gianlorenzo Blengini, szkoleniowiec reprezentacji Włoch nie ukrywał faktu, że w grę jego drużyny wkradło się pewne rozluźnienie, brak koncentracji w końcowych fragmentach setów: „Przede wszystkim gratulacje dla Francji. Jestem bardzo rozczarowany wynikiem. Przegraliśmy ten mecz w końcówkach dwóch pierwszych setów. Zrobiliśmy zbyt wiele błędów w różnych sytuacjach – w zagrywce, w ataku, w taktyce. W końcówce pierwszego i drugiego seta mieliśmy swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy. Francja grała lepiej i dlatego wygrała”.

 

Przypomnij sobie, jak przebiegało starcie o brązowy medal

 

W meczach o tak wysoką stawkę ważne jest nastawienie psychiczne i umiejętność radzenia sobie z presją. Francuzi we wczorajszym spotkaniu zachowali więcej zimnej krwi w rozstrzygających fragmentach, na co zwrócił uwagę Emanuele Birarelli, kapitan włoskiej drużyny: „Oczywiście jesteśmy rozczarowany wynikiem, to był bardzo trudny mecz. Francja zasłużyła na zwycięstwo, a my musieliśmy zrobić więcej w tym starciu. Nie mieliśmy energii potrzebnej do gry przeciwko Francuzom. Jest to bardzo dobry zespół, byli silni psychicznie. Myślę, że musimy grać lepiej w tego typu meczach, które zawsze są sprawdzianem mentalności zawodników. Musimy podejść lepiej do kolejnych spotkań”.

 

Osmany Juantorena, przyjmujący kadry Włoch, także nie ukrywał swojego niezadowolenia z wyniku, biorąc po części winę na siebie: „Zaczęliśmy mecz dobrze, ale pod koniec pierwszego seta popełniłem za dużo błędów w odbiorze. Nie mogłem skupić się na meczu z powodów rodzinnych i jest mi bardzo przykro z tego powodu. Francja wykorzystała nasze słabości i wygrała”.

 

Sprawdź, kto odebrał nagrody indywidualne

 

Zgrany zespół kluczem do podium

 

Reprezentacja Francji przyjechała do Krakowa, aby bronić tytułu wywalczonego przed rokiem. Nie udało się tego dokonać, gdyż w półfinale Trójkolorowi ulegli reprezentacji Brazylii. Pozostała więc walka o brązowy medal, której Francuzi nie zamierzali przegrać. „Dziękuję za gratulacje. Wygraliśmy dzisiaj. Ważne było dla nas, aby dotrzeć na podium, bo nasza historia zwycięstw jest krótka. Jak zostało już powiedziane, obydwa zespoły były zmęczone i brakowało energii. Graliśmy naszą grę, chcemy aby nasi zawodnicy cieszyli się grą. Mój zespół nie jest łatwym do prowadzenia, ale lubią grać i wygrywać, a to jest najważniejsze” – skomentował po spotkaniu Laurent Tillie, szkoleniowiec reprezentacji Francji.

 

Benjamin Toniutti, rozgrywający kadry Trójkolorowych, podkreślił, że wywalczenie medalu nie należy do rzeczy łatwych, ale najważniejsze jest to, że swój udział miał cały zespół: „Jestem bardzo dumny z mojego zespołu, bo nie łatwo jest zdobyć medal i to jest zawsze ważne. Po kwalifikacjach olimpijskich wszystkie zespoły były zmęczone. W tym tygodniu wielu graczy można było zmienić. Każdy z czternastu zawodników miał swój udział w tym zwycięstwie”.

 

Mecz o brązowy medal ma to do siebie, że obie drużyny przystępują do niego po przegranych, które dla jednych są bardziej, dla drugich nieco mniej dotkliwe. Ważne jest, aby zespół jak najszybciej zapomniał o niepowodzeniu i skupił się na tym, co jeszcze jest do wywalczenia. „To był naprawdę trudny mecz dla nas, zwłaszcza po przegranym półfinale. Po meczu z Brazylią byliśmy trochę zdenerwowani, bo nie pokazaliśmy swojej najlepszej gry. Jednak mamy wielką ekipę graczy, prawdziwy kolektyw, zawsze trzymamy się razem – czy wygrywamy, czy mamy gorsze momenty w meczu. Myślę, że dzisiaj zagraliśmy lepiej niż wczoraj, zagraliśmy na maksimum możliwości na dzień dzisiejszy, bo nadal potrzebujemy więcej czasu, aby być w najwyższej formie. Jestem bardzo szczęśliwy, że wygraliśmy ten mecz, bo chcieliśmy zakończyć ten turniej na podium. Zagramy przeciwko Włochom pierwszy mecz na Igrzyskach Olimpijskich, więc to zwycięstwo ma podwójne znaczenie” – zakończył Jenia Grebennikov, najlepszy libero turnieju finałowego w Krakowie.

 

Źródło: www.fivb.org / opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY