Bartosz Łosiak: „Cel jest tak blisko, a zarazem tak daleko”

Bartosz Łosiak: „Cel jest tak blisko, a zarazem tak daleko”

832
0
PODZIEL SIĘ

Bartosz Łosiak i Piotr Kantor sezon olimpijski rozpoczną już w najbliższy wtorek, irańskim turniejem Kish Island Open. „Patrząc na to jak przebiegały nasze przygotowania, to z optymizmem patrzymy na ten pierwszy turniej” – powiedział w rozmowie z Czasem Siatkówki broniący pary Kantor/Łosiak.

 

Czas Siatkówki: Na początku najważniejsze pytanie – jesteście zdrowi i gotowi do sezonu?

 

Bartosz Łosiak: Jesteśmy na tyle zdrowi, że możemy spokojnie trenować i przystąpić do pierwszego turnieju, aczkolwiek jakieś drobne urazy się pojawiają, co jest normalne. Jeśli przez cały sezon tylko takie będą, to będziemy zadowoleni.

 

 

Jak wyglądały Wasze przygotowania do sezonu? Graliście jakieś mecze sparingowe? Jesteście zadowoleni ze swojej postawy, jaką w nich prezentowaliście?

 

Nasze przygotowania w tym roku były krótkie, ale bardzo intensywne. Przez trzy tygodnie byliśmy w Olsztynie i tak naprawdę już na pierwszym treningu zaczęliśmy wszystko robić. Z reguły jak rozpoczynaliśmy przygotowania, to wszystko odbywało się etapami, np. pierwszy tydzień nie skakaliśmy, a więcej skupialiśmy się na wystawie i krok po kroku przechodziliśmy do następnego etapu. W tym roku mamy mało czasu, bo sezon się szybko rozpoczyna, a późno skończyliśmy zeszły. Zaczęliśmy ćwiczyć wszystkie elementy na raz. Dwa tygodnie spędziliśmy na Fuerteventurze i przepracowaliśmy je dobrze. Jesteśmy zadowoleni z tego obozu. Wygraliśmy trzy sparingi z takimi parami jak: Doppler/Horst, Böckermann/Flüggen, Stoyanovskiy/Yarzutkin. Patrząc na to jak przebiegały nasze przygotowania, to z optymizmem patrzymy na ten pierwszy turniej.

 

 

Te mecze sparingowe na pewno do końca nie odzwierciedlają Waszej aktualnej formy. Czy ten pierwszy turniej ma być takim sprawdzianem, na jakim etapie przygotowań aktualnie się znajdujecie?

 

Pierwszy turniej jest tak naprawdę kolejnym etapem naszych przygotowań. Tak na dobrą sprawę ciężko jest aktualnie stwierdzić w jakiej formie się znajdujemy, ponieważ na zewnątrz trenowaliśmy zaledwie dwa tygodnie. Mam jednak nadzieję, że znajdujemy się w optymalnej dyspozycji, aby zdobyć w Iranie jakże cenne punkty do rankingu olimpijskiego.

 

 

Pierwszy turniej zagracie w Iranie. W Polsce na porządku dziennym jest to, że na Wasze mecze przychodzą również kobiety. To na pewno będzie dla Was niecodzienna sytuacja.

 

Jest to trochę dziwna sytuacja, ale kultura kraju tego wymaga, więc nam nie pozostaje nic innego, jak się dostosować. W zeszłym sezonie taką samą sytuację mieliśmy w Katarze. Tak naprawdę, my jako zawodnicy skupiamy się na rozgrywanym właśnie meczu, a to co dzieje się wokół nas schodzi wtedy na dalszy plan.

 

 

Jakie są Wasze plany na ten sezon? Zamierzacie pojechać na wszystkie turnieje?

 

Na dzień dzisiejszy plan jest taki, żeby zagrać w jak największej ilości turniejów przed zamknięciem rankingu olimpijskiego. Nie da się ukryć, że potrzebujemy tych punktów. Plan na ten sezon dla wszystkich par jest chyba taki sam, a są nim Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro.

 

 

Nie ukrywajmy, będzie to zapewne najtrudniejszy sezon w Waszej karierze. Co będzie najważniejsze w nim – granie cały czas na równym poziomie, zdrowie czy może coś innego?

 

Myślę, że spokojna i chłodna głowa mogą okazać się kluczowe. Nie możemy patrzeć w ranking i liczyć ile punktów potrzebujemy. Musimy skupić się na danym turnieju i grać najlepiej jak tylko potrafimy, ale tak jak powiedziałaś, ważne będzie również granie cały czas na równym poziomie, bo w naszym przypadku ta gra często faluje. Zdrowie jest najważniejsze i mam nadzieję, że nam nie przeszkodzi w osiągnięciu naszego celu.

 

 

Igrzyska Olimpijski są na wyciągnięcie ręki. Myślicie trochę o tym, czy skupiacie się tylko na tym pierwszym turnieju, a potem na każdym kolejnym, czy gdzieś z tyłu głowy pojawia się ta myśl, że ten cel każdego sportowca jest tak blisko?

 

Cel jest tak blisko, a zarazem tak daleko, więc nie możemy wybiegać w przyszłość. Musimy skupić się na najbliższym turnieju i grać swoją siatkówkę. Trzeba poczekać do 10 czerwca, kiedy to ranking olimpijski zostanie zamknięty i będziemy wszystko wiedzieć. Do tego czasu musimy uzbroić się w cierpliwość, bo na dzień dzisiejszy nie ma co gdybać.

 

 

 

Z Bartoszem Łosiakiem rozmawiała Izabela Piasecka

BRAK KOMENTARZY