Bartosz Kwolek: „Przestoje to nasz największy mankament na razie”

Bartosz Kwolek: „Przestoje to nasz największy mankament na razie”

19
0
PODZIEL SIĘ

Verva Warszawa Orlen Paliwa cały czas pozostaje niepokonaną ekipą w PlusLidze. W niedzielę warszawianie odnieśli siódme zwycięstwo w sezonie, pokonując Cerrad Enea Czarnych Radom. W pojedynku jednak nie obyło się bez problemów, które przyczyniały się do strat kilku punktów i pomniejszania wypracowanej wcześniej przewagi.

 

Wygrywają, ale mają coś do poprawy

 

Podopieczni trenera Andrei Anastasiego od początku objęli kontrolę nad niedzielnym pojedynkiem i nie pozwalali przeciwnikom na nawiązanie z nimi walki. Po trzysetowym starciu dopisali do tabeli kolejne punkty i cały czas pozostają na fotelu lidera. Radomianie jednak nie poddawali się bez walki. Po przegranych dwóch setach szkoleniowiec Robert Prygiel dokonał kilku zmian w składzie, ale to nie zdało się na wiele. Bez problemów nie obyło się także w obozie warszawian. Chociaż gracze zespołu ze stolicy utrzymywali kontrolę nad przebiegiem pojedynku, w ich grę wkradały się momenty, w których wyższa przewaga, była przez rywali zmniejszana. „To jest nasz największy mankament na razie, te przestoje, bo naprawdę gramy fajną siatkówkę i nagle, jakby nam ktoś wyjął wtyczkę i prąd jakoś nie dochodzi wtedy do nas. Tracimy te punkty seriami i myślę, że to trzeba wyeliminować i to jest taki nasz największy mankament” – mówił po meczu w Arenie Ursynów Bartosz Kwolek.

 

Małe kroki do powrotu

 

Z pewnością jednak włodarzy drużyny Verva Warszawa Orlen Paliwa może cieszyć fakt powrotu do zdrowia Artura Udrysa. Przypomnijmy, że atakujący przed sezonem doznał kontuzji, w wyniku której nie rozpoczął razem ze swoim zespołem rozgrywek 2019/2020. W niedzielnym meczu pojawił się w składzie, i stał w kwadracie dla rezerwowych. „Dzisiaj się już przebrał i to jest kolejny krok. Trochę poskakał i poatakował, więc z tego możemy się cieszyć. Mam nadzieję, że to kwestia dni, kiedy zacznie normalnie trenować, a z normalnego treningu do grania, już jest bardzo krótka ścieżka” – wyjaśnił aktualny stan zdrowia kolegi wspomniany wcześniej przyjmujący.

 

Warszawianie, którzy od tygodnia oficjalnie grają z nowym sponsorem, a ich sprawy kadrowe idą w dobrym kierunku, już w środę powalczą o kolejne punkty. Na wyjeździe zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów i będą chcieli podtrzymać serię zwycięstw. Warto podkreślić, że mecz zapowiada się ciekawie, bełchatowianie będą bowiem chcieli zrehabilitować się po niedzielnej porażce z ekipą Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY