Bartosz Kurek: „Pierwszy set trochę podciął nam skrzydła”

Bartosz Kurek: „Pierwszy set trochę podciął nam skrzydła”

429
0
PODZIEL SIĘ

W czwartek reprezentacja Polski zmierzyła się z Rosjanami w ramach tegorocznej Ligi Światowej. Niestety Polacy nie zdołali doskoczyć do wysoko postawionej przez przeciwników poprzeczki i ostatecznie ponieśli porażkę. Nie odbiera to jednak biało-czerwonym szansy na awans do turnieju finałowego tegorocznych rozgrywek.

 

Rosjanie zdecydowanie mocniejsi

 

Spotkanie pomiędzy Rosją a Polską nie potoczyło się po myśli gospodarzy. Rosjanie okazali się lepsi w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Co do wyższości rosyjskich siatkarzy wątpliwości nie ma przyjmujący reprezentacji Polski, Bartosz Kurek. Dostaliśmy mocne lanie od dobrze dysponowanego przeciwnika. Myślę że ten pierwszy set trochę podciął nam skrzydła, ale w kontekście całego meczu byli lepsi. Przeważali w każdym elemencie” – powiedział po spotkaniu polski przyjmujący. Kurek podkreśla również, że nieobecność największych gwiazd rosyjskiej siatkówki nie miała większego wpływu na wynik spotkania, a przeciwnicy postawili poprzeczkę bardzo wysoko. To na pewno bardzo dobry zespół, może nie ma tych nazwisk do których kibice się przyzwyczaili, ale my wiedzieliśmy z kim się spotkamy i jak poprzeczka pójdzie wysoko. Dzisiaj nie udało nam się do niej doskoczyć, a co dopiero myśleć przeskoczeniu” – podsumowuje spotkanie Bartosz Kurek.

 

 

Gorzej do tej pory nie było

 

Co do słabej gry polskiego zespołu, nie ma wątpliwości również atakujący reprezentacji – Dawid Konarski, który w zwycięstwie Rosjan dopatruje się dużej zasługi polskiego zespołu. Zagraliśmy najsłabsze spotkanie z dotychczasowej Ligi Światowej. Nawet nie wiem ile w tym było zasługi Rosjan. Po prostu my graliśmy dzisiaj słabo i głównie tutaj bym wypatrywał przyczyn porażki. Rosjanie grali swoje, to co oglądaliśmy na wideo, to na co się przygotowaliśmy. Po prostu my nie zagraliśmy dobrego spotkania, stąd taki a nie inny wynik” – komentuje atakujący. Pomimo słabszej dyspozycji gospodarzy, kibice jak zawsze dopisali i wspierali graczy do ostatniej piłki. Niestety, nawet to nie pomogło przy agresywnych zagrywkach i pewnych atakach przeciwników. Według Mateusza Bieńka, właśnie zagrywka Rosjan była problemem dla polskich graczy. Rosjanie dobrze zagrywali, zagrali dużo na wysokiej piłce i to na pewno był jakiś problem. Nie mieliśmy za dużo dzisiaj do powiedzenia. Rosjanie nie dopuścili nas do głosu, nie tak to miało wyglądać. Przepraszamy kibiców, bo zgotowali nam dzisiaj świetną atmosferę, a my nie zagraliśmy tak, jakbyśmy tego oczekiwali” – komentuje środkowy reprezentacji Polski.

 

 

Final Six nadal realne

 

Pomimo przegranej z Rosjanami, drzwi do turnieju finałowego nadal są dla Polaków otwarte. W sobotę i niedzielę gracze przenoszą się do Łodzi, gdzie powalczą z Iranem i Stanami Zjednoczonymi o udział w Final Six. Wiele zależy również od wyników innych spotkań, ale Polacy musieliby wygrać obydwa weekendowe spotkania. Biało-czerwoni nie tracą jednak wiary i z walecznym nastawieniem podchodzą do ostatnich spotkań fazy grupowej. Trzeba szybko to wyrzucić z głowy i z takim agresywnym nastawieniem, z taką złością wejść w mecze w sobotę i niedzielę w Łodzi. Głęboko w to wierzę, że tak właśnie będzie i w sobotę zobaczymy zupełnie inną reprezentację” – zapowiada Dawid Konarski. Po prostu musimy wrócić do grania w siatkówkę, bo dzisiaj nie graliśmy tej siatkówki i tutaj mamy na razie problem. Będziemy chcieli wygrać  te dwa spotkania w Łodzi i wierzę w to, że już takiego meczu jak dzisiaj nie zagramy”– dodaje atakujący reprezentacji Polski.

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY