Bartłomiej Lemański: „Moje indywidualne cele zawsze są takie same, chcę się rozwijać”

Bartłomiej Lemański: „Moje indywidualne cele zawsze są takie same, chcę się rozwijać”

80
0
PODZIEL SIĘ

Bartłomiej Lemański jest kolejnym młodym zawodnikiem, który zdecydował się na przedłużenie kontraktu z Asseco Resovią Rzeszów już na początku obecnego sezonu. „Widzę, że ten klub stoi na wysokim poziomie i jest dobrze zorganizowany” – wyjaśnił powody swojej decyzji w rozmowie z nami środkowy rzeszowskiej drużyny.

 

Niewykorzystana szansa

 

Sobotni mecz rzeszowian z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle stał na wysokim poziomie, poza drugim setem, w którym wyraźnie dominowali mistrzowie Polski, wszystkie partie były rozstrzygane grą na przewagi. Zawodnikom Asseco Resovii Rzeszów zabrakło naprawdę niewiele do odwrócenia losów spotkania i doprowadzenia do tie-breaka. Zdaniem Bartłomieja Lemańskiego o ostatecznym wyniku przesądziła zbyt duża ilość błędów własnych, popełnionych w decydujących momentach. „Zrobiliśmy za dużo błędów. Pozwoliliśmy przeciwnikowi się rozpędzić. Były momenty, że traciliśmy po cztery, pięć, a nawet sześć punktów i to trzeba ograniczyć. Na pewno było dużo walki, każdego seta kończyliśmy na przewagi, poza tym drugim, gdzie zagraliśmy gorzej. Dzisiaj lepszy okazał się przeciwnik, wygrał kilkoma punktami” – powiedział po meczu Bartłomiej Lemański. Po pierwszej partii, którą rzeszowianie wygrali dopiero po wyrównanej grze na przewagi (35:33), można było się spodziewać, że gospodarze będą nie do zatrzymania w dalszej części pojedynku. W kolejnym secie jednak siatkarze Asseco Resovii Rzeszów pozwolili swoim rywalom na wypracowanie sobie przewagi, co w konsekwencji pozwoliło im wygrać trzy kolejne partie i cały mecz.

 

Przypomnij sobie przebieg pojedynku w Rzeszowie

 

 

Wysoki poziom ligowy

 

W kolejnym meczu PlusLigi rzeszowianie zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów, czyli wicemistrzem Polski. Starcie to będzie niezwykle ważne w kontekście układu w tabeli, ponieważ Asseco Resovia Rzeszów ma już na swoim koncie jedno przegrane spotkanie bez zdobyczy punktowej. Bartłomiej Lemański zwraca uwagę na istotność każdego meczu, ponieważ liga jest bardzo wyrównana i trudno przewidzieć poszczególne wyniki. „Na pewno będzie duża walka na górze tabeli i może się tam zrobić trochę ciasno. Trzeba będzie walczyć o każdy punkt” – mówi środkowy Asseco Resovii Rzeszów.

 

 

Dobry kierunek

 

Przed tą edycją rozgrywek o mistrzostwo Polski zespół Asseco Resovii Rzeszów przeszedł dużą przebudowę. Drużyna musiała się na nowo odnaleźć i zgrać, ponieważ zaszło do kilku zmian w składzie. Środkowy ekipy z Rzeszowa uspokoił jednak, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. „Myślę, że jest naprawdę dobrze i chłopaki, którzy dołączyli, też się dobrze zaaklimatyzowali w nowym środowisku, w nowej drużynie. Myślę, że to idzie cały czas ku dobremu i zobaczymy, jak to będzie wyglądało dalej” – zakończył Bartłomiej Lemański.

 

 

Dłuższa przygoda w Rzeszowie

 

Już na początku tego sezonu PlusLigi Bartłomiej Lemański zdecydował się na ważny krok, przedłużając kontrakt z drużyną, o czym możecie przeczytać TUTAJ. Środkowy zostanie w zespole do 2020 roku, a samo podjęcie decyzji nie trwało długo: „Jestem zadowolony z pracy klubu. Widzę, jak to wygląda. Widzę, że ten klub stoi na wysokim poziomie i jest dobrze zorganizowany, dlatego nie widziałem problemu, gdy dostałem propozycję zostania jeszcze dłużej”. Siatkarz na kolejny okres współpracy ma głównie cele związane z drużyną i pomocą w osiąganiu kolejnych sukcesów. Młody zawodnik ma jednak również założenie osobiste, które zamierza zrealizować w nadchodzących latach. „Chciałbym, tak jak wszyscy, wygrywać. W tym roku mamy ligę i kilka turniejów, także na pewno będziemy chcieli wyciągać z tego jak najwięcej. Myślę, że co roku będę miał takie same cele, jeśli chodzi o drużynę. Moje indywidualne cele są zawsze takie same, chcę się rozwijać” – zakończył.

 

 

 

Z Bartłomiejem Lemańskim rozmawiała Marta Chlebicka

BRAK KOMENTARZY