Bartłomiej Bołądź: „Ważne, że walczyliśmy”

Bartłomiej Bołądź: „Ważne, że walczyliśmy”

9
0
PODZIEL SIĘ

Drużyna MKS-U Ślepsk Malow Suwałki w poniedziałek przegrała z ekipą Projektu Warszawa. Chociaż podopieczni trenera Andrzeja Kowala nawiązali z rywalami walkę, ostatecznie nie wywieźli z Warszawy żadnych punktów. „Zabrakło nam trochę skuteczności w ataku w końcówkach setów” – mówił po meczu atakujący ekipy z Suwałk, Bartłomiej Bołądź.

 

Walka nie wystarczyła

 

Siatkarze MKS-u Ślepsk Malow Suwałki po zwycięstwie w drugiej kolejce z ekipą Asseco Resovii Rzeszów, w poniedziałek przegrali z drużyną Projektu Warszawa. W Arenie Ursynów zapisali na swoim koncie jedynie trzecią partię, ale walkę z przeciwnikami podtrzymali zarówno w drugiej, jak i w czwartej odsłonie. „Zabrakło nam trochę skuteczności w ataku w końcówkach partii. W drugim secie mieliśmy szansę, żeby zrównać się z Warszawą. Szkoda, że ten mecz tak wyszedł, ale ważne, że walczyliśmy” – mówił Bartłomiej Bołądź, który w pojedynku zdobył szesnaście punktów, a w tym posłał jednego asa serwisowego i ustawił jeden punktowy blok. Jak podkreślił atakujący, w drugiej partii jego drużyna miała szansę na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść, gdyż seta rozstrzygnęła dopiero gra na przewagi. Goście popełnili jednak więcej błędów niż warszawianie, a w najważniejszych momentach zadecydowało doświadczenie przeciwnika. Dla siatkarzy z Suwałk to dopiero drugie starcie w najwyższej klasie rozgrywek. Pierwsze spotkanie sezonu 2019/2020 z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zostało przełożone i zespoły rozegrają je w najbliższą środę.

 

 

Powrót do PlusLigi

 

Dla atakującego MKS-u Ślepsk Malow Suwałki gra w beniaminku PlusLigi, to powrót do kraju po dwóch sezonach w niemieckim VfB Friedrichshafen. Warto podkreślić, że w drużynie, którą ówcześnie prowadził trener Vital Heynen, Bartłomiej Bołądź prezentował się z dobrej strony, będąc ważną częścią zespołu. „To wielka przyjemność, że mogę grać w tej lidze. Jest bardzo wielu dobrych zawodników, reprezentantów swoich krajów, więc nie pozostaje nic innego, jak trenować, poprawiać swoje umiejętności i w każdym meczu walczyć” – ocenił atakujący. Przypomnijmy, że przed wyjazdem do Niemiec, Bartłomiej Bołądź reprezentował barwy Cerradu Czarnych Radom, gdzie spędził cztery lata (2013-2017). Wtedy jednak PlusLiga wyglądała trochę inaczej, a jego ekipa plasowała się w drugiej części tabeli: „Na pewno liga się wyrównała, bo już w tym roku mecze pokazały, że każdy z każdym może wygrać” – zaznaczył. Na potwierdzenie jego opinii należy przywołać choćby wszystkie pięciosetowe pojedynki, które zostały rozegrane w ciągu ostatnich dni.

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY